Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 17 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

Jean-Michel Jarre
‹Live from Gdańsk - Koncert w Stoczni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive from Gdańsk - Koncert w Stoczni
Wykonawca / KompozytorJean-Michel Jarre
Data wydania27 października 2005
Wydawca Warner
NośnikCD
Czas trwania48:03
Gatunekelektronika, koncert
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Shipyard overture4:59
2) Oxygene 44:21
3) Mury5:49
4) Space of Freedom5:01
5) Oxygene 84:45
6) Light My Sky4:51
7) Tribute to John Paul II6:24
8) Rendez-vous 46:20
9) Aerology remix5:15
Wyszukaj / Kup

Pot i Kreff – Made in Poland: Hołd dla stoczniowców
[Jean-Michel Jarre „Live from Gdańsk - Koncert w Stoczni” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Monumentalny – tym jednym słowem można określić koncert, jaki w 2005 roku w Stoczni Gdańskiej dał Jean Michel Jarre. Co ważne, oglądanie na DVD, czy słuchanie na CD zapisu występu robi takie samo mocne wrażenie zarówno dzisiaj, jak pięć lat temu.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Made in Poland: Hołd dla stoczniowców
[Jean-Michel Jarre „Live from Gdańsk - Koncert w Stoczni” - recenzja]

Monumentalny – tym jednym słowem można określić koncert, jaki w 2005 roku w Stoczni Gdańskiej dał Jean Michel Jarre. Co ważne, oglądanie na DVD, czy słuchanie na CD zapisu występu robi takie samo mocne wrażenie zarówno dzisiaj, jak pięć lat temu.

Jean-Michel Jarre
‹Live from Gdańsk - Koncert w Stoczni›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułLive from Gdańsk - Koncert w Stoczni
Wykonawca / KompozytorJean-Michel Jarre
Data wydania27 października 2005
Wydawca Warner
NośnikCD
Czas trwania48:03
Gatunekelektronika, koncert
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) Shipyard overture4:59
2) Oxygene 44:21
3) Mury5:49
4) Space of Freedom5:01
5) Oxygene 84:45
6) Light My Sky4:51
7) Tribute to John Paul II6:24
8) Rendez-vous 46:20
9) Aerology remix5:15
Wyszukaj / Kup
26 sierpnia 2005 roku Jean Michel Jarre pokazał jak powinno się obchodzić rocznice tak ważne dla polskiej historii, jak podpisanie Porozumień Sierpniowych. Wolny od wszelkich politycznych sporów dał fenomenalny koncert, będący hołdem dla całego ruchu „Solidarności”. W czasie jego trwania nie było ważne, kto po której stronie barykady stał, liczyła się przecież sama pamięć. Stąd oprócz rewelacyjnej muzyki i zapierających dech w piersiach efektów wizualnych, w jego trakcie pojawiło się sporo polskich akcentów. Trzeba przyznać, że organizatorzy akcji Przestrzeń Wolności mieli nosa, by zaprosić słynnego Francuza. Jego show nie było tylko przystankiem w długiej trasie koncertowej ani odklepaniem starych kawałków, a autentycznym uczczeniem pamięci stoczniowców, którzy sprzeciwili się reżimowi.
Ci, którym nie udało się zdobyć biletu na koncert, mieli okazję obejrzeć wszystko w telewizji. Kilka miesięcy później całość ukazała się w sklepach w formacie DVD i CD. Choć aby w pełni poczuć atmosferę wydarzenia, należy sięgnąć po ten pierwszy nośnik, który jest zapisem niemal całego show, to już CD daje pojęcie, że był to magiczny wieczór. Szkoda tylko, że zostało tak mocno okrojone. Z ponad dwugodzinnego spektaklu mamy tu ledwie ponad 45 minut. Ale za to jakich!
„Live from Gdańsk – Koncert w Stoczni” to esencja tego, co zaprezentował Jarre. Choć znajduje się tu tylko 9 utworów, to wszystkie są zagrane wyśmienicie, z emocjami tak silnymi, jak tylko mogą one być w wygenerowanych elektronicznie dźwiękach. JMJ, jako producent płyty, dołożył też wszelkich starań, by całość zabrzmiała klarownie i przestrzennie. To bez wątpienia jedna z najlepiej wyprodukowanych płyt koncertowych, jakie kiedykolwiek się ukazały, o czym świadczy doskonałe zgranie muzyki z żywo reagującą publicznością, stanowiące dopełnienie utworów.
Jeśli chodzi o dobór repertuaru, to otrzymujemy garść niezbędnych hitów w postaci „Oxygene 4”, „Oxygene 8” i przede wszystkim rewelacyjnie zagranego „Rendez-vous 4”, który dzięki udziałowi Akademickiego Chóru Uniwersytetu Gdańskiego zabrzmiał lepiej od oryginału. Z nowszych pozycji otrzymaliśmy tylko mocno podrasowane elektroniką „Aerology”, reszta materiału to rzeczy przygotowane specjalnie na ten koncert – które są tak naprawdę przerobionymi starszymi utworami Jarre’a, opatrzone nowymi tytułami. Całość otwiera i wprowadza słuchaczy w industrialny klimat Stoczni „Shipyard Overture” (w oryginale „Industrial Revolution: Overture”), dalej mamy dedykowany „wszystkim dzieciom Polski” i żonie muzyka „Space of Freedom” (org. „March 23”) i „Light My Sky” (org. „Tout Est Bleu”). Jednym z najbardziej wzruszających momentów jest „Tribute to John Paul II” (org. „Akropolis”), poświęcony zmarłemu ledwie kilka miesięcy wcześniej Janowi Pawłowi II.
Mimo to, największą niespodzianką jest sięgnięcie przez Jarre’a po „Mury” Jacka Kaczmarskiego. Oczywiście nowa, elektroniczna wersja nie wszystkim może przypaść do gustu, ale trzeba przyznać, że w połączeniu z chórem i Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej robi piorunujące wrażenie.
Wychwalając „Live from Gdańsk – Koncert w Stoczni” mam świadomość, że nie jest to najlepsza koncertówka w dorobku Francuza. W tej konkurencji wciąż wygrywa pamiętny „”The Concerts in China” z 1982 roku. Słuchaniu płyty przeszkadza również świadomość, że magicznych momentów, które mogłyby wypełnić album było więcej, jak choćby „Souvenir of China” z wplecionymi wypowiedziami naszego papieża. Świetnie się jednak sprawdza jako pamiątka i osobiście chętnie do niego wracam. W końcu nie zawsze ma się czas, by zasiąść do oglądania DVD.
koniec
8 kwietnia 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Olbrzym, którego nie należy się bać
Sebastian Chosiński

