Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 czerwca 2022
w Esensji w Esensjopedii

Paweł Chwaliejew
‹Tylko nie zaśnij›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTylko nie zaśnij
Tytuł oryginalnyЯ не сплю
ReżyseriaPaweł Chwaliejew
ZdjęciaPaweł Chwaliejew
Scenariusz
ObsadaPolina Dawydowa, Jewgienij Gagarin, Andriej Tierieszczenko, Siergiej Topkow, Weronika Błochina, Aleksandr Zilberkant, Alewtina Szczerbakowa, Wiktor Alieszko, Jurij Guliajew, Raisa Smirnowa
MuzykaPaweł Chwaliejew, Frank Ellrich, Aleksandra Chwaliejewa
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania84 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup

East Side Story: Twardy sen – to jedyny ratunek!
[Paweł Chwaliejew „Tylko nie zaśnij” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
To może być oczywiście absolutny przypadek, ale analizując premiery rosyjskie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, łatwo dostrzec nadprodukcję horrorów w porównaniu z innymi gatunkami. Być może to rezultat nastrojów, jakie ogarnęły społeczeństwo rosyjskie w czasach pandemii. Choć, patrząc na to z innej perspektywy, żaden z tych obrazów nie odnosi się bezpośrednio do zagrożeń wywołanych koronawirusem. Także „Tylko nie zaśnij” Pawła Chwaliejewa.

Sebastian Chosiński

East Side Story: Twardy sen – to jedyny ratunek!
[Paweł Chwaliejew „Tylko nie zaśnij” - recenzja]

To może być oczywiście absolutny przypadek, ale analizując premiery rosyjskie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, łatwo dostrzec nadprodukcję horrorów w porównaniu z innymi gatunkami. Być może to rezultat nastrojów, jakie ogarnęły społeczeństwo rosyjskie w czasach pandemii. Choć, patrząc na to z innej perspektywy, żaden z tych obrazów nie odnosi się bezpośrednio do zagrożeń wywołanych koronawirusem. Także „Tylko nie zaśnij” Pawła Chwaliejewa.

