Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 marca 2019
w Esensji w Esensjopedii

Anna Robak-Reczek
‹Zaufanie›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorAnna Robak-Reczek
TytułZaufanie
OpisAutorka opublikowała już na naszych łamach opowiadanie „Czerwcowe”. Tym razem możecie zapoznać się z równie mroczną w nastroju miniaturą literacką tej autorki.
Gatunekgroza / horror

Zaufanie

Ale zwątpiłem, czy mówisz prawdę. Czy jesteś wobec mnie prawdziwa i szczera. Przestałem ci ufać. Byłem twoim kochankiem. Kiedy wszystko się kończy, będę twoim katem.

Anna Robak-Reczek

Zaufanie

Ale zwątpiłem, czy mówisz prawdę. Czy jesteś wobec mnie prawdziwa i szczera. Przestałem ci ufać. Byłem twoim kochankiem. Kiedy wszystko się kończy, będę twoim katem.

Anna Robak-Reczek
‹Zaufanie›

WASZ EKSTRAKT:
100,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorAnna Robak-Reczek
TytułZaufanie
OpisAutorka opublikowała już na naszych łamach opowiadanie „Czerwcowe”. Tym razem możecie zapoznać się z równie mroczną w nastroju miniaturą literacką tej autorki.
Gatunekgroza / horror
Przestałem ci ufać. Czy wiesz, co się teraz z tobą stanie?
To za oknem, to jesień. Kolory są przepyszne. Jak to możliwe, że tak silny wiatr nie przyciągnął chmur? Niemożliwie mocno świeci słońce. Patrz na tamten kąt parku, gdzie dzikie wino się szarpie z krzakiem dzikiej róży. Mają kolory tak płomienne.
Nie zaciskaj dłoni. Masz je takie zimne. Daj, ogrzeję je trochę. Odejdźmy już od okna, wieje przez ramy. Zobacz, herbata się zaparzyła. Cukier i dużo mleka – proszę bardzo.
Przestałem ci ufać.
Rozluźnij się. Ależ masz cudowne nogi… Nie lubisz już moich pieszczot? Twoje ramię pachnie nadal tak samo; to miejsce, gdzie kosteczki tworzą zagłębienie tuż przy szyi jest tak samo rozczulające, jak było. Chyba lubię je najbardziej… Chociaż nie, nie potrafię powiedzieć, które miejsce na tobie, w tobie lubię przed innymi. Wszystkie. Boisz się. Masz powód. Przestałem ci ufać.
Wiem, byłaś mi wierna… w łóżku. Nie w tym rzecz. Nie wierzę twoim słowom. Nie wierzę twoim spojrzeniom, nie wierzę twojemu ciału, kiedy się pręży pod moimi dłońmi. Dlaczego nie mogę już dać temu wiary, pytasz? Bo patrzę. Widzę. Znikasz dla mnie, rozmywasz się, ukrywasz. Nie jesteś dla mnie cała. Nie ma dla mnie większej rzeczy niż twoja miłość. Zapewniasz, że kochasz. Może sama jeszcze nie wiesz, że wygasło twoje uczucie. Może jeszcze nie chcesz tego wiedzieć.
Nie ma dla mnie piękniejszego ciała niż twoje. Umysłu bardziej wrażliwego.
Ale zwątpiłem, czy mówisz prawdę. Czy jesteś wobec mnie prawdziwa i szczera. Przestałem ci ufać. Byłem twoim kochankiem. Kiedy wszystko się kończy, będę twoim katem.
Dopiłaś herbatę? Masz aksamitną rękę. Popatrz w okno, ostatni raz widzisz jesień. Zabić cię? Nie, to nie do końca tak.
Ja cię rozpuszczę w tej jesieni, rozwieje cię wiatr na cztery strony. Ja tylko pomogę ci przestać być.
Nie szarp się. O tak, teraz lepiej. Nacinam ci teraz ramię i szyję (są jak aksamit). Będziesz krwawiła długo, wiem, co robię. Idź. Wiatr wieje i czeka na ciebie jesienne popołudnie.
Nie powinienem był nigdy w ciebie zwątpić. Nie powinnaś do tego doprowadzić. Bo to jest tak, że gdy choć raz zwątpi się w kogoś – nie ma już powrotu. Jest tylko całe morze ciemnej wody, niedobrej wody, w którą się wchodzi coraz głębiej.
koniec
1 lipca 2001

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:rafal.wokacz@gmail.com'>Rafał Wokacz</a>

Człowiek, który szedł na solo
Łukasz Śmigiel

9 III 2019

Powiem wam, jakie to uczucie czekać na swój koniec. Niektórzy się załamują i nie potrafią zrobić kompletnie nic, inni szaleją tak bardzo, że po prostu niespodziewanie wpadają na śmierć i to jest finał. A ja? Ja muszę działać, minuta po minucie, cały czas coś robić, choćby nie dawało to absolutnie żadnych szans na ratunek. I tak też zacząłem to rozgrywać zaraz po przyjeździe do wieży.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:rafal.wokacz@gmail.com'>Rafał Wokacz</a>

Pies Magika
Paulina Łoś

2 III 2019

Przyłożyłam palce do skroni, jak gdyby miało mi to pomóc. Owszem, Magik zabierał mnie czasem na spacer, ale nigdy nie chodziliśmy daleko. Miałam załatwić swoje potrzeby i wracać. Mój pan nie był typem człowieka szczególnie wyrozumiałym dla zwierząt, nawet jeśli celowo się nade mną nie znęcał.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Saloita
Anna Maria Wybraniec

26 I 2019

Najczęściej jednak nie mówiło się o nim, tylko szeptało. W szeptach Franek był aniołem stróżem, dobrym duchem, pilnującym, by nie stało się nic złego, by nikt więcej nie cierpiał tak jak on. Szeptano, że to on zginął w wypadku i nie może teraz opuścić tego miejsca, przybity do krzyża skrzyżowania.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Tegoż twórcy

Bezpieczna przestrzeń
— Anna Robak-Reczek

Spotkanie
— Anna Robak-Reczek

Czerwcowe
— Anna Robak

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.