Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Neon Heart
‹Tupolev›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTupolev
Wykonawca / KompozytorNeon Heart
Data wydania1 lutego 2020
Nośnikcyfrowy
Czas trwania16:43
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Björn Wallgren, Petter Kärnekull, Daniel Borgegård Älgå, Johnny Karlsson-Kern, Magnus Nordén
Utwory
Pliki
1) Tupolev on the Ground07:48
2) Tupolev in the Air08:55
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: W „Tupolewie”, lecz nie na złamanie karku
[Neon Heart „Tupolev”, Neon Heart „Allting” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Choć krautrock był wynalazkiem stricte niemieckim i największą popularność zyskał w latach 70. ubiegłego wieku, to jednak wciąż – i to na całym świecie – nie brakuje wykonawców, którzy pełnymi garściami czerpią inspiracje z dokonań ówczesnych mistrzów. Do tego grona należy również szwedzki kwintet Neon Heart, którego przegląd twórczości zaczynamy od dwóch ubiegłorocznych EP-ek: „Tupolev” oraz „Allting”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: W „Tupolewie”, lecz nie na złamanie karku
[Neon Heart „Tupolev”, Neon Heart „Allting” - recenzja]

Choć krautrock był wynalazkiem stricte niemieckim i największą popularność zyskał w latach 70. ubiegłego wieku, to jednak wciąż – i to na całym świecie – nie brakuje wykonawców, którzy pełnymi garściami czerpią inspiracje z dokonań ówczesnych mistrzów. Do tego grona należy również szwedzki kwintet Neon Heart, którego przegląd twórczości zaczynamy od dwóch ubiegłorocznych EP-ek: „Tupolev” oraz „Allting”.

Neon Heart
‹Tupolev›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTupolev
Wykonawca / KompozytorNeon Heart
Data wydania1 lutego 2020
Nośnikcyfrowy
Czas trwania16:43
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Björn Wallgren, Petter Kärnekull, Daniel Borgegård Älgå, Johnny Karlsson-Kern, Magnus Nordén
Utwory
Pliki
1) Tupolev on the Ground07:48
2) Tupolev in the Air08:55
Wyszukaj / Kup
Dzieje pochodzącego ze Sztokholmu zespołu Neon Heart można podzielić na dwa etapy: prehistoryczny oraz współczesny. Cezurą rozdzielającą je jest 2016 rok. W tym właśnie czasie liderujący formacji perkusista Magnus Nordén wkroczył na zupełnie nową ścieżkę, zamykając ostatecznie ciągnącą się od dekady epokę „jurajską”. Co w tamtym okresie – chodzi o lata 2006-2016 – porabiał, trudno powiedzieć, albowiem nie chwali się tym na stronie internetowej; nie opublikował też żadnych nagrań z tamtych lat (choć pewnie jakieś powstawały). Dopiero kiedy pięć lat temu Magnusowi udało się w końcu skompletować skład, zarejestrował pierwsze utwory, którymi podzielił się ze słuchaczami. Oprócz Nordéna Neon Heart tworzyli wówczas: gitarzysta Björn Wallgren, saksofonista Andreas Blomkvist, klawiszowiec Göran Kinnander oraz basista Johnny Karlsson-Kern. W tym zestawieniu osobowym kwintet zarejestrował dwie kompozycje – „Großartig” (26 października 2016) oraz „Försöker du” (3 marca 2017) – które trafiły na debiutancką EP-kę zatytułowaną po prostu „Neon Heart” (jej premiera miała miejsce w październiku 2017 roku).
W tym samym czasie zdarzało się także, że do domowego studia Magnusa grupa wchodziła w okrojonym do tria składzie (jedynie z Wallgrenem i Karlssonem-Kernem). Efektem trzech takich sesji – z 14 grudnia 2016 oraz 12 kwietnia i 3 maja 2017 – stał się pełnowymiarowy debiut Szwedów, czyli album… „Trio”, który na prezentację czekał jednak dość długo, bo aż do września 2019 roku. W tym momencie formacja była już po kolejnych turbulencjach personalnych: latem trzy lata temu ostatecznie bowiem pożegnali się z nią Blomkvist i Kinnander, których zastąpili grający na elektrycznej altówce Petter Kärnekull oraz saksofonista altowy Daniel Borgegård Älgå. Ten ostatni był szczególnie cennym nabytkiem, ponieważ posiadał już spore doświadczenie w branży muzycznej: w pierwszej dekadzie XXI wieku współpracował z eksperymentalno-freejazzowym projektem Viirus (sic!), w następnej natomiast – z dużo bardziej znaną (i popularną na świecie) progresywną formacją Änglagǻrd (brał udział w nagraniu płyty „Viljans Öga”).
Pierwsza sesja w nowym składzie miała miejsce 21 sierpnia 2018 roku – wtedy kwintet zarejestrował utwory „Allting”, który trafił na tak właśnie zatytułowaną EP-kę (miała ona premierę 29 lutego ubiegłego roku), oraz „One of These Days”, który z kolei uświetnił album „Temporaria” (wydany trzy miesiące temu). Po raz kolejny zespół wszedł do studia nieco ponad miesiąc później – dokładnie 25 września – i nagrał wtedy dwuczęściową suitę „Tupolev” (upublicznioną 1 lutego 2020 roku na tak zatytułowanej EP-ce) oraz kompozycję „Till dig ännu en gang”, która premierę miała na winylowym longplayu „Neon Heart” (premiera: maj 2020). Trzecie podejście muzycy zaliczyli natomiast 15 stycznia 2019 roku, a jego owocem stał się numer „Vi rör oss framåt”, który dopełnił program EP-ki „Allting”. Strasznie to skomplikowane, prawda? Jak widać, Szwedzi często – praktycznie „na gorąco” – rejestrują nowe utwory, a potem, już po czasie, dowolnie nimi tasują. Podsumowując, chronologia wszystkich ubiegłorocznych wydawnictw muzyków ze Sztokholmu jest następująca: 1 lutego – EP „Tupolev”, 29 lutego – EP „Allting”, 29 maja – LP „Neon Heart” oraz 11 grudnia – CD „Temporaria”. I w takiej też kolejności będę je omawiać.

