Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 16 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Piotr Damasiewicz Into the Roots
‹Watra›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWatra
Wykonawca / KompozytorPiotr Damasiewicz Into the Roots
Data wydania26 czerwca 2021
Wydawca L.A.S. Records
NośnikCD
Czas trwania53:25
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Piotr Damasiewicz, Zbigniew Kozera, Paweł Szpura, Alicja Krzeszowiak, Natalia Krzeszowiak, Kamila Krzeszowiak, Krzysztof Ryt, Paweł Ryt, Jan Ryt
Utwory
CD1
1) Keira17:09
2) Smrecki01:43
3) Roztoka05:33
4) Watra07:32
5) Unoso sie chmury06:56
6) Odvar’s Land04:56
7) Ido se łowiecki02:27
8) Z Babiyj Góry w pola07:08
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Płonie ognisko, a wokół… krążą duchy
[Piotr Damasiewicz Into the Roots „Watra” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przed dwoma laty trębacz Piotr Damasiewicz, dotąd kojarzony głównie z jazzem improwizowanym, powołał do życia nowy projekt – Into the Roots. Postanowił w jego ramach sięgnąć do – zgodnie z tytułem – „korzeni” muzyki, czyli do rodzimego folkloru. Drugi album grupy, zatytułowany „Watra”, przekonuje, że była to jedna z najlepszych jego decyzji artystycznych.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Płonie ognisko, a wokół… krążą duchy
[Piotr Damasiewicz Into the Roots „Watra” - recenzja]

Przed dwoma laty trębacz Piotr Damasiewicz, dotąd kojarzony głównie z jazzem improwizowanym, powołał do życia nowy projekt – Into the Roots. Postanowił w jego ramach sięgnąć do – zgodnie z tytułem – „korzeni” muzyki, czyli do rodzimego folkloru. Drugi album grupy, zatytułowany „Watra”, przekonuje, że była to jedna z najlepszych jego decyzji artystycznych.

