Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 1 marca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Cortex
‹Legal Tender›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLegal Tender
Wykonawca / KompozytorCortex
Data wydania30 października 2020
Wydawca Clean Feed
NośnikCD
Czas trwania49:27
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Thomas Johansson, Kristoffer Berre Alberts, Ola Høyer, Gard Nilssen
Utwory
CD1
1) Anthem for the Uneasy07:27
2) Standby06:07
3) GTM06:27
4) I-9504:46
5) 10-406:31
6) Blue Gromka07:35
7) Loose Blues10:34
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Od „hymnu” do „bluesa”
[Cortex „Legal Tender” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyznam, że zdążyłem się już zaniepokoić. Nigdy jeszcze bowiem norweska supergrupa (free)jazzowa Cortex nie kazała tak długo czekać na swoją nową płytę. Pomiędzy wydaniem doskonałego albumu „Avant-Garde Party Music” a publikacją równie dobrego krążka „Legal Tender” minęły bowiem aż trzy lata. Ale najważniejsze, że wreszcie jest i nie zawiedzie nikogo, kto gustuje w jazzie improwizowanym – zarówno w tym współczesnym, jak i korzeniami wyrastającym z tradycji Johna Coltrane’a.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Od „hymnu” do „bluesa”
[Cortex „Legal Tender” - recenzja]

Przyznam, że zdążyłem się już zaniepokoić. Nigdy jeszcze bowiem norweska supergrupa (free)jazzowa Cortex nie kazała tak długo czekać na swoją nową płytę. Pomiędzy wydaniem doskonałego albumu „Avant-Garde Party Music” a publikacją równie dobrego krążka „Legal Tender” minęły bowiem aż trzy lata. Ale najważniejsze, że wreszcie jest i nie zawiedzie nikogo, kto gustuje w jazzie improwizowanym – zarówno w tym współczesnym, jak i korzeniami wyrastającym z tradycji Johna Coltrane’a.