Neon Heart
‹Allting›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułAllting
Wykonawca / KompozytorNeon Heart
Data wydania29 lutego 2020
Nośnikcyfrowy
Czas trwania11:27
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Björn Wallgren, Petter Kärnekull, Daniel Borgegård Älgå, Johnny Karlsson-Kern, Magnus Nordén
Utwory
Pliki
1) Allting04:15
2) Vi rör oss framåt07:12
Wyszukaj / Kup
Na dobry początek – jako przekąskę – podaję na stół dwie EP-ki: w sumie cztery utwory (pod warunkiem, że „Tupoleva” potraktujemy jako dwa), które trwają niespełna pół godziny. Nie jest to wiele, ale wystarczy, aby zdefiniować podstawowe elementy stylu i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto sięgać po kolejne produkcje Neon Heart. Podstawową różnicą między obiema płytkami jest ta, że pierwsza z nich jest stuprocentowo instrumentalna, w drugiej natomiast słyszymy dodatkowo śpiew basisty Johnny’ego Karlssona-Kerna. Muzycznie zasadniczych kontrastów już nie ma. Muzyka Szwedów wywodzi się z elektronicznych (ambientowych) korzeni krautrocka; blisko jej do dokonań takich formacji, jak Can, Neu!, Cluster, Harmonia czy bardzo wczesne Tangerine Dream. W dużym stopniu oparta jest na zespołowych improwizacjach, dzięki którym z kolei zbliża się do konwencji post-rocka. Jak więc widać, na płytach sztokholmczyków znajdą dla siebie sporo ciekawego wielbiciele różnych, choć powiązanych ze sobą, gatunków.
Suita „Tupolev”, jak już wspomniałem, dzieli się na dwie części: prawie ośmiominutowy „Tupolev on the Ground” i dłuższy o – w przybliżeniu – minutę „Tupolev in the Air”. W rzeczywistości można je jednak traktować jako całość, także muzyczną; nie ma między nimi bowiem znaczących różnic, a początek części pierwszej znajduje się w tym samym punkcie co finisz drugiej. Samolot odbywa więc kilkunastominutowy lot, aby wrócić do punktu wyjścia. Co czeka słuchaczy w jego trakcie? Pełna abstrakcji i improwizacji, psychodelicznie monotonna podróż, której ton nadaje leniwie snująca się na pierwszym planie sekcja rytmiczna. Smaczki kryją się w tle – raz są to zapętlone motywy gitarowe Wallgrena, to znów powłóczyste dźwięki elektrycznych smyczków Kärnekull bądź – nierzadko zaskakująco melodyjne, kiedy indziej niepokojąco-alarmistyczne – partie saksofonowe Älgå. Panowie z Neon Heart bardzo konsekwentnie, ale bez pośpiechu budują napięcie, które ma swój punkt kulminacyjny w drugiej połowie „Tupolev in the Air”. To wtedy zespół podkręca tempo (Karlsson-Kern i Nordén grają z rockową werwą), ale też zagęszcza drugi plan, na który składają się nałożone na siebie gitara, altówka i dęciak.
Druga ubiegłoroczna EP-ka, która ukazała się ostatniego dnia lutego (pamiętajmy, że rok 2020 był rokiem przestępnym, więc było to dwudziestego dziewiątego), ma nieco – ale tylko „nieco” – inny charakter. Głównie za sprawą śpiewu Johnny’ego. Karlsson-Kern nie stara się jednak zdominować obu kompozycji; jego drżący głos nie wybija się ponad instrumenty, pojawia się obok, jakby był jednym z nich. W tytułowym „Allting” jeszcze bardziej niż na „Tupolevie” wyeksponowana jest – głównie za sprawą pulsującego basu – sekcja rytmiczna. Więcej do powiedzenia mają też gitara i saksofon, których powłóczyste brzmienia przydają utworowi niesamowitości. Podobnie rzecz ma się z ponad siedmiominutowym „Vi rör oss framåt”, w którym po zamilknięciu Johnny’ego zaczynają się harce jego kolegów. Najwięcej swobody dostaje od Magnusa saksofonista, którego solówka urokliwie ewoluuje – od nastroju balladowego do psychodelicznej improwizacji (przy okazji Älgå może sobie przypomnieć czasy, kiedy oddawał się graniu free jazzu). Całość wieńczy natomiast zgrzytliwa, ale nie tak bardzo, żeby od razu wspominać o inspiracjach noise’owych, gitara Björna. Jak na przystawkę, na pewno nie ma na co narzekać. Wasz apetyt, mam nadzieję, został tym samym zaostrzony i chętnie dowiecie się, lecz dopiero w przyszłym tygodniu, jak smakują dania główne.
koniec
18 marca 2021
Skład:
Björn Wallgren – gitara elektryczna
Petter Kärnekull – elektryczna altówka
Daniel Borgegård Älgå – saksofon altowy
Johnny Karlsson-Kern – gitara basowa
Magnus Nordén – perkusja, lider