12 IX 2019

Aż trudno w to uwierzyć, ale petersburski Piknik (Пикник) obchodził w ubiegłym roku czterdziestolecie istnienia. Co ciekawe, do dzisiaj w składzie grupy nie pozostał już ani jeden z jego założycieli; nie był nim nawet pełniący nieprzerwanie funkcję lidera od 1981 roku wokalista i gitarzysta Edmund Szklarski. Najnowszy album formacji, „В руках великана”, jest jej dwudziestym trzecim wydawnictwem z premierowym studyjnym materiałem.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: W poszukiwaniu zamierzchłej przeszłości
Sebastian Chosiński

10 IX 2019

Chociaż nie jest to żadna gorąca nowość, to jednak album na tyle wartościowy, że warto zwrócić na niego uwagę nawet ponad rok po publikacji. Wyszedł spod ręki amerykańskiego kwintetu Alms, a powinien zadowolić wszystkich wielbicieli psychodelicznego doom metalu. Zwłaszcza jeśli na dodatek gustują oni w muzyce rodem z lat 70. XX wieku. Zapamiętajcie zatem nazwę zespołu i tytuł ich płytowego debiutu – „Act One”.

więcej »

Parabola
Piotr Nyga

5 IX 2019

Nareszcie jest! Długo wyczekiwany, zapowiadany od lat nowy album Toola „Fear Inoculum”, ujrzał w końcu światło dzienne. Dla wiernych fanów był jak spełnienie marzeń, niczym prezent od Świętego Mikołaja.

więcej »

Polecamy

Perwersyjna poezja miłosna

Zagraj to jeszcze raz Sam:

Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ino wpierw ciulnę ją sztachelką
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Ups… tak im wyszło
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Do góry, kangury!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Który miś dla której dziewczyny
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Jesteś moim sercem, jesteś moją duszą
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

To jest Gość
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zobacz też

Z tego cyklu

Page & Plant na schodach do nieba
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Statek z nowym kapitanem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa światy w Chorzowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największy z Wielkiej Czwórki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trzech mężczyzn i fani
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odkryli sposób na długowieczność!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Folk z rockowym pazurem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chwila prawdziwych emocji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy święci na koncercie Pearl Jam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najdorodniejsze jeżozwierzowe drzewa rodzą się w Warszawie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Marvel: Game over, man, game over!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Perwersyjna poezja miłosna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Marvel: Dużo szumu i do domu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Gruby cover
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Z sąsiedzkim pozdrowieniem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

W stroju Pająka i bez
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Punisher w trzech odsłonach
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Rozterki młodego superbohatera
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Fani niezalu drą łacha z mejnstrimowców
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Zagraj to jeszcze raz Sam: Hardkorowa terapia
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.