Piotr Damasiewicz Into the Roots
‹Watra›

EKSTRAKT:90%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułWatra
Wykonawca / KompozytorPiotr Damasiewicz Into the Roots
Data wydania26 czerwca 2021
Wydawca L.A.S. Records
NośnikCD
Czas trwania53:25
Gatunekfolk, jazz
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Piotr Damasiewicz, Zbigniew Kozera, Paweł Szpura, Alicja Krzeszowiak, Natalia Krzeszowiak, Kamila Krzeszowiak, Krzysztof Ryt, Paweł Ryt, Jan Ryt
Utwory
CD1
1) Keira17:09
2) Smrecki01:43
3) Roztoka05:33
4) Watra07:32
5) Unoso sie chmury06:56
6) Odvar’s Land04:56
7) Ido se łowiecki02:27
8) Z Babiyj Góry w pola07:08
Wyszukaj / Kup
Trębacz Piotr Damasiewicz to jeden z najbardziej zapracowanych w ostatnich miesiącach polskich muzyków jazzowych. Nie jest mu straszna pandemia: wciąż koncertuje, nagrywa i publikuje nowe płyty – to ostatnie szczególnie intensywnie od momentu, kiedy powołał do życia własną niezależną wytwórnię L.A.S. Records (co należy rozwinąć jako „Listening and Sounding”). Znany jest przede wszystkim z liderowania freejazzowemu big bandowi Power of the Horns („Alaman”, 2013; „Polska”, 2019), ale w ostatnich latach nadzwyczaj chętnie próbuje sił także w składach bardziej kameralnych, jak chociażby kwartet Viennese Connections („Vienna Suite”, 2020) bądź Hangar Musics, czyli duet z meksykańskim wibrafonistą Emilio Gordoą („Kategorium”, 2021). A to jeszcze wcale nie wszystkie pola zainteresowań Damasiewicza. Jednym z najistotniejszych jest bowiem zapoczątkowany przed dwoma laty projekt Into the Roots.
Co w nim takiego niezwykłego? Wszak łączenie współczesnego jazzu (improwizowanego również) z rodzimym folkiem ma w naszym kraju długą tradycję. Wystarczy przywołać „Winobranie” (1973) Zbigniewa Namysłowskiego lub „Czôczkò” (2015) Dominika Strycharskiego. A to przecież jedynie wierzchołek góry lodowej. Podobnych płyt w ostatnim półwieczu powstały zapewne setki. Nie wszystkie jednak udane. Bywa, że muzycy jazzowi i towarzyszący im twórcy ludowi stają obok siebie na scenie lub w studiu i… każdy z nich gra sobie. W przypadku drugiego albumu Into the Roots jest dokładnie na odwrót. Symbioza freejazzowego tria z artystami z Zespołu Regionalnego Ziemia Suska i Kapeli Mała Ziemia Suska, których możemy usłyszeć na „Watrze”, jest stuprocentowa. Co jest oczywiście zasługą pełnego profesjonalizmu jednych i drugich.
Do współpracy w ramach Into the Roots Piotr Damasiewicz zaprosił kontrabasistę Zbigniewa Kozerę (grającego tutaj także na gimbri, popularnym w Afryce Północnej instrumencie strunowym), którego wielbiciele jazzu improwizowanego znają zapewne z formacji Sundogs („Sundogs”, 2017; „In the Land of the Green Dust”, 2019) i Wschód („Wschód”, 2019), oraz nadzwyczaj doświadczonego na różnych polach, dobrze znanego czytelnikom „Esensji” perkusistę Pawła Szpurę (vide Hera, Cukunft, Purusha, Lotto). Ta trójka – z niewielką pomocą dudzisty Jana Ryta – zarejestrowała „na żywo” w kwietniu 2019 roku w Suchej Beskidzkiej materiał, który dwanaście miesięcy temu ukazał się na płycie „Śpiwle”. Elementem jej promocji były koncerty, jakie miały wówczas miejsce – dokładnie 14 i 15 grudnia – w klubie Cofeina Jazz Cafe, podczas których triu towarzyszyli miejscowi artyści z rodzin Krzeszowiaków (śpiewające Alicja, Natalia i Kamila) oraz Rytów (skrzypkowie Krzysztof i Paweł, wspomniany już wcześniej dudzista Jan). Zarejestrowany materiał pół roku później Damasiewicz wydał na krążku zatytułowanym „Watra”.
Tytuł wydawnictwa też nie jest od parady. To pochodzące z języka wołoskiego słowo nie oznacza jedynie rozpalanego w górach „ogniska” z rozstawionym nad nim drewnianym trójnogiem. Ma też znaczenie symboliczne: watrę rozpalało się, aby przywołać pamięć o ludziach, którzy odeszli, bądź wspominać dawne czasy. Nierzadko śpiewano przy nich pieśni i snuto opowieści, których celem było tworzenie wspólnoty. Takie właśnie zadanie spełnia również muzyka zawarta na albumie Into the Roots. Stąd jej – przynajmniej w kilku przypadkach – psychodeliczna monotonność i hipnotyczność, za pomocą których można bez trudu przenieść się w inne wymiary. To nie przypadek, że płytę otwiera nastrojowa siedemnastominutowa „Keira” – utrzymana w wolnym tempie, choć opatrzona emocjonalną melodeklamacją Damasiewicza, a później również nadzwyczaj intensywną grą sekcji rytmicznej. W drugiej części robi się jeszcze bardziej przejmująco, głównie za sprawą wypełniającego tło i przeszywającego umysł harmonium, na tle którego rozbrzmiewa nie mniej wzruszająca trąbka.
Ten jeden utwór wystarczyłby, aby po wsze czasy zakochać się w „Watrze”. A jest ich jeszcze, choć już nie tak długich, siedem. Miniaturowe „Smrecki” zaskakują o tyle, że klasycznemu góralskiemu zaśpiewowi towarzyszy tu instrument z zupełnie innego świata – północnoafrykańskie, kojarzone zazwyczaj z kulturą arabską, gimbri. Jak się jednak okazuje, oba elementy idealnie się uzupełniają, co świadczy przede wszystkim o wspólnych korzeniach muzyki ludowej (obojętnie pod jaką szerokością i długością geograficzną by się ona zrodziła). W folkowej „Roztoce” prym wiedzie trio wokalne, któremu nie tylko subtelnie akompaniują kontrabasista i perkusista, ale również nie stroniący od mocniejszych akcentów trębacz. Kompozycję tę wieńczą natomiast – i jest to, bez najmniejszych wątpliwości, kolejny bardzo mocny moment „Watry” – …dudy. Emocji nie brakuje także w utworze tytułowym, w którym w hipnotyczny nastrój ponownie wprowadza harmonium. Swoje dokładają tu Paweł Ryt ze swoją góralską wokalizą oraz pojawiające się na finał monotonne mruczando (czyżby Damasiewicza?).
Nie mniej przejmujące jest otwarcie „Unoso sie chmury”, w którym słyszymy grające unisono skrzypce, harmonium i dudy. Gdy z tej trójki pozostają na placu boju jedynie te ostatnie, dołącza do nich Kozera z gimbri. Od tej chwili też zmienia się wszystko: utwór z czasem nabiera mocy, a jego faktura zagęszcza się. Można momentami odnieść wrażenie, że mamy – podobnie jak na albumie „Polska” – do czynienia z prawdziwym big bandem. Zresztą jak zliczymy wszystkich muzyków (w sumie dziewięcioro), to tak właśnie jest. „Odvar’s Land” to – dla odmiany – najbardziej jazzowa ze wszystkich kompozycja na „Watrze” i spora w tym zasługa improwizowanej partii lidera na trąbce. Na folkowe ścieżki zespół wraca już, co sugeruje tytuł, w „Ido se łowiecki” (z kolejną mocną wstawką Damasiewicza); podobnie dzieje się w zamykającym całość „Z Babiyj Góry w pola”, któremu ton nadają głównie wspaniale harcujące instrumenty ludowe. A dodajmy do nich jeszcze improwizowany popis trębacza, bo dopiero wtedy będziemy mieli pełen obraz tego, co proponują słuchaczom Into the Roots.
Przyjdzie pewnie taki moment, kiedy Piotr Damasiewicz będzie chciał pójść – po raz kolejny – nową ścieżką artystyczną. Kiedy uzna, że dotychczasowy format jazzowo-folkowy wyczerpał się. Mam tylko nadzieję, że stanie się to najpóźniej, jak to tylko będzie możliwe. Że do tego momentu dyskografia Into the Roots wzbogaci się przynajmniej o kilka kolejnych – równie udanych jak „Śpiwle” i „Watra” – albumów.
koniec
9 grudnia 2021
Skład:
Piotr Damasiewicz – trąbka, harmonium, instrumenty perkusyjne, głos
Zbigniew Kozera – kontrabas, gimbri (sintir), harfa afrykańska
Paweł Szpura – perkusja, bęben ramowy

