Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 31 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Kazimierz Kyrcz Jr
‹∞›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorKazimierz Kyrcz Jr
Tytuł
OpisAutor pisze o sobie:
Opublikowałem kilka opowiadań na różnych stronach internetowych, przy czym najbardziej (jak na razie) zadowolony jestem z tego, które ukazało się w „Nowej Gildii”. Poza tym w różnych gazetach wydrukowano mi około stu wierszy i fraszek. W wolnych chwilach gram na basie w krakowskim zespole KLANDESTEIN.
Gatunekrealizm magiczny

Kazimierz Kyrcz Jr
Najpierw siku. Potem do kuchni. Na blacie stołu jajecznica na bekonie, grzanki i kawa. Pomyśleć, że kiedyś uwielbiałem ten zestaw. Czuję, jak w gardle rośnie mi węzeł obrzydzenia. Gryzę, a raczej żuję to paskudztwo, i z trudem przełykam. Za mamusię, za tatusia…

Kazimierz Kyrcz Jr

Najpierw siku. Potem do kuchni. Na blacie stołu jajecznica na bekonie, grzanki i kawa. Pomyśleć, że kiedyś uwielbiałem ten zestaw. Czuję, jak w gardle rośnie mi węzeł obrzydzenia. Gryzę, a raczej żuję to paskudztwo, i z trudem przełykam. Za mamusię, za tatusia…

Kazimierz Kyrcz Jr
‹∞›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorKazimierz Kyrcz Jr
Tytuł
OpisAutor pisze o sobie:
Opublikowałem kilka opowiadań na różnych stronach internetowych, przy czym najbardziej (jak na razie) zadowolony jestem z tego, które ukazało się w „Nowej Gildii”. Poza tym w różnych gazetach wydrukowano mi około stu wierszy i fraszek. W wolnych chwilach gram na basie w krakowskim zespole KLANDESTEIN.
Gatunekrealizm magiczny
Łeb spuchł mi do rozmiarów piłki lekarskiej. W ustach posmak wymiocin. Drżącą ręką sięgam po szklankę i przepijam dwa alka zelcery. Ulga każe długo na siebie czekać. Niczym kochanka, która chce podbić cenę.
Ciężko siadam na łóżku. Nowy dzień. Super.
Najpierw siku. Potem do kuchni. Na blacie stołu jajecznica na bekonie, grzanki i kawa. Pomyśleć, że kiedyś uwielbiałem ten zestaw. Czuję, jak w gardle rośnie mi węzeł obrzydzenia. Gryzę, a raczej żuję to paskudztwo, i z trudem przełykam. Za mamusię, za tatusia…
Teraz telewizor. Pstryk! Pojawia się wnętrze kancelarii adwokackiej i setny odcinek przygód niejakiej Ally. Heroicznym wysiłkiem woli powstrzymuję ziewanie. W ciągu tej godziny muszę wypalić trzy papierosy. Robię to. Dobrze. Norma wykonana. Zegar odmierzył cztery kwadranse i ekran zgasł. Pośpiesznie wstaję z fotela, by zdążyć ze wszystkim.
Kolej na łazienkę. Golenie. Nienawidzę tego, ale praca musi być wykonana.
I tak w nieskończoność dzień za dniem, godzina za godziną, sekunda… Rytuał szczęśliwej egzystencji.
W końcu nadchodzi ten upragniony moment. Wieczór. Zaglądam do dozownika w sypialni. Dusza na ramieniu, czy wszystko zrobiłem jak trzeba? Czy dostanę środek na Sen pisany przez duże „es"?
koniec
1 lipca 2003

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Jeszcze jeden do normy
Marcin Orliński

7 III 2020

W odległym o kilkanaście metrów rowie ruszał się człowiek, czy może raczej to, co z niego zostało. Sławek wcześniej go nie zobaczył, bo przesłaniały mu okoliczne krzaki. Skórę miał bladą, niemal przezroczystą, tak, że można było idealnie zobaczyć jego nabrzmiałe żyły, a oczy niemal wychodziły mu na wierzch. Jeżeli to nie stanowiłoby wystarczającej wskazówki, ziejąca w szyi krwawa dziura i brak kawałka prawego obojczyka nie budziły wątpliwości. Ani chybi kolejny sztywny.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Punkt przywracania
Jarosław Księżyk

4 I 2020

Następnie opowiada coś, aby mi było miło. Coś o tym, że jestem fajnym facetem, inteligentnym, ciekawym, oraz że ze schizofrenią zaimplantowaną z całą pewnością można żyć. Robi ze mnie bohatera, pioniera nowej terapii, która siłą rzeczy musi mieć trudne początki. Dzięki mnie dokona się postęp.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:rafal.wokacz@gmail.com'>Rafał Wokacz</a>

Welesówna i niezbyt żywi mieszkańcy Brzózki
Mika Modrzyńska

2 XI 2019

Przez chwilę nic się nie działo. Dopiero po kilku minutach grupka stworzeń takich jak wodnik, choć drobniejszych i… bledszych, wynurzyła się z wody i podeszła do brzegu, prowadząc między sobą wierzgającą na wszystkie strony Martynę.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Ni to, ni owo
— Marcin Mroziuk

Trójkąt bermudzki
— Kazimierz Kyrcz Jr

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.