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Nie gaście tego pożaru!
Sebastian Chosiński

13 IV 2021

Trochę to trwało! Dwa i pół roku bowiem duńska formacja Mythic Sunship kazała czekać fanom na nowy album studyjny. Na szczęście po drodze była jeszcze płyta koncertowa, która nieco osłodziła zwłokę. Dzisiaj możemy już cieszyć się wydawnictwem zatytułowanym „Wildfire”, które jest pierwszym zrealizowanym dla nowej wytwórni – amerykańskiego Tee Pee Records.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Pomnik półwiecza
Sebastian Chosiński

8 IV 2021

Współpraca SBB z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia otworzyła w 2014 roku nowy okres w historii tria. Wiązał się on z powrotem na łono zespołu perkusisty Jerzego Piotrowskiego. Sześć lat później w nowej, pandemicznej rzeczywistości grupa Józefa Skrzeka i orkiestra Miłosza Wośko spotkali się ponownie. A efektem tego stał się album koncertowy (choć zarejestrowany bez udziału publiczności) – „Z miłości jestem – live”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Ocean smutku z nutą optymizmu
Sebastian Chosiński

6 IV 2021

Siódma w ogóle, a czwarta po reaktywacji pełnowymiarowa płyta oktetu Godspeed You! Black Emperor znamionuje wciąż wysoką formę Kanadyjczyków. I chociaż na „G_d′s Pee at States End!” trudno znaleźć coś nowego, czego nie słyszelibyśmy na wcześniejszych albumach zespołu z Montrealu, to jednak jego muzyka sięga głęboko do trzewi i serca. I nie pozwala przejść obok obojętnie.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie gaście tego pożaru!
— Sebastian Chosiński

Pomnik półwiecza
— Sebastian Chosiński

Ocean smutku z nutą optymizmu
— Sebastian Chosiński

Bicie Neonowego Serca
— Sebastian Chosiński

Bezkompromisowa romantyczka
— Sebastian Chosiński

Chwila na oddech… tuż przed zmiażdżeniem
— Sebastian Chosiński

Germański duch Skandynawów
— Sebastian Chosiński

Heavymetalowa space-opera
— Sebastian Chosiński

Mamut w wieży z kości słoniowej
— Sebastian Chosiński

Dźwiganie mamuta na własnych barkach
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.