Cortex
‹Legal Tender›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLegal Tender
Wykonawca / KompozytorCortex
Data wydania30 października 2020
Wydawca Clean Feed
NośnikCD
Czas trwania49:27
Gatunekjazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Thomas Johansson, Kristoffer Berre Alberts, Ola Høyer, Gard Nilssen
Utwory
CD1
1) Anthem for the Uneasy07:27
2) Standby06:07
3) GTM06:27
4) I-9504:46
5) 10-406:31
6) Blue Gromka07:35
7) Loose Blues10:34
Wyszukaj / Kup
Muzycy Cortex są sobie nawzajem zaskakująco wierni. Choć w przypadku działających nieregularnie supergrup nie zdarza się to często, od dziesięciu lat grają i nagrywają w tym samym składzie. To oczywiście rodzi pewne problemy, wynikające chociażby z tego, że na co dzień zaangażowani są oni w wiele innych projektów. Trzeba więc niekiedy mocno się natrudzić, aby zgrać terminy całej czwórki i znaleźć czas, w którym można wspólnie zamknąć się w studiu bądź stanąć na klubowej scenie. Rejestrowanie, jak to często bywa w przypadku zespołów rockowych, ścieżki każdego z instrumentów osobno w takim przypadku nie wchodzi w rachubę. Cortex w dużej mierze gra bowiem muzykę improwizowaną, intuicyjną, bardzo emocjonalną, która wymaga bezpośredniej intMuzycy Cortex są sobie nawzajem zaskakująco wierni. Choć w przypadku działających nieregularnie supergrup nie zdarza się to często, od dziesięciu lat grają i nagrywają w tym samym składzie. To oczywiście rodzi pewne problemy, wynikające chociażby z tego, że na co dzień zaangażowani są oni w wiele innych projektów. Trzeba więc niekiedy mocno się natrudzić, aby zgrać terminy całej czwórki i znaleźć czas, w którym można wspólnie zamknąć się w studiu bądź stanąć na klubowej scenie. Rejestrowanie, jak to często bywa w przypadku zespołów rockowych, ścieżki każdego z instrumentów osobno w takim przypadku nie wchodzi w rachubę. Cortex w dużej mierze gra bowiem muzykę improwizowaną, intuicyjną, bardzo emocjonalną, która wymaga bezpośredniej intysach kompozycje – jak w tym przypadku – nakreślone są wcześniej.
Kwartetowi niezmiennie od dekady przewodzi ceniony trębacz Thomas Johansson (między innymi w All Included, Friends & Neighbors czy Scheen Jazzorkester), a towarzyszą mu w tym dziele saksofonista Kristoffer Berre Alberts (Starlite Motel, Damana), kontrabasista Ola Høyer (z Berrem Albertsem w The Way Ahead) oraz perkusista Gard Nilssen (Bushman’s Revenge, Acoustic Unity, Supersonic Orchestra oraz polsko-norweski Maciej Obara Quartet). Wydana w ostatni piątek października płyta „Legal Tender” jest szóstą w ich dorobku, a czwartą – po „Live!” (2014), „Live in New York” (2016) oraz „Avant-Garde Party Music” (2017) – wydaną przez lizbońską wytwórnię Clean Feed, której zasług dla propagowania jazzu improwizowanego (w dużej mierze także ze Skandynawii) nie da się przecenić.
Materiał, jaki trafił na „Legal Tender”, został nagrany w studiu Amper Tone w Oslo w czasie trzydniowej sesji, która miała miejsce pomiędzy 20 a 22 listopada 2019 roku. Autorem sześciu z siedmiu zawartych na płycie kompozycji jest Thomas Johansson, tylko jedna („10-4”) wyszła spod ręki innego muzyka, konkretnie Oli Høyera. Stylistycznie jednak trudno dostrzec jakąkolwiek różnicę. Zwłaszcza że cała płyta jest bardzo różnorodna, rozpięta pomiędzy współczesnym skandynawskim free jazzem spod znaku – przykładowo – Angles 9 a klasyką reprezentowaną przez Johna Coltrane’a i Milesa Davisa czy – sięgając jeszcze głębiej w przeszłość – Charliego Parkera. Sporo tu pięknych dźwięków i uwznioślających nastrojów, mnóstwo wybitnych solowych popisów i pełnych pokory duetów. A wszystko zaczyna się z „górnego c”, od utworu, który potrafi – niemal dosłownie – wbić w ziemię. Taką właśnie moc posiada majestatyczny „Anthem for the Uneasy”, w którym grające unisono dęciaki (na tle perkusyjnych kotłów) brzmią tak rzewnie i elegijnie, że nie sposób nie poczuć drgań serca. Piękno miesza się tutaj z bezbrzeżnym smutkiem. Trudno wyobrazić sobie bardziej wyraziste otwarcie albumu.
Jeśli jednak ktoś sądził, że w tym stylu będzie utrzymany cały longplay, przeżył zapewne ogromne zdziwienie, słuchając po raz pierwszy utworu „Standby” – znacznie lżejszego od poprzednika, z tanecznym rytmem narzuconym przez kontrabasistę i bębniarza, do których pokornie dostosowują się saksofonista i trębacz. Nawet jeśli w części środkowej sekcja rytmiczna zwiększa tempo, a dęta pozwala sobie na prawdziwie improwizowane odjazdy, w finale następuje powrót do melodyjnej narracji. „GTM” to z kolei pierwsza kompozycja, w której kwartet ostro nurkuje w lata 60. XX wieku, a jednocześnie tak istotną rolę powierza Høyerowi i Nilssenowi. Akcenty zostają bowiem rozłożone dokładnie na odwrót: to kontrabas i bębny grają główne role, a dęciaki – pomijając bardzo klasyczne solo na saksofonie – pojawiają się głównie na drugim planie. Zmienia się to w następnym „I-95”, wprawdzie stonowanym, lecz mocno eksponującym zarówno saksofon, jak i trąbkę. I choć to krótka kompozycja – krótszej na całym „Legal Tender” nie ma – obfituje jednak w ekscytujące popisy, przede wszystkim Thomasa Johanssona, chociaż Gard Nilssen również stara się koledze w niczym nie ustępować.
Początek „10-4” (to właśnie ten jedyny utwór, który nie zrodził się w głowie lidera projektu) zadziwia – głównie z tego powodu, że trąbka Johanssona brzmi najpierw jak brzęcząca osa (bądź trzmiel), następnie generuje szumy, by wreszcie po kilkudziesięciu sekundach zabrzmieć „po bożemu”. Jest to jednak tylko interludium do nastrojowej partii dęciaków w stylu z jednej strony Parkera względnie Coltrane’a, z drugiej – „elektrycznego” Davisa. W podobnie klasycznym klimacie utrzymany jest „Blue Gromka”, z nadzwyczaj ekspansywnymi dęciakami. A sposób w jaki Kristoffer rozwija wątki wprowadzone wcześniej przez Thomasa, sprawia, że ręce same składają się do oklasków. Najdłuższy, ponad dziesięciominutowy, numer muzycy zostawili na zakończenie. Należy jednak podkreślić, że „Loose Blues” składa się z dwóch znacznie różniących się części, rozdzielonych kilkudziesięciosekundową ciszą. Część pierwsza wprowadza uspokojenie; druga natomiast – dzięki pulsującemu rytmowi – pobudza do brawurowego tańca z mocnym podtekstem etnicznym. Norweski kwartet nagrał kolejną doskonałą płytę, która w tym tak trudnym czasie przynosi sporo radości (mimo że nie zawsze jest optymistyczna). Cóż, dobra i wartościowa muzyka potrzebna jest zawsze. I zawsze się obroni.
koniec
10 listopada 2020
Skład:
Thomas Johansson – trąbka, muzyka (1-4,6,7)
Kristoffer Berre Alberts – saksofon altowy, saksofon tenorowy
Ola Høyer – kontrabas, muzyka (5)
Gard Nilssen – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Nordic-kraut na organowym „kwasie”
Sebastian Chosiński

