Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 28 września 2022
w Esensji w Esensjopedii

Svenska Psykvänner
‹Böjda Toner›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBöjda Toner
Wykonawca / KompozytorSvenska Psykvänner
Data wydania26 maja 2022
Wydawca Drone Rock Records
NośnikWinyl
Czas trwania41:13
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Anders Broström, Mikael Tuominen, Peter Erikson, Mattias Indy Pettersson
Utwory
Winyl1
1) Ur led11:11
2) Afrika 206:42
3) På balkongen03:45
4) Rökkpgausen16:01
5) På balkongen igen03:35
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Jak na kozetce u psycho(delicznego)analityka
[Svenska Psykvänner „Böjda Toner” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Przyznam, że nie wiem, jakie mają wykształcenie czterej muzycy tworzący Svenska Psykvänner. Może naprawdę mieli bądź wciąż jeszcze mają coś wspólnego z psychologią? Jakby nie było, dotąd jednak znacznie więcej rozgłosu przynosi im działalność artystyczna, zwłaszcza że trzech z nich współtworzy jednocześnie jeszcze popularniejszy zespół Kungens Män. Ale dzisiaj nie o nim. Dzisiaj o „Böjda Toner” – drugim wydawnictwie Svenska Psykvänner.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Jak na kozetce u psycho(delicznego)analityka
[Svenska Psykvänner „Böjda Toner” - recenzja]

Przyznam, że nie wiem, jakie mają wykształcenie czterej muzycy tworzący Svenska Psykvänner. Może naprawdę mieli bądź wciąż jeszcze mają coś wspólnego z psychologią? Jakby nie było, dotąd jednak znacznie więcej rozgłosu przynosi im działalność artystyczna, zwłaszcza że trzech z nich współtworzy jednocześnie jeszcze popularniejszy zespół Kungens Män. Ale dzisiaj nie o nim. Dzisiaj o „Böjda Toner” – drugim wydawnictwie Svenska Psykvänner.

