Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 lipca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
‹Of Things Beyond Thule, Vol. 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOf Things Beyond Thule, Vol. 2
Wykonawca / KompozytorJoe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
Data wydania19 maja 2020
Wydawca Aerophonic Records
NośnikCD
Czas trwania56:42
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
Utwory
CD1
1) Osel18:08
2) Kaali16:16
3) Smøla09:56
4) Hekla12:22
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: A co jest po drugiej stronie?
[Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love „Of Things Beyond Thule, Vol. 2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Trzy miesiące po części pierwszej do sprzedaży trafiła część druga – tym razem na płycie kompaktowej – albumu koncertowego „Of Things Beyond Thule”, pod którym podpisali się saksofoniści Joe McPhee i Dave Rempis, wiolonczelistka Tomeka Reid, kontrabasista Brandon Lopez oraz perkusista Paal Nilssen-Love.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: A co jest po drugiej stronie?
[Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love „Of Things Beyond Thule, Vol. 2” - recenzja]

Trzy miesiące po części pierwszej do sprzedaży trafiła część druga – tym razem na płycie kompaktowej – albumu koncertowego „Of Things Beyond Thule”, pod którym podpisali się saksofoniści Joe McPhee i Dave Rempis, wiolonczelistka Tomeka Reid, kontrabasista Brandon Lopez oraz perkusista Paal Nilssen-Love.

Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
‹Of Things Beyond Thule, Vol. 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułOf Things Beyond Thule, Vol. 2
Wykonawca / KompozytorJoe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
Data wydania19 maja 2020
Wydawca Aerophonic Records
NośnikCD
Czas trwania56:42
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Joe McPhee, Dave Rempis, Tomeka Reid, Brandon Lopez, Paal Nilssen-Love
Utwory
CD1
1) Osel18:08
2) Kaali16:16
3) Smøla09:56
4) Hekla12:22
Wyszukaj / Kup
Można chyba założyć, że koncert zagrany 16 grudnia 2018 roku w chicagowskim klubie jazzowym Hungry Brain przez wymieniony w „zajawce” kwintet dzielił się na dwie części. Przynajmniej jeśli wsłuchać się w obie odsłony albumu „Of Things Beyond Thule” (opublikowane przez należącą do Dave’a Rempisa wytwórnię Aerophonic Records), dostrzec – a raczej usłyszeć – można pewne różnice. Nie zaskakuje więc fakt, że ostatecznie zdecydowano się zarejestrowany materiał upublicznić na dwóch odrębnych wydawnictwach: część pierwszą na krążku winylowym, drugą na kompakcie. Podstawowa odmienność jest taka, że na „Vol. 2” znacznie mniejszą rolę odgrywa trąbka kieszonkowa Joego McPhee, znacznie większą natomiast zestaw saksofonów, na których grają obaj członkowie sekcji dętej, to jest właśnie McPhee (saksofon tenorowy) oraz jego młodszy o pokolenie kompan, czyli Dave Rempis (altowy, barytonowy i tenorowy).
Co natomiast – oczywiście poza składem zespołu (nie zapominajmy bowiem ani przez moment o wiolonczelistce Tomece Reid, kontrabasiście Brandonie Lopezie oraz norweskim perkusiście Paalu Nilssen-Love) – łączy obie płyty? Otóż fakt, że zawierają one kompozycje, które można uznać za freejazzowe suity. Wprawdzie w przypadku „Vol. 1” zostało to dobitniej podkreślone (chociażby w tytule podzielonego na dwie części utworu), to jednak na „Vol. 2” również kolejne fragmenty są ze sobą ściśle powiązane. W efekcie otrzymujemy prawie godzinną – bez kilku minut – improwizowaną opowieść, która – dla ułatwienia odbioru słuchaczowi pyty – została rozpisana na cztery rozdziały o dość enigmatycznych zresztą tytułach: „Osel”, „Kaali”, „Smøla” oraz „Hekla”.
Ta godzinna podróż obfituje w wiele impulsywnych emocji, ale nie brakuje w niej również chwil przeznaczonych na ukojenie i kontemplację. Muzycy zadbali o to, aby z jednej strony nie stłamsić słuchacza kakofonią dźwięków, ale z drugiej też nie uśpić. Proporcje są więc doskonale wyważone, choć jednak dla osób, które nie są zagorzałymi wielbicielami free jazzu – całość może wydać się ciężkostrawna. Z kolei ci, którzy gustują w improwizacjach – będą w pełni usatysfakcjonowani. Zwłaszcza że początek płyty jest bardzo intensywny i „gęsty”: od pierwszych sekund, oczywiście oprócz dęciaków, nie brakuje również dźwięków wiolonczeli, a bębniarz posiłkuje się „przeszkadzajkami”. Całość, mimo słyszalnego luzu, ma bardzo konsekwentną konstrukcję i prezentuje się zaskakująco posępnie (nawet wówczas, kiedy Joe McPhee sięga po swoją trąbkę). Dużo jest w „Osel” zadumy; nawet wtedy, gdy kwintet podkręca nieco tempo, pilnuje się, aby nie wykroczyć poza przyjęte ramy (i nie ma to nic wspólnego z zarzuceniem skłonności improwizacyjnych).
Utwór drugi w kolejności, „Kaali”, otwiera awangardowa, neoklasyczna partia wiolonczeli. Nie bez przyczyny – Tomeka Reid sygnalizuje tym samym formę narracji, która obowiązywać będzie przez kilkanaście kolejnych minut, a pozostali instrumentaliści podporządkowują się jej „listowi przewodniemu”. Z czasem robi się więc coraz bardziej balladowo i hipnotycznie, co stanowi idealną podkładkę pod finałową partię saksofonu. Nie mniej stonowany jest początek części zatytułowanej „Smøla”, choć tu – przede wszystkim za sprawą porywczego dialogu saksofonistów – zespół przypomina sobie o swoich freejazzowych korzeniach. Aczkolwiek trafiają się również momenty spokojniejsze, bardziej melodyjne. Całość wieńczy „Hekla”, w której muzycy przechodzą od sekwencji mocno energetycznych ku coraz spokojniejszym, wycofanym, powłóczystym, a w finale – niemal kołysankowym. Jedno jest pewne: czworgu Amerykanom i Norwegowi zależało na tym, aby ich improwizacje wykraczały poza szufladkę z napisem „free”, stąd tak wiele chwil wyciszenia i mogących zapisać się na dłużej w pamięci partii dęciaków. Aż chciałoby się kiedyś usłyszeć „Of Things Beyond Thule, Vol. 3”, ale obawiam się, że na tym zakończył się tamten niedzielny wieczór w Głodnym Umyśle.
koniec
11 czerwca 2020
Skład:
Joe McPhee – saksofon tenorowy, trąbka kieszonkowa
Dave Rempis – saksofon altowy, saksofon barytonowy, saksofon tenorowy
Tomeka Reid – wiolonczela
Brandon Lopez – kontrabas
Paal Nilssen-Love – perkusja

