Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 19 stycznia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Leonard Cohen
‹Leonard Cohen w Warszawie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLeonard Cohen w Warszawie
Wykonawca / KompozytorLeonard Cohen
Data wydania1985
NośnikCD
Czas trwania55:15
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Who By Fire4:06
2) The Law7:40
3) Dance Me to the End of Love4:56
4) There is War4:55
5) The Gypsy's Wife4:55
6) Partisan3:51
7) Sisters of Mercy4:52
8) The Night Comes On5:13
9) Diamonds in the Mine4:45
10) Avalanche4:34
11) Chelsea Hotel No. 24:57
Wyszukaj / Kup

Pot i Kreff – Made in Poland: Tańcz mną do końca PRL
[Leonard Cohen „Leonard Cohen w Warszawie” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Kiedy mówi się o bardzie „Solidarności”, ma się na myśli Jacka Kaczmarskiego. Tymczasem mało brakowało, by tytuł ten sprzątnął mu sprzed nosa artysta, który tak naprawdę z Polską ma niewiele wspólnego – Leonard Cohen.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Made in Poland: Tańcz mną do końca PRL
[Leonard Cohen „Leonard Cohen w Warszawie” - recenzja]

Kiedy mówi się o bardzie „Solidarności”, ma się na myśli Jacka Kaczmarskiego. Tymczasem mało brakowało, by tytuł ten sprzątnął mu sprzed nosa artysta, który tak naprawdę z Polską ma niewiele wspólnego – Leonard Cohen.

Leonard Cohen
‹Leonard Cohen w Warszawie›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLeonard Cohen w Warszawie
Wykonawca / KompozytorLeonard Cohen
Data wydania1985
NośnikCD
Czas trwania55:15
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Who By Fire4:06
2) The Law7:40
3) Dance Me to the End of Love4:56
4) There is War4:55
5) The Gypsy's Wife4:55
6) Partisan3:51
7) Sisters of Mercy4:52
8) The Night Comes On5:13
9) Diamonds in the Mine4:45
10) Avalanche4:34
11) Chelsea Hotel No. 24:57
Wyszukaj / Kup
Kanadyjski poeta, pisarz i piosenkarz przyjechał w 1985 roku do Polski z małą trasą koncertową. Nie ograniczył się jednak tylko do śpiewania. W czasie występów wielokrotnie deklarował swoje poparcie dla ruchu „Solidarności” i spotkał się z Lechem Wałęsą. W odwecie aparat partyjny zakazał emitowania jego utworów w środkach masowego przekazu, jednak na zduszenie popularności Cohena było już za późno. Polska oszalała na jego punkcie już na początku lat 80.; stał się u nas większą gwiazdą niż w rodzimej Kanadzie. Jego album „Various Positions” z 1984 r. tylko ugruntował jego pozycję, a utwór „Dance Me to the End of Love” jest do dziś chętnie puszczany w rozgłośniach radiowych.
Cohen zawitał do Polski w 1985 roku w związku z promocją swojego najnowszego dzieła. Jak wspomina, po przekroczeniu Żelaznej Kurtyny przeraziła go szarość, jaką zastał. Pomimo tego zachwyciło go gorące przyjęcie publiczności, którego całkiem się nie spodziewał. Ta energia udzieliła się artyście, który dał serię rewelacyjnych koncertów – o czym można się przekonać, słuchając licznych bootlegów.
Najczęściej można się natknąć na rejestrację koncertu z 22 marca 1985 r., który odbył się w warszawskiej Sali Kongresowej. Można go usłyszeć w kilku wersjach, różniących się długością. Fani na pewno połaszą się na któreś z wydań dwupłytowych, zawierających cały koncert. Pozostałym powinna wystarczyć wersja okrojona do jednego dysku w postaci „Leonard Cohen w Warszawie”. Album ten doskonale oddaje klimat panujący w czasie występów barda; Cohen z godną podziwu energią wykonuje swoje kompozycje, za co publika nagradza go gromkimi brawami. Nie brakuje również wspomnianych wyżej rewolucyjnych przemówień. Nie można również narzekać na dobór repertuaru – poza obowiązkowym „Dance Me to the End of Love” możemy usłyszeć świetne wersje „Who By Fire”, „The Gypsy’s Wife”, „Sisters of Mercy” czy „Chelsea Hotel No. 2”. Należy dodać, że całość jest nagrana w całkiem niezłej jakości i słucha się tego bardzo przyjemnie, nawet jeśli gdzieniegdzie dźwięk trochę ucieka.
Na „Leonard Cohen w Warszawie” czuje się, że ta trasa koncertowa była czymś więcej niż tylko występami znanego artysty. Patrząc z perspektywy lat, można nawet powiedzieć, że była to kolejna jaskółka zwiastująca zmiany, jakie miały niebawem nastąpić w Polsce. Promyk nadziei, który rozbłysnął w ponurych latach 80.
koniec
25 lutego 2010

