Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 3 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Derya Yıldırım, Grup Şimşek
‹Dost 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDost 2
Wykonawca / KompozytorDerya Yıldırım, Grup Şimşek
Data wydania11 listopada 2022
Wydawca Les Disques Bongo Joe
NośnikWinyl
Czas trwania28:18
Gatunekfolk, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Derya Yıldırım, Antonin Voyant, Graham Mushnik, Greta Eacott
Utwory
Winyl1
1) Gümüş04:18
2) Darıldım Darıldım03:35
3) Odam Kireç Tutmuyor03:43
4) Yeni Yürekle03:15
5) Mola02:57
6) Bal05:12
7) Meraklı Gönül02:30
8) Ayşe Halam Anyor02:43
Wyszukaj / Kup

Tu miejsce na labirynt…: Jak Turcja długa i szeroka…
[Derya Yıldırım, Grup Şimşek „Dost 2” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Od dawna już żaden turecki artysta nie podbił światowych rynków muzycznych. Deryi Yıldırım – Turczynce, ale urodzonej w Niemczech – też prawdopodobnie to się nie uda. Nie dlatego, że jest kiepską wokalistką. Po prostu: muzyka, jaką wykonuje (z towarzyszącą jej Grup Şimşek), liczyć może jedynie na zainteresowanie niszowej publiczności. Jeśli jednak sięgniecie po „Dost 2”, jest duża szansa, że poczujecie się urzeczeni.

Sebastian Chosiński

Tu miejsce na labirynt…: Jak Turcja długa i szeroka…
[Derya Yıldırım, Grup Şimşek „Dost 2” - recenzja]

Od dawna już żaden turecki artysta nie podbił światowych rynków muzycznych. Deryi Yıldırım – Turczynce, ale urodzonej w Niemczech – też prawdopodobnie to się nie uda. Nie dlatego, że jest kiepską wokalistką. Po prostu: muzyka, jaką wykonuje (z towarzyszącą jej Grup Şimşek), liczyć może jedynie na zainteresowanie niszowej publiczności. Jeśli jednak sięgniecie po „Dost 2”, jest duża szansa, że poczujecie się urzeczeni.