Paweł Chwaliejew
‹Tylko nie zaśnij›

EKSTRAKT:30%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułTylko nie zaśnij
Tytuł oryginalnyЯ не сплю
ReżyseriaPaweł Chwaliejew
ZdjęciaPaweł Chwaliejew
Scenariusz
ObsadaPolina Dawydowa, Jewgienij Gagarin, Andriej Tierieszczenko, Siergiej Topkow, Weronika Błochina, Aleksandr Zilberkant, Alewtina Szczerbakowa, Wiktor Alieszko, Jurij Guliajew, Raisa Smirnowa
MuzykaPaweł Chwaliejew, Frank Ellrich, Aleksandra Chwaliejewa
Rok produkcji2020
Kraj produkcjiRosja
Czas trwania84 min
Gatunekgroza / horror
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Wyszukaj / Kup
Żeby nie być gołosłownym, przywołam przede wszystkim te horrory, które od lata ubiegłego roku pojawiły się w tej rubryce. To „Atakan. Krwawa legenda” (2020) Aleksandra Griszyna, białoruska „Strefa zakazana” (2020) Mitrija Siemionowa-Aliejnikowa, „Wdowa” (2020) Iwana Minina, „Eksdziewczyna” (2021) Jewgienija Puzyriewskiego, a teraz jeszcze „Tylko nie zaśnij” Pawła Chwaliejewa. Ta panorama nie byłaby pełna, gdybym nie dorzucił dwóch mistycznych seriali: „Bagno” (2021) Władimira Mirzojewa oraz „Stołówka” (2021) Swiatosława Podgajewskiego. Zwłaszcza że ten ostatni to obecnie największy w krajach rosyjskojęzycznych specjalista od kina grozy. Pozostali ze wspomnianych twórców, poza Mirzojewem, który wymyka się tej klasyfikacji i przynależy do kinematograficznego mainstreamu, stoją przynajmniej o szczebel niżej – zarówno w kontekście doświadczenia, jak i jakości artystycznej ich dzieł.
Paweł Chwaliejew (rocznik 1984) nie jest filmowcem z wykształcenia. Mieszka w Niżnym Nowogrodzie, ale studiował w Kazaniu (na miejscowej politechnice). Popularność zdobył jako współtwórca – ze swoim starszym bratem Witalijem – działającego od 2002 roku duetu muzycznego Moonbeam. To zespół, który może być znany najbardziej zagorzałym wielbicielom techno i house’u. Mniej więcej dekadę temu młodszy z Chwaliejewów doszedł jednak do wniosku, że chciałby spróbować też sił w innej dziedzinie artystycznej – filmie. Z grupą przyjaciół – także amatorów – w 2012 roku nakręcił obraz zatytułowany „Random” (zagrał w nim także główną rolę). Rozprowadzany prywatnymi kanałami i za pośrednictwem Internetu, wykroczył on poza granice Rosji, dzięki czemu reżyserowi udało się nawiązać kontakty w Niemczech. Zyskał w ten sposób wsparcie niezbędne do nakręcenia kolejnego dzieła – horroru „Trzy” (2015).
Potem poszło już z górki. W kolejnych latach filmografia Chwaliejewa wzbogaciła się o krótkometrażówkę „Fate 3600” (2016) oraz pełnometrażowy thriller science fiction „Inwolucja” (2018). A teraz – konkretnie to w ubiegłym roku – jeszcze o horror „Tylko nie zaśnij”. To wszystko są filmy niskobudżetowe, kręcone w rodzinnym mieście, a grają w nich – poza nielicznymi wyjątkami – „naturszczycy”. Autorką scenariusza najnowszego obrazu Pawła jest… Aleksandra Chwaliejewa – jego żona – dotąd znana głównie jako członkini projektu muzycznego Loolacoma (stylistycznie pokrewnego Moonbeam). Jak widać, wszystko zostaje w rodzinie. No… może niemal wszystko, ponieważ w ścieżce dźwiękowej nie wykorzystano akurat utworów Moonbeam (wtedy doszedłby jeszcze Witalij), lecz najnowszego zespołu Chwaliejewa – Erase Me, który tworzy do spółki z niemieckim DJ-em i producentem Frankiem Ellrichiem (z Frankfurtu nad Menem).
„Tylko nie zaśnij” opowiada bardzo prostą historię, która dużo lepiej sprawdziłaby się w filmie krótkometrażowym. Rozciągając ją do prawie dziewięćdziesięciu minut, uczyniono jej sporą krzywdę. Przy okazji także widzom, którzy są zmuszeni oglądać to – pozbawione głębszego sensu – krwawe widowisko. W fakcie, że jest ono krwawe, nie ma nic złego (skoro to horror); gorzej jednak, że niejako potwierdza przekonanie wrogów filmów grozy, iż są one pozbawione nie tylko dobrego smaku, ale także logiki. Główną bohaterką opowieści jest Miła, młoda kobieta, nauczycielka języka angielskiego, która przybyła do dużego miasta (niech będzie, że to Niżny Nowogród) z prowincji. Mieszka samotnie, prowadzi – jak można sądzić – ustabilizowane życie i nie szuka na siłę żadnych przygód. By mieć w domu do kogo zagadać, w sklepie zoologicznym kupuje… rybkę. Kiedy przywozi ją do domu – zostaje porwana.
To oczywiście nie jest wina rybki. Miła już wcześniej była obserwowana – ktoś musiał planować jej uprowadzenie od dłuższego czasu. Chociaż jest zamaskowany, nie ma wątpliwości – przekonuje o tym jego siła fizyczna i budowa ciała – że to mężczyzna. Kobieta budzi się w opuszczonej pofabrycznej hali. Pośrodku stoi krzesło, pod ścianą wiadro, drzwi prowadzące na zewnątrz są zamknięte. Przez zamontowane kamery Miła jest przez cały czas obserwowana. Nie tylko przez porywacza, ale także przez dziesiątki, a może nawet setki użytkowników jakiegoś nielegalnego portalu internetowego, którzy na bieżąco komentują jej zachowanie i wymieniają między sobą uwagi. Co jakiś czas w pomieszczeniu pojawia się zamaskowany mężczyzna, który poddaje swoją ofiarę okrutnym, choć mało wyrafinowanym próbom. Co one mają na celu? Złamanie psychiczne Miłej oraz zmuszenie jej do przekroczenia granicy, aby zrobiła coś okrutnego, czego w normalnej sytuacji nigdy by się nie dopuściła.
Wraz z internetowymi „podglądaczami” obserwujemy więc dziesięciodniową gehennę kobiety, z której wynika dla widza tyle, że jak w kimś wywołamy psychozę, to ten ktoś może stać się agresywny i groźny dla otoczenia. By jednak mieć stuprocentową pewność, że tak się stanie – kobieta poddawana jest także jakimś eksperymentom (pseudo)medycznym. Po co? Trzeba by o to wprost zapytać scenarzystkę, ponieważ treści filmu trudno to wywnioskować. Owszem, można snuć domysły (na podstawie tego, co później dzieje się z porwaną), ale nie prowadzą one do żadnego rozsądnego wniosku. Cóż, „Tylko nie zaśnij” to typowe dzieło amatorów, którzy mieli możliwości techniczne, by film nakręcić, pomysł, jak go zacząć, ale niekoniecznie już, jak zakończyć. Skupili się więc na okrucieństwie, zapewne wychodząc z założenia, że bohaterka i przy tej okazji również widzowie poddani lobotomii, nie będą później zadawać zbędnych pytań, które mogłyby obnażyć brak ostatecznej wizji.
Dobrze chociaż, że do zagrania głównej roli zatrudniono zawodową aktorkę. Polina Dawydowa (rocznik 1994) nie ma wprawdzie wielkiego doświadczenia, lecz przynajmniej ma umiejętności: zdobyła je studiując w Państwowej Sankt-Petersburskiej Akademii Sztuk Teatralnych (dyplom w 2016 roku) i zaliczając roczny kurs w nowojorskim Lee Strasberg Theatre and Film Institute (2017). Pierwszą swą rolę zagrała, jeszcze jako studentka SPbGATI, właśnie u Pawła Chwaliejewa w „Trzy”, nie ma się więc co dziwić, że po kilku latach postanowiła spłacić swój dług wdzięczności wobec niego i pojawiła się na planie „Tylko nie zaśnij”. Choć zapewne chwalić się jakoś szczególnie swym udziałem w tej produkcji nie będzie…
koniec
27 czerwca 2021