oraz członkowie Zespołu Regionalnego Ziemia Suska i Kapeli Mała Ziemia Suska:
Alicja Krzeszowiak – śpiew
Natalia Krzeszowiak – śpiew
Kamila Krzeszowiak – śpiew
Krzysztof Ryt – skrzypce, altówka pięciostrunowa
Paweł Ryt – głos, drugie skrzypce
Jan Ryt – dudy, piszczałka

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Nostalgiczna „przechadzka” po świecie
Sebastian Chosiński

13 I 2022

W dzisiejszym świecie, będącym „globalną wioską” – choć w czasach pandemii jakby jednak trochę mniej – nie ma tak wielkiego znaczenia fakt, gdzie się mieszka. Norweski kontrabasista Ingebrigt Håker Flaten na miejsce postoju wybrał Stany Zjednoczone, a jednak często pojawia się w Europie, by pracować nad kolejnymi płytami. Jedną z nich jest solowy album „(Exit) Knarr”…

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Co następne? Ziemia!
Sebastian Chosiński

11 I 2022

Obojętnie gdzie mieszkamy, powinniśmy czuć się tak samo odpowiedzialni za planetę, która udzieliła nam gościny. To starają się przekazać na swoim nowym albumie skandynawscy jazzmani z Friends & Neighbors. Ich piąty w dyskografii album – „The Earth is #” – ukazał się nakładem lizbońskiej wytwórni Clean Feed, która tym samym uczciła dwudziestolecie swojej działalności.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Pomiędzy Agusą a Tusmørke
Sebastian Chosiński

6 I 2022

Chociaż sekstet Endless Valley pochodzi z Australii, muzyka zawarta na jego debiutanckim wydawnictwie – „Nayivada” – ma wielką szansę przypaść do gustu wielbicielom (a w naszym kraju ich nie brakuje) skandynawskiego progresywnego folku spod znaku grup Agusa i Tusmørke. Zwłaszcza że otoczka „ideologiczna” również jest zbliżona.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Nostalgiczna „przechadzka” po świecie
— Sebastian Chosiński

Co następne? Ziemia!
— Sebastian Chosiński

Pomiędzy Agusą a Tusmørke
— Sebastian Chosiński

Tunelem do przeszłości
— Sebastian Chosiński

Polacy nie gęsi, po łacinie umieją
— Sebastian Chosiński

Legenda nie umiera nawet po śmierci
— Sebastian Chosiński

Smocze wyn(at)urzenia
— Sebastian Chosiński

…a kolor jego jest Czerwony!
— Sebastian Chosiński

Mroczne niebo nad fiordami
— Sebastian Chosiński

Zmiany, które wychodzą na dobre
— Sebastian Chosiński

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.