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Krótko o muzyce: Krůk Krukowi oka nie wykole
Sebastian Chosiński

22 VII 2021

Do niedawna jeszcze na polskiej scenie muzycznej nazwa Kruk kojarzyła się przede wszystkim z zespołem grającym melodyjny hard rock. Trzy lata temu jednak na scenę odważnie wkroczyła warszawska grupa… Krůk, której twórczość zahacza o folk i rockową alternatywę. Świadczy o tym jej ubiegłoroczny pełnowymiarowy debiut – „Nibykwiaty”.

więcej »

Krótko o muzyce: Marzenia milionera
Sebastian Chosiński

20 VII 2021

Jeżeli macie mniej więcej pięćdziesiąt lat i nie odstręcza Was melodyjny hard rock i muzyka określana mianem AOR, płyty sygnowane nazwą Intelligent Music Project powinny przypaść Wam do gustu. Wydany w tym roku album „The Creation” jest szóstym w jego dorobku. Wprawdzie nie najlepszym, ale na pewno nie słabym.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Do tańca, nie do różańca
Sebastian Chosiński

15 VII 2021

Po wydanym na początku roku albumie „Continuation” dyskografia Koman Band wzbogaciła się o kolejną wypełnioną archiwaliami płytę. Różnica jednak jest taka, że na „Suicie słonecznej” otrzymujemy nie zbiór utworów z różnych sesji, lecz pełnoprawną, ponad czterdziestominutową kompozycję stworzoną z myślą o… balecie.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.