25 II 2021

Choć, jeśli chodzi o przynależność gatunkową, są to dwa zupełnie odmienne światy, jest jednak coś, co łączy – poza wytwórnią Rune Grammofon – najnowsze albumy szwedzkiego Fire! oraz norweskiego Elephant9. To fakt, że obie grupy nagrały płyty znacznie różniące się od swoich wcześniejszych produkcji. W przypadku formacji Stålego Storløkkena różnice są tak duże, że „Arrival of the New Elders” równie dobrze można by uznać za dzieło solowe lidera.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dolać oliwy do Ognia!
Sebastian Chosiński

23 II 2021

Fire! nieustannie ewoluuje. Nie jest tak, że Mats Gustafsson, Johan Berthling i Andreas Werliin, stworzywszy dla siebie atrakcyjną niszę, postanowili okopać się w niej i grać dokładnie te dźwięki, jakich oczekują po nich fani. Dowodem na to „Defeat” – najnowszy krążek tria, które tym razem rozrosło się do… nie, nie Orkiestry (w nawiązaniu do Fire! Orchestra), ale kwintetu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Progresywni epigoni rewolucji
Sebastian Chosiński

18 II 2021

Gdy pada hasło Zeuhl, z miejsca na myśl przychodzi odzew: Magma. Czyli lata 70. ubiegłego wieku, kiedy styl ten się kształtował. Ale Zeuhl, mimo upływu półwiecza od swoich narodzin, wciąż trwa i ma się przyzwoicie. O czym świadczą chociażby kolejne albumy francuskiej formacji Scherzoo. Ten najnowszy zatytułowany został „05” i jest – jak łatwo się domyślić – piątym w dorobku grupy kierowanej przez François Thollota.

więcej »

Polecamy

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?

A pamiętacie…:

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Robbie Nevil – takie jest życie
— Wojciech Gołąbowski

Paper Lace – Billy bohater w noc zgonu Chicago
— Wojciech Gołąbowski

Yvonne Elliman – Maria z Magdali od Bee Geesów i Claptona
— Wojciech Gołąbowski

Irene Cara – cóż za uczucie!
— Wojciech Gołąbowski

John Parr – widzę nowy horyzont
— Wojciech Gołąbowski

Feargal Sharkey – od punka do orderu
— Wojciech Gołąbowski

Całuski dla mnie
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.