Komentarze

26 II 2010   08:15:06

Ale jakoś nie znajduję w artykule tezy zawartej w leadzie. Dlaczego o mało nie sprzątnął?

03 III 2010   21:01:57

Bledy w tekscie. Po pierwsze Various (a nie Varius), Chelsea (a nie Chalsea). Dance me... to nie Tańcz mną - to brzmi nieco absurdalnie. Cohen zapisal sie na zawsze w historii literatury i poezji. Obawiam sie ze nie mozna tego powiedziec o Kaczmarskim; przewrotny tytul artykulu, ale nie do konca majacy jakiekolwiek odniesienia do tego co naprawde dzialo sie w tamtych czasach. Cohen do Kaczmarskiego (albo odwrotnie) mial sie nijak.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Tu miejsce na labirynt…: Piekielna czeluść świata
Sebastian Chosiński

18 I 2022

Tytuł najnowszej płyty madryckiego kwartetu postrockowego Toundra – „Klątwa” („Hex”) – może budzić niepokój. Podobnie zresztą jak „szyld” najdłuższej kompozycji na albumie – suity „Nienawiść” („El odio”). Widać więc od razu, że to nie jest muzyka dla każdego, a jedynie dla najwytrwalszych wielbicieli gatunku. Którzy na dodatek nie boją się zajrzeć w piekielną czeluść naszego świata.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Nostalgiczna „przechadzka” po świecie
Sebastian Chosiński

13 I 2022

W dzisiejszym świecie, będącym „globalną wioską” – choć w czasach pandemii jakby jednak trochę mniej – nie ma tak wielkiego znaczenia fakt, gdzie się mieszka. Norweski kontrabasista Ingebrigt Håker Flaten na miejsce postoju wybrał Stany Zjednoczone, a jednak często pojawia się w Europie, by pracować nad kolejnymi płytami. Jedną z nich jest solowy album „(Exit) Knarr”…

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Co następne? Ziemia!
Sebastian Chosiński

11 I 2022

Obojętnie gdzie mieszkamy, powinniśmy czuć się tak samo odpowiedzialni za planetę, która udzieliła nam gościny. To starają się przekazać na swoim nowym albumie skandynawscy jazzmani z Friends & Neighbors. Ich piąty w dyskografii album – „The Earth is #” – ukazał się nakładem lizbońskiej wytwórni Clean Feed, która tym samym uczciła dwudziestolecie swojej działalności.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Page & Plant na schodach do nieba
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Statek z nowym kapitanem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa światy w Chorzowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największy z Wielkiej Czwórki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trzech mężczyzn i fani
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odkryli sposób na długowieczność!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Folk z rockowym pazurem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chwila prawdziwych emocji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy święci na koncercie Pearl Jam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najdorodniejsze jeżozwierzowe drzewa rodzą się w Warszawie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Nowy Cohen, stare (dobre) tematy
— Piotr Kilanowski

Pot i Kreff: Na pokładzie lotu „666”
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Nie zadzieraj z dekapitatorem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Po komiks marsz: Styczeń 2022
— Paweł Ciołkiewicz, Piotr ‘Pi’ Gołębiewski, Marcin Knyszyński

Pink Floyd w XXI wieku: Krystaliczny dźwięk Księżyca
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Kierunek - punkt zero
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Migoczące płomyki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Event dla wtajemniczonych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

10 filmów, których akcja rozgrywa się w 2022 roku
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Te Żółwie się nie uśmiechają
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Weekendowa Bezsensja: Muzyka 18+, czyli muzyka a branża porno (reaktywacja)
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wojno, krocz za mną
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.