Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 października 2020
w Esensji w Esensjopedii

Taskaha

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTaskaha
Wykonawca / KompozytorTaskaha
Data wydania28 sierpnia 2020
Wydawca Taskaha
NośnikCD
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Rick Holmen, Stian Dahl, Simen Hanssen, David van Dort, Ole Martin Svendsen
Utwory
CD1
1) Mind date8:47
2) Distressed5:24
3) Reframe!6:15
4) Daylight´s fading8:35
5) Invisible5:13
6) Eden8:32
7) Nature girl6:47
8) Friday night3:53
9) The climb13:00
Wyszukaj / Kup

Krótko o muzyce: Teatr Marzeń w wersji norweskiej
[Taskaha „Taskaha” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Na debiut płytowy Norwegowie czekali sześć lat. Album, którego tytuł – „Taskaha” – jest jednocześnie nazwą zespołu, wydali za własne pieniądze za pośrednictwem założonej przez siebie firmy. Jak podkreślają, był to ich świadomy wybór. Chcieli mieć bowiem pełną kontrolę nad stylem i brzmieniem.

Sebastian Chosiński

Krótko o muzyce: Teatr Marzeń w wersji norweskiej
[Taskaha „Taskaha” - recenzja]

Na debiut płytowy Norwegowie czekali sześć lat. Album, którego tytuł – „Taskaha” – jest jednocześnie nazwą zespołu, wydali za własne pieniądze za pośrednictwem założonej przez siebie firmy. Jak podkreślają, był to ich świadomy wybór. Chcieli mieć bowiem pełną kontrolę nad stylem i brzmieniem.

Taskaha

EKSTRAKT:60%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTaskaha
Wykonawca / KompozytorTaskaha
Data wydania28 sierpnia 2020
Wydawca Taskaha
NośnikCD
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Rick Holmen, Stian Dahl, Simen Hanssen, David van Dort, Ole Martin Svendsen
Utwory
CD1
1) Mind date8:47
2) Distressed5:24
3) Reframe!6:15
4) Daylight´s fading8:35
5) Invisible5:13
6) Eden8:32
7) Nature girl6:47
8) Friday night3:53
9) The climb13:00
Wyszukaj / Kup
Pchają swój artystyczny wózek od 2014 roku, choć niektórzy z nich już wcześniej udzielali się w innych formacjach. Co sami lubią podkreślać, przyszli z różnych muzycznych światów. Grali i śpiewali rocka, bluesa i heavy metal, ale połączyła ich miłość do progresu – i to głównie tego, który wielką popularność zdobył w latach 90. ubiegłego wieku. To progres mocno podlany metalem, wyrastający z dokonań kanadyjskiego tria Rush, ale przede wszystkim nawiązujący do twórczości Amerykanów z Dream Theater i Queensrÿche.
Zespół Taskaha działa w Oslo. Jest kwintetem, któremu ton nadaje wokalista Rick Holmen, który przy okazji jest także autorem poetyckich tekstów formacji. Jako gitarzyści udzielają się Simen Hanssen i Stian Dahl; ten drugi w poprzedniej dekadzie wspierał swym talentem grupę SoundBorne („Hallucinations”, 2008), oscylującą stylistycznie wokół hard rocka, jazzu i folku. Sekcję rytmiczną tworzą z kolei basista David van Dort oraz perkusista Ole Martin Svendsen, który do czerwca ubiegłego roku był także członkiem progresywnego Gentle Knife („Gentle Knife”, 2015; „Clock Unwound”, 2017).
Muzycznie na debiutanckim krążku zespołu nie ma nic odkrywczego ani zaskakującego. To nade wszystko melodyjny prog-metal, który niekiedy – w swych najbardziej melodyjnych momentach (a jest ich niemało) – wkracza na pole zarezerwowane dla takich wykonawców spod znaku AOR (Album-Oriented Rock), jak Styx czy Journey. Silne wpływy Dream Theater słyszalne są głównie w „Mind Date”, „Reframe!”, „Daylight’s Fading”, „Invisible” oraz „Eden”; z kolei nawiązania do Queensrÿche – głównie w warstwie wokalnej, ale też, za sprawą wykorzystania gitar akustycznych, także w instrumentalnej – odnajdujemy w trzech kompozycjach wieńczących wydawnictwo: „Nature Girl”, „Friday Night” i „The Climb”.
Jeżeli więc oczekujecie po grupie Taskaha progresu z prawdziwego zdarzenia, czyli muzyki poszukującej, przecierającej nowe szlaki, implementującej elementy innych gatunków – odpuście sobie. Ale jeśli kręcą Was metalowa sekcja rytmiczna, motoryczne gitary i pełen rozmachu śpiew – będziecie usatysfakcjonowani. Tym bardziej że większość utworów, trwających po sześć-osiem minut (rekordzistą jest trzynastominutowy „The Climb”), daje artystom możliwość rozpięcia skrzydeł i pokazania swych możliwości instrumentalnych w całej okazałości. Dodając do tego niemałe umiejętności techniczne, można być pewnym, że ponad godzina spędzona z debiutem Norwegów nie będzie czasem straconym.
koniec
22 września 2020
Skład:
Rick Holmen (vocals)
Stian Dahl (guitars)
Simen Hanssen (guitars)
David van Dort (bass)
Ole Martin Svendsen (drums)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: W hołdzie genialnemu pianiście
Sebastian Chosiński