Svenska Psykvänner
‹Böjda Toner›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułBöjda Toner
Wykonawca / KompozytorSvenska Psykvänner
Data wydania26 maja 2022
Wydawca Drone Rock Records
NośnikWinyl
Czas trwania41:13
Gatunekrock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Anders Broström, Mikael Tuominen, Peter Erikson, Mattias Indy Pettersson
Utwory
Winyl1
1) Ur led11:11
2) Afrika 206:42
3) På balkongen03:45
4) Rökkpgausen16:01
5) På balkongen igen03:35
Wyszukaj / Kup
Są tacy artyści, którzy nie potrafią usiedzieć spokojnie w jednym miejscu. Którzy jeśli akurat nie grają koncertów, to czują silmy imperatyw, aby zamknąć się w studiu i nagrywać, nagrywać, nagrywać. Tacy właśnie muzycy znaleźli się w składzie kwartetu Svenska Psykvänner. Nawet jeżeli jego nazwa wydaje Wam się obca (nieco ponad dwa miesiące temu grupa ta wydała dopiero swoją drugą płytę), nie dajcie się zwieść – tworzący ją instrumentaliści dali się już bardzo dobrze poznać z działalności w innych skandynawskich formacjach. O jednej z nich zresztą całkiem niedawno po raz kolejny pisałem w „Esensji” – to psychodeliczno-krautrockowy Kungens Män, znany między innymi z takich albumów, jak „Bränna tid” (2017) czy – wydany na początku maja – „Kungens Ljud & Bild” (2022).
Zespół powstał w marcu 2019 roku w Sztokholmie jako duet. Tworzyli go gitarzysta Anders Broström (wcześniej w vintage-doomowym Amaxa, potem znany głównie z jednoosobowego psychodelicznego projektu Domboshawa) oraz basista Mikael Tuominen (udzielający się w Automatism i Fanatism, Eye Make the Horizon i wspomnianym Kungens Män). Podpisawszy kontrakt z niewielką niezależną wytwórnią brytyjską Drone Rock Records (rodem z Brighton), zabrali się za rejestrację debiutanckiego materiału. Do studia zaprosili jeszcze innych muzyków, częściowo – jak perkusiści Mattias Indy Pettersson i Jonas Yrlid – znanych ich z innych grup, w jakich występowali. Zupełnie nową twarzą była pojawiająca się w dwóch utworach jazzowa gitarzystka Charlotta Andersson, na co dzień stojąca na czele własnego Charlottas Burnin’ Trio (nazywanego też w skrócie CB3). W tym składzie nagrano w stu procentach improwizowaną płytę „The Hägersten Sessions”, która światło dzienne ujrzała w sierpniu 2019 roku.
A krótko potem wybuchła pandemia koronawirusa. Nie oznaczało to oczywiście, że muzycy zaszyli się głęboko w swoich domach i nie wystawiali nosa poza drzwi. Jeśli już gdzieś się zamknęli, to raczej w studiu, w którym pracowali nad nowymi kompozycjami. A przynajmniej opracowywali ich zarysy, ponieważ myśląc o kolejnej produkcji, Anders i Mikael ponownie założyli sobie, że ma ona być oparta na improwizacjach zespołowych. Tym razem do współpracy zaprosili, obok Petterssona, także Petera Eriksona z Fanatism i Kungens Män, który w dwóch numerach zagrał na gitarze i syntezatorach, a do trzech zaprogramował ścieżki automatu perkusyjnego, który zresztą świetnie zazębia się z partiami bębnów Mattiasa. Jakby tego zamieszania było mało, na perkusji dwukrotnie zagrał także Broström, a Tuominen dwukrotnie zasiadał dodatkowo za syntezatorami. Jak więc widać, muzycy dowolnie wymieniali się instrumentami.
Drugi album Svenska Psykvänner, zatytułowany „Böjda Toner”, ukazał się – ponownie nakładem Drone Rock Records i ponownie jedynie na winylu (nie licząc oczywiście dostępnej w sieci wersji cyfrowej) – pod koniec maja, zaledwie trzy tygodnie po publikacji najnowszego krążka Kungens Män. Wielbiciele nowoczesnego skandynawskiego krautrocka nie mogli więc w tym czasie narzekać na brak nowej wartościowej muzyki, zwłaszcza że nowa produkcja Szwedów z definicji gwarantowała poziom. By jednak nie pozostawały żadne wątpliwości: współczesny krautrock to głównie muzyka wywodząca się z twórczości wykonawców (oczywiście głównie zachodnioniemieckich), którzy swoje apogeum przeżywali w drugiej połowie lat 70. ubiegłego wieku, co oznacza, że w dużo większym stopniu, niż ci tworzący podwaliny gatunku na przełomie dekad, zorientowani byli na elektronikę. I, co naturalne, nic w tym złego, bo liczą się przede wszystkim talent i wyobraźnia, a tych kwartetowi ze Sztokholmu na pewno nie brakuje.
Zawartość „Böjda Toner” to dwie rozbudowane, ponad dziesięciominutowe, kompozycje i trzy krótsze. Dwie z tych ostatnich nagrane zostały tylko w duecie, czyli przez Andersa i Mikaela; w pozostałych słychać całą czwórkę. Takie, dość luźne, podejście do materii muzycznej też świadczy o improwizatorsko-eksperymentalnych zapędach Skandynawów. Album otwiera „Ur led”, którego mocno elektroniczny początek (syntezatory plus drum machine), z miejsca wprowadza w nastrój całego wydawnictwa. Jest więc nastrojowo i nieśpiesznie. Nawet kiedy dołącza „żywa” perkusja (tym razem Pettersson) to się nie zmienia, choć trzeba przyznać, że syntezatory (Tuominen) stają się bardziej pulsujące. To, co w tym numerze najistotniejsze, dzieje się jednak z psychodelicznymi gitarami (ponownie Mikael) – najpierw rozbrzmiewającymi z dalekiego planu, lecz potem dzielnie przebijającymi się na czoło i oplatającymi zapętlony motyw perkusyjny.
Podobne rozwiązanie kwartet wykorzystuje również w „Afrika 2”: tym razem gitary Broströma, Tuominena i Eriksona zostają nanizane na syntetyczny rytm automatu, atakują go w zasadzie z każdej strony, co wywołuje wrażenie ogromnego zagęszczenia dźwięków. Nie przeszkadza to jednak w całkowitym oddaniu się transowości tego utworu, który mocno „zasysa” także za sprawą etniczno-szamańskiego rytmu (w końcu tytuł zobowiązuje do czegoś). Najdłuższym rozdziałem „Böjda Toner” jest szesnastominutowy „Rökkpgausen”, któremu ton nadaje z czasem coraz bardziej patetyczna perkusja (i wspierający ją automat); do tego dochodzą dialogi gitarowe, jakie toczą ze sobą Anders i Peter, oraz zaskakujące podziały rytmiczne (jakby programujący bębny Erikson co jakiś czas chciał wytrącić z równowagi grającego na żywo Mattiasa).
Materiał uzupełniają rozdzielone właśnie przez „Rökkpgausen” dwa powiązane tematycznie i muzycznie kompozycje Broströma i Tuominena: „På balkongen” oraz „På balkongen igen”. Wykorzystują one ten sam motyw, a podstawowa różnica między nimi polega na tym, że w tym drugim pojawiają się syntezatory, które w finale wchłaniają partie pozostałych instrumentów. Chociaż muzyka zawarta na „Böjda Toner” nie tchnie przesadnym optymizmem, to jednak zdaje się, że podczas jej tworzenia artyści świetnie się bawili, a cały proces sprawił im mnóstwo satysfakcji. Tę radość czuć wyraźnie, co rodzi z kolei nadzieję na to, że nie będzie to wcale ostatnia płyta w dorobku Svenska Psykvänner.
koniec
11 sierpnia 2022
Skład:
Anders Broström – gitara elektryczna (2,4), gitara basowa (1), perkusja (3,5)
Mikael Tuominen – gitara elektryczna (1-3,5), gitara basowa (2-5), syntezatory (1,5), instrumenty perkusyjne (2)
Peter Erikson – syntezatory (2,4), gitara elektryczna (2,4), automat perkusyjny (1,2,4)
Mattias Indy Pettersson – perkusja (1,2,4), instrumenty perkusyjne (2)

