Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 14 kwietnia 2021
w Esensji w Esensjopedii

Neon Heart

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNeon Heart
Wykonawca / KompozytorNeon Heart
Data wydania29 maja 2020
NośnikWinyl
Czas trwania42:41
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Björn Wallgren, Petter Kärnekull, Daniel Borgegård Älgå, Johnny Karlsson-Kern, Magnus Nordén
Utwory
Winyl1
1) Hashima09:52
2) Det händer ingenting07:27
3) Dagarna försvann03:59
4) Till dig ännu en gang09:09
5) Tupolev in the Air08:55
6) Dagar försvinner03:19
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Germański duch Skandynawów
[Neon Heart „Neon Heart” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
W ubiegłym roku szwedzki kwintet Neon Heart podjął zmasowany atak na rynek muzyczny, wydając pomiędzy lutym a grudniem aż cztery materiały – dwie cyfrowe EP-ki i dwie pełnowymiarowe płyty: winylową i kompaktową. O EP-kach pisałem poprzednim razem, dzisiaj czas na pierwszy ze wspomnianych albumów pełnoformatowych – zatytułowany po prostu „Neon Heart”.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Germański duch Skandynawów
[Neon Heart „Neon Heart” - recenzja]

W ubiegłym roku szwedzki kwintet Neon Heart podjął zmasowany atak na rynek muzyczny, wydając pomiędzy lutym a grudniem aż cztery materiały – dwie cyfrowe EP-ki i dwie pełnowymiarowe płyty: winylową i kompaktową. O EP-kach pisałem poprzednim razem, dzisiaj czas na pierwszy ze wspomnianych albumów pełnoformatowych – zatytułowany po prostu „Neon Heart”.

Neon Heart

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułNeon Heart
Wykonawca / KompozytorNeon Heart
Data wydania29 maja 2020
NośnikWinyl
Czas trwania42:41
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Björn Wallgren, Petter Kärnekull, Daniel Borgegård Älgå, Johnny Karlsson-Kern, Magnus Nordén
Utwory
Winyl1
1) Hashima09:52
2) Det händer ingenting07:27
3) Dagarna försvann03:59
4) Till dig ännu en gang09:09
5) Tupolev in the Air08:55
6) Dagar försvinner03:19
Wyszukaj / Kup
Trzeba przyznać, że stojący na czele zespołu perkusista Magnus Nordén miał długi rozruch. Swoją artystyczną drogę rozpoczął w 2006 roku, ale dopiero jedenaście lat później wydał pierwszą płytkę (z dwoma utworami) sygnowaną nazwą Neon Heart. Na kolejną trzeba było poczekać następne dwa lata. Istotną trudnością w rozwoju kariery były częste zmiany personalne, jakie wstrząsały sztokholmską formacją. Udało się z nimi skończyć latem 2018 roku i od tamtego momentu wszystko rozwija się już jak najbardziej prawidłowo. Kwintet często zagląda do studia, rejestruje nowe kompozycje, po czym składa z nich – publikowane własnym sumptem – nowe wydawnictwa. Przed rokiem – w lutym – zaprezentował w sieci dwie interesujące EP-ki: „Tupolev” oraz „Allting”, pod koniec maja dorzucił do tego – w formie winylowej i kasetowej – album „Neon Heart”, a w grudniu – swą najnowszą produkcję, czyli kompakt „Temporaria”.
Dzisiaj przyjrzę się bliżej winylowemu „Neon Heart”, który zespół wydał za własne pieniądze (w zaledwie stu egzemplarzach, co czyni go dziełkiem kolekcjonerskim). Trafiło na niego sześć kompozycji, pochodzących z dwóch sesji nagraniowych: dwie zarejestrowano 25 września 2018, cztery pozostałe – 15 stycznia 2019 roku. Co oznacza tyle, że powstały dokładnie w tych samych dniach, co materiał zawarty na omówionych poprzednio EP-kach. Ba! jeden utwór („Tupolev in the Air”) został powtórzony na winylu w tej samej wersji. Oznacza to tyle, że stylistycznie „Neon Heart” musi wpisywać się w tę samą niszę, co „Tupolev” i „Allting”. I tak właśnie jest: ponownie mamy do czynienia z nowoczesną muzyką wyrastającą z tradycji niemieckiego krautrocka, chociaż nie brakuje w niej także nawiązań zarówno do jazzu improwizowanego, jak i psychodelii oraz progresu.
Przypomnę jeszcze, że – obok wymienionego na samym początku bębniarza Magnusa Nordéna – Neon Heart tworzą: wokalista i basista Johnny Karlsson-Kern, gitarzysta Björn Wallgren, altowiolinista Petter Kärnekull oraz saksofonista Daniel Borgegård Älgå (wcześniej w Änglagǻrd). Jak więc widać, instrumentarium jest bogate i zróżnicowane, co z kolei można uznać za – potencjalną – gwarancję jakości. Zresztą nie tylko „potencjalną”. Na sześć utworów zawartych na „Neon Heart” dwa są instrumentalne, w tym ten otwierający wydawnictwo – niemal dziesięciominutowy „Hashima”. Z początku powolny i hipnotyczny, z czasem rozkręca się; muzycy grają coraz bardziej bezkompromisowo, ale mimo to starają się trzymać w ryzach i nie przekraczać granicy, poza którą mogliby popaść w chaos. Ważne, że do budowy niepokojącego klimatu przykładają się wszyscy soliści, którzy swoimi partiami oplatają monotonny rytm narzucony przez basistę i perkusistę.
Zarówno „Hashima”, jak i dwa kolejne utwory – „Det händer ingenting” oraz „Dagarna försvann” – pochodzą z tej samej (styczniowej) sesji (są więc „krewnymi”, znanego z EP „Allting”, „Vi rör oss framåt”). Dzięki temu staje się bardziej zrozumiałe ich powinowactwo gatunkowe i brzmieniowe: pulsująca sekcja rytmiczna, mogące kojarzyć się z estetyką post-rocka powłóczyste dźwięki gitary (i elektrycznej altówki) oraz eteryczno-„zamglony” śpiew Karlssona-Kerna. Na ich tle zarejestrowane cztery miesiące wcześniej „Till dig ännu en gang” i instrumentalny „Tupolev in the Air” (patrz: EP „Tupolev”) robią wrażenie nieco surowszych, bardziej psychodelicznych z mocniej wyeksponowanymi partiami saksofonu (zazwyczaj prowadzącego dialogi z gitarą). Całość zamyka najkrótszy, ale za to intensywny i gęsty od dźwięków „Dagar försvinner”, w którym ponownie na postać pierwszoplanową wyrasta Älgå.
Trudno stwierdzić, że w porównaniu z wydanymi w lutym ubiegłego roku EP-kami zespół dokonał jakościowego skoku; wszak nagrania ze wszystkich wydawnictw pochodzą z tych samych sesji. Czasami jednak lepszy efekt można osiągnąć odpowiednio dobierając materiał. Tym razem to się jeszcze Szwedom nie udało, ale nie ma co z tego powodu narzekać. Dzięki temu mają przecież co naprawiać, by wzbić się jeszcze wyżej.
koniec
23 marca 2021
Skład:
Björn Wallgren – gitara elektryczna
Petter Kärnekull – elektryczna altówka
Daniel Borgegård Älgå – saksofon altowy
Johnny Karlsson-Kern – gitara basowa, śpiew
Magnus Nordén – perkusja, lider

