Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 października 2021
w Esensji w Esensjopedii

Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
‹Live 29.01.2011›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive 29.01.2011
Wykonawca / KompozytorApostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
Data wydania24 lutego 2020
Wydawca HRPP Records
NośnikCD
Czas trwania79:15
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
Utwory
CD1
1) Bar Wah Wah08:23
2) Pinocchio’s Dreams09:14
3) Bonnies Eyes08:40
4) Ta-Ta13:08
5) In the Big City08:30
6) Gary05:01
7) Back to North08:07
8) New Century06:00
9) The Secret World of Marian04:40
10) Moussaka in the Evening07:31
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Tajemniczy świat „Lakisa”
[Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband „Live 29.01.2011” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To prawdziwie międzynarodowy projekt! Powstał w Polsce, ale tworzą go urodzony w naszym kraju grecki gitarzysta Apostolis Anthimos, rezydujący w Stanach Zjednoczonych kameruński basista Étienne M’Bappé oraz angielski perkusista Gary Husband. W 2011 roku spotkali się, aby zagrać razem kilka koncertów. Dziewięć lat później ukazała się płytowa dokumentacja pierwszego z nich – „Live 29.01.2011”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Tajemniczy świat „Lakisa”
[Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband „Live 29.01.2011” - recenzja]

To prawdziwie międzynarodowy projekt! Powstał w Polsce, ale tworzą go urodzony w naszym kraju grecki gitarzysta Apostolis Anthimos, rezydujący w Stanach Zjednoczonych kameruński basista Étienne M’Bappé oraz angielski perkusista Gary Husband. W 2011 roku spotkali się, aby zagrać razem kilka koncertów. Dziewięć lat później ukazała się płytowa dokumentacja pierwszego z nich – „Live 29.01.2011”.

Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
‹Live 29.01.2011›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive 29.01.2011
Wykonawca / KompozytorApostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
Data wydania24 lutego 2020
Wydawca HRPP Records
NośnikCD
Czas trwania79:15
Gatunekjazz, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Apostolis Anthimos, Étienne M’Bappé, Gary Husband
Utwory
CD1
1) Bar Wah Wah08:23
2) Pinocchio’s Dreams09:14
3) Bonnies Eyes08:40
4) Ta-Ta13:08
5) In the Big City08:30
6) Gary05:01
7) Back to North08:07
8) New Century06:00
9) The Secret World of Marian04:40
10) Moussaka in the Evening07:31
Wyszukaj / Kup
Zdaję sobie sprawę – i nawet nie będę miał tego nikomu za złe – że nie wszyscy zgodzą się z tym stwierdzeniem, ale nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że najwybitniejszym gitarzystą rockowym i jazzrockowym w naszym kraju jest od prawie pięciu dekad Apostolis Anthimos – jeden z filarów legendarnego tria SBB. Jego solówka w utworze tytułowym z płyty „Memento z banalnym tryptykiem” (1980) to prawdziwe arcydzieło, które można postawić w jednym rzędzie z dokonaniami takich mistrzów progresywnej gitary, jak David Gilmour, Robert Fripp, teve Hackett czy Andrew Latimer. A podobnych partii w swoim dorobku „Lakis” ma znacznie, znacznie więcej. Jest też, co czasami umyka uwadze mniej obeznanych w jego biografii słuchaczy, artystą niezwykle wszechstronnym, który idealnie odnajduje się nie tylko w składach rockowych, ale również w jazzowych i bluesowych. Chociaż przede wszystkim kojarzony jest z gitarą solową, to jednak z wielkim zamiłowaniem gra na perkusji (do kanonu rodzimego rocka przeszły jego perkusyjne pojedynki z Jerzym Piotrowskim), ale też instrumentach klawiszowych czy… banjo.
Od półwiecza, wraz z Józefem Skrzekiem i Jerzym Piotrowskim, jest fundamentem zespołu SBB, choć współpracował również z wieloma innymi wykonawcami (polskimi i zagranicznymi). Kiedy w latach 90. ubiegłego wieku trio pojawiało się na scenie jedynie okazjonalnie i nie publikowało nowych płyt studyjnych, zdecydował się na rozpoczęcie kariery solowej. Sygnowane swoim nazwiskiem albumy nagrywał w Stanach Zjednoczonych, Grecji i Polsce; nie przebiły się one wprawdzie do powszechnej świadomości, ale zawsze mogły liczyć na grono wiernych odbiorców. Do tej pory wydał sześć krążków kompaktowych: „Days We Can’t Forget” (1994), „Theatro Live” (1999), „Back to the North” (2006), „Miniatures” (2008), „Parallel Worlds” (2018) oraz ten najnowszy, chociaż zawierający materiał archiwalny, „Live 29.01.2011” (2020). Ostatnie z wydawnictw powstało we współpracy z muzykami przybyłymi do Polski z Zachodu. Co ciekawe, wcześniej Anthimos nigdy z nimi nie grał, nie znał ich nawet osobiście. A jednak, jak można wywnioskować z wydanego właśnie koncertu, natychmiast znalazł wspólny język i poczuł bliskość duchową.
Gitarzysta basowy Étienne M’Bappé urodził się w Duali, położonym nad Zatoką Gwinejską największym mieście Kamerunu. Karierę zrobił jednak dopiero po przeprowadzce najpierw do Francji (gdzie w latach 80. współtworzył jazzrockową formację Ultramarine), a następnie do Ameryki Północnej, gdzie związał się między innymi z The Zawinul Syndicate oraz z The 4th Dimension Johna McLaughlina. W tej ostatniej grupie poznał brytyjskiego perkusistę Gary’ego Husbanda, artystę, który jako muzyk sesyjny nagrał chyba już sporo ponad setkę płyt (a wspierał swoim talentem chociażby takich wykonawców, jak Allan Holdsworth, Gary Moore, Level 42, Jack Bruce czy Robin Trower). „Lakisa” skontaktował z nimi jego przyjaciel Marek Komar, szef europejskiego fan clubu Pata Metheny’ego (wiosną 2000 roku to on zarekomendował Józefowi Skrzekowi jako nowego perkusistę SBB Paula Wertico). M’Bappé i Husband posłuchali płyt Greka, muzyka przypadła im do gustu i pod koniec stycznia 2011 roku – gdy SBB miało akurat krótką przerwę w aktywnej działalności po wydaniu „Blue Trance” (2010) i rozstaniu z węgierskim perkusistą Gáborem Némethem – pojawili się w Polsce, aby wspólnie zagrać kilka koncertów.
Pierwszy występ tria, po zaledwie jednej próbie, odbył się w Bielskim Centrum Kultury w Bielsku-Białej. I to on właśnie trafił na album „Live 29.01.2011”, wydany w lutym tego roku przez HRPP Records (to skrót od Hard Rock Pub Pamela – nazwy toruńskiego klubu rockowego, który zajmuje się także działką wydawniczą). Na płytę trafiło dziesięć instrumentalnych kompozycji, z których dziewięć wyszło spod ręki Apostolisa (dziesiątą, będącą improwizację na fortepianie, dorzucił Husband). Pochodziły one z trzech solowych płyt „Lakisa”: dwie z „Days We Can’t Forget” („Pinocchio’s Dreams” i „In the Big City”), cztery z „Back to the North” („Bar Wah Wah”, „Bonnies Eyes”, „Back to North” i „ New Century”, który trafił także na tak właśnie zatytułowany, zarejestrowany z Paulem Wertico, krążek SBB) oraz dwie z „Miniatures” („Ta-Ta”, „Moussaka in the Evening”). Ta ostatnia, czyli „The Secret World of Marian”, to po prostu jazzrockowa wersja „Tajemniczego świata Mariana”, utworu znanego z wydanego w 1983 roku longplaya „Paczka” bluesowej grupy Krzak.
Czego można spodziewać się po tej płycie? To przede wszystkim stonowany jazz-rock – bardzo stylowy, nawiązujący do tradycji amerykańskiego fusion, wyrosłego z dokonań takich wykonawców, jak Weather Report, Mahavishnu Orchestra czy Pat Metheny Group. Nie oznacza to jednak, że trio zapatrzone jest jedynie w lata 70. czy 80. ubiegłego wieku. Ta muzyka brzmi bowiem bardzo nowocześnie. Nie brakuje w niej także, co chyba jest najistotniejsze dla wielbicieli SBB, progresywnych wtrętów w solówkach „Lakisa”. Aczkolwiek nie są one elementem dominującym. Znacznie więcej w nich subtelnego jazzrockowego, niekiedy improwizowanego, grania. Anthimos nie zawłaszcza dla siebie całej przestrzeni dźwiękowej; gdy uznaje to za konieczne, potrafi usunąć się na dalszy plan (jak w „Bonnies Eyes”), dając tym samym pole do popisu swoim kolegom (patrz: mocno wyeksponowany bas w „Pinocchio’s Dreams” i „The Secret World of Marian”, rozpędzona sekcja rytmiczna w „Ta-Ta”, wreszcie „Gary” oparty w całości na fortepianowej partii Husbanda).
Chociaż cały zespół składał się jedynie z trzech muzyków, zadbali oni o brzmieniowe bogactwo. Temu służyły wykorzystane w kilku utworach przez Apostolisa – udanie zresztą zastępujące w nich gitarę – syntezatory („Pinocchio’s Dreams”, „Back to North”, „Moussaka in the Evening”). W „Ta-Ta” z kolei Grek zagrał na timbalesach, nawiązując przy okazji intrygujący dialog z Husbandem. Trudno wprawdzie porównać tę „rozmowę” ze słynnymi „drum battle” toczonymi z „Ketą”, ale zaprzysięgli fani SBB mogli poczuć się choć przez chwilę, jak podczas pojedynku „Lakisa” z Piotrowskim. Był to pierwszy wspólny – w znaczeniu: oficjalny, przed publicznością – występ tego składu, trudno więc było oczekiwać od muzyków arcydzielności, ale słychać wyraźnie, jak z biegiem czasu trio się rozkręca, jak nabiera pewności siebie i czerpie coraz większą radość z grania. Także z tego powodu końcówka koncertu jest piorunująca. W „New Century” Apostolis gra solówkę gitarową, po wysłuchaniu której można jedynie ukłonić się nisko, do samej ziemi; z kolei w finałowym „Moussaka in the Evening” cały zespół brzmi jak potężna jazzrockowa maszyna, zdolna rozjechać każdego, kto stanie na jej drodze.
W kolejnych latach Anthimos, M’Bappé i Husband okazjonalnie pojawiali się jeszcze na scenie razem. Szkoda, że ich dotychczasowa kooperacja doczekała się tylko tej jednej rejestracji. Ale może wszystko jest dopiero przed nami. Może przyjdzie nawet taki moment, kiedy artyści znajdą czas i wejdą do studia… Pomarzyć wolno!
koniec
27 sierpnia 2020
Skład:
Apostolis Anthimos – gitara elektryczna, syntezatory, timbalesy
Étienne M’Bappé – gitara basowa
Gary Husband – perkusja, fortepian (6)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Poobiednie lenistwo
Sebastian Chosiński