20 X 2020

Ten skład nigdy wcześniej ze sobą nie grał. Został „skrzyknięty” na jeden koncert, który odbył się 24 stycznia tego roku w warszawskim klubie jazzowym 12on14. Biorąc jednak pod uwagę markę artystów oraz repertuar, jaki wybrali – można było być spokojnym o jakość występu. Co zresztą potwierdza wydany przed miesiącem album „Contemplation”, który sygnowany jest przez Janczarski & Siddik 4tet.

więcej »

Ogień wciąż płonie, gniew nie wygasa
Sebastian Chosiński

15 X 2020

Boris Griebienszczikow to dla rocka radzieckiego i rosyjskiego postać pomnikowa. Wieloletni lider legendarnego petersburskiego Akwarium, ale także autor wielu albumów solowych sygnowanych pseudonimem БГ. Ten najnowszy, czyli opublikowany w czerwcu „Знак Огня”, zamyka trylogię, której poprzednimi odsłonami były krążki „Соль” oraz „Время N”.

więcej »

Krótko o muzyce: W hołdzie „Dżordżowi”
Sebastian Chosiński

13 X 2020

Ta płyta mu się po prostu należała! I dobrze się stało, że Boris Griebienszczikow doprowadził do jej wydania. „Песни Джорджа” to składanka piosenek nagranych przez zespół Аквариум [Akwarium] w latach 1981-2018, do których teksty napisał niegdyś leningradzki, a teraz petersburski poeta Anatolij Gunicki, przez przyjaciół zwany „Dżordżem”.

więcej »

Polecamy

Na ulicach Babilonu gaz

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Na ulicach Babilonu gaz
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Lament zniewolonego ludu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

W hołdzie „Dżordżowi”
— Sebastian Chosiński

W mroku spowitym mgłą
— Sebastian Chosiński

Ten, który rządzi samodzielnie (w Rosji)
— Sebastian Chosiński

Dokąd ta droga prowadzi?
— Sebastian Chosiński

Na żywo, choć jak w studiu
— Sebastian Chosiński

Przejmująca muzyka na smutne czasy
— Sebastian Chosiński

Dla każdego coś… innego
— Sebastian Chosiński

Czy należy wstydzić się jazzu, który nadejdzie?
— Sebastian Chosiński

Jazz po apokalipsie
— Sebastian Chosiński

Awangarda wychodzi z cienia
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.