Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 27 listopada 2021
w Esensji w Esensjopedii

Agusa
‹En annan värld›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEn annan värld
Wykonawca / KompozytorAgusa
Data wydania10 września 2021
Wydawca Kommun 2
NośnikCD
Czas trwania46:14
Gatunekfolk, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Mikael Ödesjö, Jenny Puertas, Roman Andrén, Simon Ström, Tim Wallander
Utwory
CD1
1) Sagobrus25:01
2) Uppenbarelser21:13
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Czekajcie, a będzie Wam dane!
[Agusa „En annan värld” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Czy zwątpiłem? Trochę. Czy wierzyłem? W głębi duszy – na pewno. Kiedy na nową studyjną płytę jednego ze swoich najulubieńszych zespołów trzeba czekać długie cztery lata – wątpliwości, czy się w ogóle ukaże, są uzasadnione. I potrzebna jest też wielka wiara, że to się jednak stanie. I w końcu jest: „En annan värld” – perfekcyjny pod każdym względem najnowszy album szwedzkiej Agusy.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Czekajcie, a będzie Wam dane!
[Agusa „En annan värld” - recenzja]

Czy zwątpiłem? Trochę. Czy wierzyłem? W głębi duszy – na pewno. Kiedy na nową studyjną płytę jednego ze swoich najulubieńszych zespołów trzeba czekać długie cztery lata – wątpliwości, czy się w ogóle ukaże, są uzasadnione. I potrzebna jest też wielka wiara, że to się jednak stanie. I w końcu jest: „En annan värld” – perfekcyjny pod każdym względem najnowszy album szwedzkiej Agusy.

Agusa
‹En annan värld›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułEn annan värld
Wykonawca / KompozytorAgusa
Data wydania10 września 2021
Wydawca Kommun 2
NośnikCD
Czas trwania46:14
Gatunekfolk, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Mikael Ödesjö, Jenny Puertas, Roman Andrén, Simon Ström, Tim Wallander
Utwory
CD1
1) Sagobrus25:01
2) Uppenbarelser21:13
Wyszukaj / Kup
Nie da się ukryć, że tym razem Mikael Ödesjö wystawił cierpliwość wielbicieli zespołu na wielką próbę. Tak długiej przerwy pomiędzy publikacją kolejnych płyt studyjnych muzycy z Malmö bowiem jeszcze sobie nie zrobili. Po publikacji debiutanckiego krążka „Högtid” (2014) na jego następcę, czyli longplay „Två”, czekaliśmy rok, a na trzecią w kolejności „Agusę” dwa lata. Teraz oczekiwanie przeciągnęło się do czterech lat! Owszem, to prawda po drodze były jeszcze płyty koncertowe – „Katarsis” (2016), „In Concert” (2018), „Ekstatis – Live in Rome” (2018) – ale mimo wszystko nie były one w stanie w satysfakcjonujący sposób wypełnić niebezpiecznie przedłużającej się pustki. Z drugiej strony: czy lepszym rozwiązaniem byłoby wydawanie co roku nowej płyty, która nie spełniałaby oczekiwań słuchaczy? To oczywiście pytanie retoryczne…
W porównaniu z „Agusą” (2017) skład formacji został znacząco przemeblowany. Po wydaniu płyty z grupą rozstał się klawiszowiec Jonas Berge, którego na koncertach promujących album zastąpił Duńczyk Jeppe Juul. Okazał się on jednak jedynie wyjściem awaryjnym, ponieważ nie doczekał w zespole rozpoczęcia pracy nad kolejnym wydawnictwem. W efekcie na wydanym 10 września tego roku longplayu „En annan värld” na organach Hammonda i syntezatorach gra już kto inny. To Roman Andrén – artysta niezwykle doświadczony, dotąd jednak specjalizujący się w zupełnie innej muzyce, łączącej latynoski jazz z funkiem i soulem. Co doskonale słychać na jego solowych płytach: „Ambessa’s Dream” (2004), „Juanita” (2007), „Color Green” (2010), „Lovin’ You” (2011), „Cabra Negra” (2012), „The Oyster of Basatan” (2013), „Rain King” (2017). Od niektórych tytułów aż ciarki przechodzą po plecach, ale spieszę z uspokojeniem: na „En annan värld” Andrén wypada równie rasowo i stylowo, jak jego poprzednicy (Berge i Juul).
Druga roszada personalna wiązała się z odejściem basisty Tobiasa Petterssona, który postanowił grać muzykę nieco ostrzejszą i mniej przewidywalną, czego dowodzą albumy dwóch nowych projektów, w jakie zaangażował się już po pożegnaniu z przyjaciółmi z Agusy: Älgarna från Värmland („Din sjæl er et nunskib”, 2020) oraz Nepal Death („Nepal Death”, 2021). Zastąpił go natomiast dopiero zaczynający karierę Simon Ström. Poza tym na „En annan värld” usłyszeć możemy także – obok Mikaela Ödesjö (grającego na gitarach solowej, akustycznej i klasycznej) – flecistkę Jenny Puertas i perkusistę Tima Wallandera. Stylistycznie Agusa pozostała wierna swym progresywno-folkowym korzeniom, które z pełnym rozmachem wypuściła na krążku „Två”. Z tamtym wydawnictwem łączy najnowsze jeszcze jeden fakt: oba krążki zawierają tylko dwie rozbudowane kompozycje.
„Sagobrus” to dwudziestopięciominutowa suita, w której Agusa lśni wszystkimi barwami muzycznej tęczy: od subtelnego folku, znaczonego dźwiękami fletu, po zadziorny gitarowy rock, od szybkiej i roztańczonej sekcji rytmicznej po powolne i majestatyczne organy Hammonda. Co najistotniejsze: wszystko to jest ze sobą umiejętnie powiązane, a więc koncepcyjnie przemyślane i odpowiednio zaaranżowane. Delikatny początek (klawisze, gitara i flet) stanowi idealny punkt wyjścia: na tym można stopniowo budować napięcie, nakładając na siebie coraz intensywniejsze partie poszczególnych instrumentów. Co w konsekwencji prowadzi do przesilenia i tym samym zmusza muzyków, by zamknąwszy jeden wątek, natychmiast przystępowali do konstruowania kolejnego. W każdej części skrzą się solówki urzekające z jednej strony nastrojowym pięknem (flet, niekiedy także w duecie z gitarą akustyczną), z drugiej – wewnętrzną mocą (Hammondy, gitara elektryczna). Najbardziej porywające są te fragmenty, w których oba światy wzajemnie się przenikają. A że nie należą one wcale do rzadkości – nie ma możliwości, aby nie zachwycić się „Sagobrus”.
W krótszym o kilka minut „Uppenbarelser” wcale nie dzieje się mniej. Inaczej jednak rozłożone są akcenty: całość zaczyna się od partii gitary akustycznej, z którą kontrastują wtręty elektroniczne (nie brakuje ich zresztą również w części środkowej kompozycji). Do tego dochodzą dźwięki drumli i chwytający za serce i duszę motyw zagrany przez Mikaela na gitarze klasycznej. Nieco mniej jest w tym utworze Hammondów (ale kiedy się już pojawiają, potrafią urzec urodą i przygnieść do ziemi ciężarem), które częściej ustępują miejsca progresywnym syntezatorom. Kiedy dołącza do nich jeszcze gitara solowa, muzyka Agusy przywodzi na myśl najwybitniejsze dokonania Jethro Tull z lat 70. ubiegłego wieku. Tyle że w wersji instrumentalnej. Nie mniej urokliwie prezentuje się też okładka wydawnictwa, za którą odpowiadał jeden z dwóch nowych muzyków formacji z Malmö. Jak widać, Simon Ström jest równie utalentowany plastycznie, jak i muzycznie. „En annan värld” to kolejna doskonała płyta szwedzkiego kwintetu. Oby sytuacja pandemiczna pozwoliła, by w ramach trasy promocyjnej zespół mógł ponownie zawitać do naszego kraju.
koniec
14 września 2021
Skład:
Mikael Ödesjö – gitara elektryczna, gitara akustyczna
Jenny Puertas – flet
Roman Andrén – instrumenty klawiszowe
Simon Ström – gitara basowa
Tim Wallander – perkusja, instrumenty perkusyjne

