Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 10 sierpnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Mike Oldfield
‹Then & Now – Live at Katowice›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThen & Now – Live at Katowice
Wykonawca / KompozytorMike Oldfield
Data wydania1999
NośnikCD
Czas trwania101:10
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) In The Beginning1:36
2) Let There Be Light4:55
3) Supernova3:23
4) Crystal Clear5:40
5) Shadow On The Wall5:15
6) Ommadawn10:57
7) Cochise5:32
8) Embers4:11
9) Summit Day4:55
10) Muse2:40
11) The Source Of Secrets5:55
12) The Watchful Eye2:10
13) Jewel In The Crown5:44
14) Outcast3:49
15) Serpent Dream2:59
16) The Inner Child4:36
17) Secrets3:20
18) Far Above The Clouds4:43
19) Moonlight Shadow5:30
20) Family Man5:32
21) Secrets2:47
22) Far Above The Clouds4:02
Wyszukaj / Kup

Pot i Kreff – Made in Poland: Polskie dzwony rurowe
[Mike Oldfield „Then & Now – Live at Katowice” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Mike Oldfield jest znany ze swej neurotyczności i niechęci do występów publicznych. Rzadko rusza w trasy koncertowe i zdecydowanie bardziej woli komponować w ciszy swej posiadłości na Bahamach niż szaleć po estradzie. Dlatego też należy się cieszyć, że choć raz zdarzyło mu się odwiedzić nasz kraj, tym bardziej że została po tym wspaniała pamiątka.

Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pot i Kreff – Made in Poland: Polskie dzwony rurowe
[Mike Oldfield „Then & Now – Live at Katowice” - recenzja]

Mike Oldfield jest znany ze swej neurotyczności i niechęci do występów publicznych. Rzadko rusza w trasy koncertowe i zdecydowanie bardziej woli komponować w ciszy swej posiadłości na Bahamach niż szaleć po estradzie. Dlatego też należy się cieszyć, że choć raz zdarzyło mu się odwiedzić nasz kraj, tym bardziej że została po tym wspaniała pamiątka.

Mike Oldfield
‹Then & Now – Live at Katowice›

EKSTRAKT:80%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułThen & Now – Live at Katowice
Wykonawca / KompozytorMike Oldfield
Data wydania1999
NośnikCD
Czas trwania101:10
Gatunekkoncert, rock
Zobacz w
Wyszukaj wSkąpiec.pl
Wyszukaj wAmazon.co.uk
Utwory
CD1
1) In The Beginning1:36
2) Let There Be Light4:55
3) Supernova3:23
4) Crystal Clear5:40
5) Shadow On The Wall5:15
6) Ommadawn10:57
7) Cochise5:32
8) Embers4:11
9) Summit Day4:55
10) Muse2:40
11) The Source Of Secrets5:55
12) The Watchful Eye2:10
13) Jewel In The Crown5:44
14) Outcast3:49
15) Serpent Dream2:59
16) The Inner Child4:36
17) Secrets3:20
18) Far Above The Clouds4:43
19) Moonlight Shadow5:30
20) Family Man5:32
21) Secrets2:47
22) Far Above The Clouds4:02
Wyszukaj / Kup
Nie będę ukrywał, że lata 90. to jeden z moich ulubionych okresów działalności artystycznej Oldfielda. Wyzwolony z uciążliwego kontraktu z wytwórnią płytową Virgin, mógł w pełni rozwinąć skrzydła. Po serii porażek zarówno komercyjnych, jak i artystycznych (zwłaszcza albumów „Earth Moving” i „Heaven’s Open”), ponownie złapał wiatr w żagle, tworząc kilka bardzo ciekawych płyt. Odszedł od rocka i muzyki progresywnej, zanurzając się w dźwiękach elektronicznych i łagodnych klimatach chilloutowych. Wtedy to powstały takie płyty jak oparta na prozie Arthura C. Clarke’a „The Songs of Distant Earth”, celtycki „Voyager”, zaaranżowany w całości na gitary „Guitars” i dwie kolejne części słynnych „Dzwonów rurowych”.
Po nagraniu „Tubular Bells III” Oldfield wyruszył w ostatnią, jak do tej pory, tak wielką trasę koncertową po Europie, obejmującą swoim zasięgiem między innymi Hiszpanię, Niemcy, Francję, Włochy, Wielką Brytanię, Szwecję i Polskę. Do katowickiego Spodka zawitał 25 lipca 1999 roku i była to jego pierwsza – i póki co ostatnia – wizyta w naszym kraju. Występ został udokumentowany bootlegiem „Then & Now – Live at Katowice”, który jest nie tylko pamiątką dla tych, którzy byli na miejscu, ale płytą koncertową godną polecenia każdemu fanowi Mike’a.
To, co od razu zwraca uwagę, to świetna jakość dźwięku. W przeciwieństwie do większości bootlegów, nawet omawianych w niniejszej rubryce, jest to zapis pochodzący z konsolety; do tego słychać, że ktoś nad nim popracował, więc brzmieniu nic nie można zarzucić. Jest to o tyle ważne, że muzyka Oldfielda opiera się na muzycznych smaczkach i nakładaniu się wielu warstw instrumentów. Cieszy to tym bardziej, że w swoim dorobku artysta ma tylko jedną oficjalną koncertówkę – „Exposed”, wydaną w 1979 roku.
Na repertuar „Then & Now – Live at Katowice” składają się głównie kompozycje z płyt z lat 90. Całość rozpoczyna mała reprezentacja „The Songs of Distant Earth”, ze świetnym wprowadzeniem w postaci „In the Beginning”, w czasie którego z głośników płyną słowa: „In the beginning God created the heaven and the earth”. Nie obyło się również bez setu z „Guitars”. Oba fragmenty są dość wiernym odtworzeniem materiału studyjnego i można je traktować jako swoistego rodzaju the best of. Ciekawiej wypada druga część koncertu, na którą przede wszystkim składa się materiał z „Tubular Bells III”. Tu również nie uświadczymy większych odstępstw od wersji oryginalnej, ale za to całość nabrała mocy i dynamiki. Moment w „Far Above the Clouds”, kiedy wchodzą tytułowe dzwony rurowe, wręcz urywa głowę.
Na szczęście Oldfield nie skupił się tylko na nowych kawałkach, ale robił też małe wycieczki w przeszłość. Fani wczesnego etapu jego twórczości ucieszą się na pewno z obecności pierwszej części „Ommadawn”. Co prawda została przycięta do 11 minut, ale i tak brzmi rewelacyjnie. Publiczność natomiast najbardziej dała o sobie znać, kiedy gwiazda wieczoru sięgała po przeboje z lat 80. Jest więc obowiązkowy „Moonlight Shadow”, szkoda tylko, że bez Maggie Reilly za mikrofonem, „Family Man” i „Shadow on the Wall”. Są to najbardziej energetyczne momenty występu.
Dziwi mnie natomiast, że w ramach bisów Oldfield zaprezentował po raz drugi końcówkę „Dzwonów rurowych III” w postaci „Secrets” i „Far Above the Clouds”. Jego prawo, ale przecież ma tak bogaty dorobek, że na pewno mógł sięgnąć po coś innego, choćby kapitalny „Five Miles Out”.
„Then & Now – Live at Katowice” to świetna płyta i każdy fan Oldfielda powinien się w nią zaopatrzyć. Dlatego też nie tyle proszę, a wręcz błagam artystę, aby wydał ją w końcu oficjalnie. Szczególnie, że nie ma co na niej poprawiać, wystarczy jedynie zapakować w okładkę i pudełko. Najlepiej kartonowe…
koniec
13 maja 2010