19 X 2021

Po „Continuation” i „Suicie słonecznej” nadeszła pora na „Afternoon” – trzeci album z archiwaliami Koman Bandu. Tym razem do słuchaczy trafiły nagrania z 1981 roku, stylistycznie dalekie od tego, co zespół grał w latach 70. Dla wielbicieli fusion płyta może być lekkim rozczarowaniem, ale ci, którzy gustują w instrumentalnym funku i soulu będą na pewno ukontentowani.

więcej »

Śpij, kochanie, po słonecznej stronie ulicy
Sebastian Chosiński

14 X 2021

Materiał opublikowany na „Saxesful Vol. II” przez trzy lata spoczywał w archiwum. Trębacz Piotr Schmidt zdecydował się upublicznić go latem tego roku, dedykując przy okazji swemu zmarłemu miesiąc wcześniej ojcu – postaci ważnej nie tylko, co oczywiste, dla samego artysty, ale całego polskiego jazzu. Podobnie jak w przypadku „Saxesful”, tu również słyszymy wspomagających Kwartet Schmidta wybitnych polskich saksofonistów.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Tradycja jest warownym murem
Sebastian Chosiński

12 X 2021

Three Seasons, Siena Riot, Witchcraft – to zespoły, których nazwy nie są obce żadnemu wielbicielowi skandynawskiego hard rocka i metalu. To teraz wyobraźcie sobie, że z każdej z tych formacji wybieramy jednego muzyka i tworzymy z nich supertrio. Jak mogłoby się nazywać? Nie będzie Wooden Fields. A tytuł płyty? Żeby za dużo nie kombinować – taki sam!

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.