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Paryski spleen
Sebastian Chosiński

18 XI 2021

Nie znacie Alco Frisbass? Nie przejmujcie się tym. Ja też do niedawna ich nie znałem. Ale kiedy już poznałem – polubiłem. Jak pewnie powinni polubić to francuskie trio wszyscy, którzy gustują w rocku symfonicznym z lat 70. XX wieku. Jeżeli bowiem o ciarki na plecach przyprawiają Was wszechobecne w muzyce rockowej syntezatory – album „Le mystère du Gué Pucelle” okaże się stworzony wprost dla Was.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Dobrzy rzemieślnicy z Mexico City
Sebastian Chosiński

16 XI 2021

Można odnieść wrażenie, że meksykański gitarzysta (i nie tylko) Carlos Bolivar to bardzo niespokojny duch. Co rusz tworzy nowe projekty, z którymi nagrywa kolejne płyty. Ten najnowszy to… Klochard – trochę (neo)progresywny, trochę metalowy, w najmniejszym stopniu krautrockowy. „Mundus est Domus” na kolana nikogo nie rzuci, ale zapewni czterdzieści minut ciekawej muzycznej podróży.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Twardziele z Zagłębia Ruhry
Sebastian Chosiński

11 XI 2021

Postindustrialne krajobrazy różnie wpływają na mieszkańców regionów uprzemysłowionych – jednych przyprawiają o myśli depresyjne, innym dają kopa do aktywnej działalności. W przypadku muzyków zespołu Plaindrifter, który narodził się w niemieckim Gelsenkirchen, mamy do czynienia z tym drugim. Czego najjaskrawszym dowodem pełnowymiarowy debiut tria – album „Echo Therapy”.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.