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Nie gaście tego pożaru!
Sebastian Chosiński

13 IV 2021

Trochę to trwało! Dwa i pół roku bowiem duńska formacja Mythic Sunship kazała czekać fanom na nowy album studyjny. Na szczęście po drodze była jeszcze płyta koncertowa, która nieco osłodziła zwłokę. Dzisiaj możemy już cieszyć się wydawnictwem zatytułowanym „Wildfire”, które jest pierwszym zrealizowanym dla nowej wytwórni – amerykańskiego Tee Pee Records.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Pomnik półwiecza
Sebastian Chosiński

8 IV 2021

Współpraca SBB z Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia otworzyła w 2014 roku nowy okres w historii tria. Wiązał się on z powrotem na łono zespołu perkusisty Jerzego Piotrowskiego. Sześć lat później w nowej, pandemicznej rzeczywistości grupa Józefa Skrzeka i orkiestra Miłosza Wośko spotkali się ponownie. A efektem tego stał się album koncertowy (choć zarejestrowany bez udziału publiczności) – „Z miłości jestem – live”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Ocean smutku z nutą optymizmu
Sebastian Chosiński

6 IV 2021

Siódma w ogóle, a czwarta po reaktywacji pełnowymiarowa płyta oktetu Godspeed You! Black Emperor znamionuje wciąż wysoką formę Kanadyjczyków. I chociaż na „G_d′s Pee at States End!” trudno znaleźć coś nowego, czego nie słyszelibyśmy na wcześniejszych albumach zespołu z Montrealu, to jednak jego muzyka sięga głęboko do trzewi i serca. I nie pozwala przejść obok obojętnie.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nie gaście tego pożaru!
— Sebastian Chosiński

Pomnik półwiecza
— Sebastian Chosiński

Ocean smutku z nutą optymizmu
— Sebastian Chosiński

Bicie Neonowego Serca
— Sebastian Chosiński

Bezkompromisowa romantyczka
— Sebastian Chosiński

Chwila na oddech… tuż przed zmiażdżeniem
— Sebastian Chosiński

W „Tupolewie”, lecz nie na złamanie karku
— Sebastian Chosiński

Heavymetalowa space-opera
— Sebastian Chosiński

Mamut w wieży z kości słoniowej
— Sebastian Chosiński

Dźwiganie mamuta na własnych barkach
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.