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Człowiek z duszą i sercem
Sebastian Chosiński

9 VIII 2022

Zaledwie miesiąc temu ukazała się nagrana przez Neila Younga z towarzyszeniem Crazy Horse płyta „Toast” (trafiły na nią utwory zarejestrowane na przełomie lat 2000-2001), a już pojawił się w sprzedaży nowy krążek Kanadyjczyka. „Noise & Flowers” to koncertowy zapis jego europejskiej trasy, jaka miała miejsce przed trzema laty z towarzyszeniem amerykańskiego kwintetu Promise of the Real.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: (Bez)senność we trzech
Sebastian Chosiński

4 VIII 2022

Na świecie pewne są trzy rzeczy: podatki, śmierć i to, że Hawkwind wyda co roku nową płytę. Owszem, to ostatnie jest trochę naciągane, ale biorąc pod uwagę fakt, że od 2016 roku tak właśnie się dzieje, można chyba trochę – dla chwały Dave’a Brocka – naciągnąć rzeczywistość. Gorzej, że nowe produkcje brytyjskiej formacji nie zachwycają. I dotyczy to również tej, jak dotąd, najnowszej – wydanego we wrześniu ubiegłego roku krążka „Somnia”.

więcej »

Tu miejsce na labirynt…: Prawda czasu, prawda… sceny
Sebastian Chosiński

2 VIII 2022

Na „Not a Bootleg 2” trafił koncert, jaki freejazzowy kwartet Ślina zagrał w październiku ubiegłego roku w Krakowie. Tym razem bez udziału gości. To prawie godzina bardzo emocjonalnej, nierzadko energetycznej i intensywnej improwizacji. Tak dobry, że podsyca apetyt na kolejne odsłony serii.

więcej »

Polecamy

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku

A pamiętacie…:

Murray Head – Judasz nocą w Bangkoku
— Wojciech Gołąbowski

Ryan Paris – słodkie życie
— Wojciech Gołąbowski

Gazebo – lubię Szopena
— Wojciech Gołąbowski

Crowded House – hejnał hejnałem, ale pogodę zabierz ze sobą
— Wojciech Gołąbowski

Pepsi & Shirlie – ból serca
— Wojciech Gołąbowski

Chesney Hawkes – jeden jedyny
— Wojciech Gołąbowski

Nik Kershaw – czyż nie byłoby dobrze (wskoczyć w twoje buty)?
— Wojciech Gołąbowski

Howard Jones – czym właściwie jest miłość?
— Wojciech Gołąbowski

The La’s – ona znowu idzie
— Wojciech Gołąbowski

T’Pau – marzenia jak porcelana w dłoniach
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Z tego cyklu

Page & Plant na schodach do nieba
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Statek z nowym kapitanem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dwa światy w Chorzowie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Największy z Wielkiej Czwórki
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Trzech mężczyzn i fani
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Odkryli sposób na długowieczność!
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Folk z rockowym pazurem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Chwila prawdziwych emocji
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Wszyscy święci na koncercie Pearl Jam
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Najdorodniejsze jeżozwierzowe drzewa rodzą się w Warszawie
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż twórcy

Wyznania człowieka spełnionego
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Dzwony rurowe IV
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tegoż autora

Świat Ultimate jest już zmęczony
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Najwcześniejsze z wczesnych
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Drobna usterka w maszynce
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Programowe uczucie niedosytu
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Tygielek, nie tygiel
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Pink Floyd w XXI wieku: Rysa na murze
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Gdzie są „Yansy” z tamtych lat?
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Komiksowe Top 10: Czerwiec 2022
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Znajomość serialu nie jest niezbędna
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Szefowa z piekła rodem
— Piotr ‘Pi’ Gołębiewski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.