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Jeden z tych dni, które przechodzą do historii
Sebastian Chosiński

27 IX 2022

To oczywiste, że nazwa Ahanes nic jeszcze nikomu nie mówi. Jest to bowiem, jak można sądzić, efemeryczny projekt międzynarodowy, który powstał z inicjatywy szwedzkiego pianisty i organisty Alexa Zethsona i którego debiutancka płyta „Petrichor” dopiero wkrótce trafi do sprzedaży. Ale gdy się już na nią natkniecie, nie zwlekajcie ani chwili. To czterdzieści minut fantastycznych jazzowych improwizacji, którym patronują artyści tej miary, co John Coltrane i Charles Mingus.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Uwolnione pragnienia płatają figle
Sebastian Chosiński

22 IX 2022

Acid Mothers Temple & Infinity Rising Zero to kolejny „odprysk” działalności japońskiego Acid Mothers Temple. Tym razem jednak motorem napędowym nie jest, jak można by sądzić, Makoto Kawabata, lecz perkusista grupy – Nani Satoshima. To za jego sprawą dziś możemy cieszyć zmysły albumem „Free My Infinity Desire”, któremu równie blisko jest do rockowej psychodelii, jak i eksperymentalnej elektroniki.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Lewitowanie… orbitowanie…
Sebastian Chosiński

20 IX 2022

Penetrując zakamarki przebogatej dyskografii japońskiej formacji Acid Mothers Temple, warto zwrócić uwagę na wydany półtora roku temu koncertowy materiał „Levitation Sessions”, który opublikowany został w ramach serii, jakiej patronuje amerykańska wytwórnia The Reverberation Appreciation Society. Ileż tam pasji! Ileż psychodelicznej energii i szalonych improwizacji!

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.