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Miejsce, które istnieć nie powinno
Sebastian Chosiński

23 VI 2022

Martin Küchen doskonale radzi sobie jako lider kameralnych (Trespass Trio, Angles 3) i rozbudowanych (Angles 8, 9 i 10) składów. Od czasu do czasu czuje jednak przemożną chęć popracowania samemu. I wtedy nagrywa takie albumy jak „Det försvunnas namn” sprzed dwóch lat czy tegoroczna „Utopia”. Ale uprzedzam od razu: to nie jest muzyka dla każdego. Jeśli wzdrygacie się na sam dźwięk słowa „awangarda” – odpuśćcie sobie od razu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: To co milczące i ukryte
Sebastian Chosiński

21 VI 2022

To były długie trzy lata. Znaczone pandemią i agresją rosyjską na Ukrainę. Na szczęście od czasu do czasu trafiały się też chwile milsze. Choć trudno jakąkolwiek z nich porównać z tym, co wydarzyło się 17 czerwca. Tego bowiem dnia światło dzienne ujrzało najnowsze dzieło formacji Angles Martina Küchena – „A Muted Reality”!

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Na pograniczu snu
Sebastian Chosiński

16 VI 2022

Zdarza Wam się tuż przed głębokim zaśnięciem zerwać z łóżka w przekonaniu, że usłyszeliście jakiś głos, poczuliście zapach albo zauważyliście kogoś przechodzącego tuż przed Wami? To mogą być objawy hipnagogii. O nich postanowili opowiedzieć na swojej najnowszej płycie – „Pö om pö” – muzycy szwedzkiego tria Och. A wykorzystali do tego nawiązującą do tradycji zachodnioniemieckiego rocka lat 70. muzykę krautrockową.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.