Derya Yıldırım, Grup Şimşek
‹Dost 2›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułDost 2
Wykonawca / KompozytorDerya Yıldırım, Grup Şimşek
Data wydania11 listopada 2022
Wydawca Les Disques Bongo Joe
NośnikWinyl
Czas trwania28:18
Gatunekfolk, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
W składzie
Derya Yıldırım, Antonin Voyant, Graham Mushnik, Greta Eacott
Utwory
Winyl1
1) Gümüş04:18
2) Darıldım Darıldım03:35
3) Odam Kireç Tutmuyor03:43
4) Yeni Yürekle03:15
5) Mola02:57
6) Bal05:12
7) Meraklı Gönül02:30
8) Ayşe Halam Anyor02:43
Wyszukaj / Kup
Wydany przed rokiem album „Dost 1” grającej na sazie (lub, jak kto woli, bağlamie) wokalistki Deryi Yıldırım był prawdziwą rewelacją. Urodzona i mieszkająca na stałe w Niemczech Turczynka zaproponowała na nim niezwykle świeżo brzmiącą odmianę rocka anatolijskiego, łączącego w sobie elementy muzyki etnicznej i psychodelii. To było – po opublikowanym w 2019 roku longplayu „Kar Yağar” – drugie jej wydawnictwo, zarejestrowane z udziałem Grup Şimşek. Zespołu, który, mimo tureckiej nazwy, składa się z instrumentalistów pochodzenia francuskiego (vide klawiszowiec Axel Oliveres, ukrywający się tutaj pod pseudonimem Graham Mushnik, i gitarzysta, basista i flecista Antonin Voyant) oraz brytyjskiego (perkusistka Greta Eacott).
Choć nazwiska współpracowników Deryi zapewne niewiele Wam mówią, nie są to wcale początkujący muzycy. Każdy z nich ma bowiem całkiem bogate curriculum vitae, aczkolwiek prawdą pozostaje, że brakuje w nim spektakularnych sukcesów. To znaczy brakowało, ponieważ – jak już wspomniałem wcześniej – „Dost 1” jest materiałem, którym można chwalić się przed każdym i bez końca. Trudno więc dziwić się, że po tak wielkim sukcesie artystycznym, Yıldırım postanowiła po raz kolejny wejść do tej samej rzeki. Jak to rozumieć? Że z tymi samymi instrumentalistami i w tym samym miejscu (studio Larsen w niewielkim sabaudzkim miasteczku Chambéry) nagrała nową płytę, która nosi taki sam tytuł. Gwoli ścisłości: prawie taki sam – „Dost 2”. W każdym razie jest on wyrazistą wskazówką, czego należy się po tej produkcji spodziewać.
Krążek winylowy ukazał się kilkanaście dni temu – dokładnie 11 listopada – nakładem niezależnej szwajcarskiej wytwórni Les Disques Bongo Joe; z kolei kompakt, na który chyba przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać, wyda francuska Catapulte Records. Jeśli znacie „Dost 1”, jego kontynuacja na pewno przypadnie Wam do gustu, chociaż słuchając jej raczej już nie poczujecie tej samej ekscytacji. Z jakiego powodu? Po pierwsze: zabraknie efektu zaskoczenia. Po drugie: można odnieść wrażenie, że na stronę B trafiły przynajmniej dwie kompozycje pełniące funkcję typowych wypełniaczy. Co dziwi, skoro płyta i tak wcale nie zalicza się do długich – całość trwa mniej niż pół godziny. W sumie wraz ze swoją poprzedniczką mogłaby się złożyć na jeden pełnowymiarowy album.
Ale nie narzekajmy, bo przecież najważniejsza jest jakość, a co do niej wciąż trudno się przyczepić. Nie brakuje na „Dost 2” ani pięknych ludowych melodii, ani nostalgicznego nastroju, ani psychodelicznych smaczków, słyszalnych głównie w partiach organów i niekiedy w grze sekcji rytmicznej. Do tego dochodzi fantastycznie brzmiący, zwłaszcza w duetach z gitarą, saz (bağlama), będący jednym z najpopularniejszych w krajach arabskich (czy – szerzej – muzułmańskich) instrumentów strunowych. Nawet jeśli Derya Yıldırım nie jest wirtuozem gry na sazie, to radzi sobie wystarczająco dobrze, aby wzbudzić zainteresowanie słuchaczy. A do tego dochodzi jeszcze jej zwiewno-eteryczny głos, w którym nie brakuje naturalnego smutku.
Są na tym albumie momenty czarowne. Jak na przykład otwierający stronę A „Gümüş” z kapitalnym motywem sazu i klimatyczną partią gitary Voyanta oraz chmurnymi organami Oliveresa vel Mushnika. Jak mocno psychodeliczny „Darıldım Darıldım”, w którym o palmę pierwszeństwa rywalizują ze sobą przede wszystkim syntezator Mooga i „kwasowe” Hammondy. Jak „Odam Kireç Tutmuyor”, w którym Antonin sięga po flet i za jego sprawą z miejsca robi się niebiańsko. Jak „Yeni Yürekle” z ponownie wyeksponowanym sazem i natchnionym śpiewem Deryi oraz nastrojowymi syntezatorami w finale. Zaraz, zaraz! Przecież tym sposobem wymieniłem wszystkie utwory z pierwszej strony krążka.
Jak zatem prezentuje się jego część druga? Zdecydowanie mniej porywająco. „Mola” to utwór zarejestrowany jedynie przez grającą na sazie Yıldırım. Słucha się go miło, ale bez ciarek przebiegających przez plecy. Podobnie rzecz ma się z „Meraklı Gönül”, który, choć ładny, większości ze słuchaczy może wypaść z pamięci krótko po dotarciu do jego końca. Nie przekonuje też wieńczący całość „Ayşe Halam Anyor”, oparty jedynie na zniekształconym elektronicznie głosie liderki (można odnieść wrażenie, jakby Derya śpiewała przez… megafon). Na szczęście „po drodze” jest jeszcze „Bal”: psychodelicznie pulsujący, z gęsto grającą sekcją rytmiczną i – po raz kolejny – „kwasowymi” organami. Do tego dodajcie jeszcze solo na sazie, a sami dojdziecie do wniosku, że to najlepszy fragment na stronie B. Gdyby trzy pozostałe utwory trzymały taki sam poziom, „Dost 2” dorównałby bez wątpienia swojemu poprzednikowi.
koniec
24 listopada 2022
Skład:
Derya Yıldırım – śpiew, saz (bağlama)
Antonin Voyant – gitara elektryczna, gitara basowa, flet
Graham Mushnik (Axel Oliveres) – organy, syntezatory
Greta Eacott – perkusja, instrumenty perkusyjne

oraz
Die Vorletzten Formen der Hausmusik – chórek

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: „Drewniani” muzykanci z Bremy
Sebastian Chosiński

1 XII 2022

Pół wieku po nagraniu koncertowe nagrania Kwintetu Tomasza Stańki wreszcie trafiają „pod strzechy”. Na dwóch albumach zatytułowanych „Wooden Music” znajduje się muzyka dokumentująca najbardziej rozimprowizowany, freejazzowy okres w twórczości polskiego trębacza. Pierwsza płyta zawiera występ z Bremy; druga, która ukaże się za kilka miesięcy, z Hamburga. Stańce towarzyszą legendy polskiego jazzu.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Tomasz Stańko byłby – jak sądzę – usatysfakcjonowany
Sebastian Chosiński

29 XI 2022

Ta płyta Was zaskoczy! Może nawet na początku wprawi w zdziwienie lub wręcz osłupienie. Liczę się z tym, że niektórzy wyłączą ją po dziesięciu bądź dwudziestu minutach i nigdy więcej już do niej nie wrócą. Tyle że stracą wtedy mnóstwo niezwykłych doznań artystycznych i estetycznych. Dlatego warto dać duńskiej trębaczce Anne Efternøler szansę i ze spokojem – od pierwszej do ostatniej nuty – wysłuchać jej debiutanckiego albumu „Anne Efternøler & Lige Børn”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Szczęście jesienną porą
Sebastian Chosiński

22 XI 2022

To niespodzianka! Zaledwie pięć miesięcy po albumie „October Suite” ukazała się kolejna płyta zespołu RGG – „Endorfina”. Zawarty na niej materiał nie jest taki nowy (pochodzi sprzed trzech lat), ale nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ muzyka tria jest ponadczasowa. Równie świeżo brzmi w 2022 roku, jak i brzmiałaby – na przykład – pół wieku temu. Jeśli nie boicie się wyzwań, sięgnijcie po ten album koniecznie!

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.