Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 9 lipca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Zbigniew Matyjaszczyk
‹Wybrane wiersze›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorZbigniew Matyjaszczyk
TytułWybrane wiersze
OpisZbigniew Matyjaszczyk, autor którego utwory publikowaliśmy już w jednym numerów The VALETZ Magazine (Jak śledź i inne wiersze), wierszokleta z zamiłowania, urodzony w 1969 w Żywcu. Jak sam mówi, od 1999 roku porwany przez muzę poezji, którą niestrudzenie próbuje oczarować. Z zawodu – nieliterat. W 2000 roku nakładem sponsora został wydany tomik zatytułowany „Wiersze z drzewa miłości”, dostępny tylko i wyłącznie poprzez strony autora.
Gatunekpoezja

Wybrane wiersze

Szukaliśmy za morzami,
za szczytem siódmej góry,
a przecież – nie tam było nasze szczęście…

Zbigniew Matyjaszczyk

Wybrane wiersze

Szukaliśmy za morzami,
za szczytem siódmej góry,
a przecież – nie tam było nasze szczęście…

Zbigniew Matyjaszczyk
‹Wybrane wiersze›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorZbigniew Matyjaszczyk
TytułWybrane wiersze
OpisZbigniew Matyjaszczyk, autor którego utwory publikowaliśmy już w jednym numerów The VALETZ Magazine (Jak śledź i inne wiersze), wierszokleta z zamiłowania, urodzony w 1969 w Żywcu. Jak sam mówi, od 1999 roku porwany przez muzę poezji, którą niestrudzenie próbuje oczarować. Z zawodu – nieliterat. W 2000 roku nakładem sponsora został wydany tomik zatytułowany „Wiersze z drzewa miłości”, dostępny tylko i wyłącznie poprzez strony autora.
Gatunekpoezja
Znaleźliśmy niebo
Szukaliśmy czegoś, co miałoby sens…
Aż znaleźliśmy niebo – rajskie ogrody owocami pełne
i zwierzęta dzikie miłe i łagodne.
Nasza była to wspaniałość,
kres wędrówki, gdzie nas wiodły chęci duszy głodnej.
Szukaliśmy za morzami,
za szczytem siódmej góry,
a przecież – nie tam było nasze szczęście…
Biegaliśmy jak opętani
przez kościoły, miasta, tłum aniołów,
przekraczaliśmy piekielne wrota
i nic…
Aż odnaleźliśmy siebie,
a w sobie upragniony spokój.
I rajem naszym była miłość,
wspólne bujanie wśród obłoków.
• • •
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Stripteaserka
– Uwaga! – rzekła do publiczności.
– Miałam być naga,
lecz ze względu na okoliczności,
założyłam tę białą suknię ślubną,
którą mi babcia darowała.
W tym oto stroju ukażę wam swój wdzięk,
Choć nie po to przyjść wam tu kazałam.
Chcieliście pragnieniem gryźć każdą nutę ciała.
Chcieliście wysłuchać tańca, który obiecałam.
Ja zaś dzisiaj dać wam chcę
piękno mego słowa.
Nie – rozkoszy wzroku dźwięk,
lecz, co dusza chowa.
Odchodzicie?…
No i cóż…
Wnętrze moje płacze.
Z wami idzie anioł stróż.
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Hm…
Jemu też wybaczę.
• • •
Na liściach życia
Na liściach życia zasypiają ludzie senni,
a powiew boskości ich kołysze.
Pod powiekami ich marzenia się rodzą,
pragnienia, których nie da się usłyszeć.
Na liściach małe światy wegetują;
codzienne troski, żale, trudne życia znoje.
Tam grzeszne dusze pokutują,
by dzień następny przetrwać ze spokojem.
Tak buja życie, szczycąc się zielenią,
ludzkiego losu podglądając treści.
Na liściach ludzie zasypiają,
a wiatr i słońce każdy żywot pieści.
• • •
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Ilustracja: Łukasz Matuszek
Ulica
Na ulicy tańczą zakurzone liście
dziurawy asfalt połyka opony samochodów
w jedną i w drugą stronę przemieszcza się życie
rozjeżdżając kołami fruwające śmieci -
odchody cywilizacji.
Na pasach leży pijak
omijają go przechodnie plując pod nogi z obrzydzeniem
pięć kroków od mostu zmęczona dziwka zatacza się przy latarni
zaczepia eleganckiego emeryta
lecz nic z tego…
pomachał jej tylko laską na przestrogę.
Słońce już zachodzi
resztką promieni zlizuje z chodnika stróżkę wody
wyciekającą z nieszczelnego hydrantu
zbliża się mrok
a w nim ukryty strach
wczoraj zgwałcili tutaj kobietę…
koniec
1 października 2000

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żart i kara
Paweł Micnas

26 IX 2013

Rosjanie, pełni powagi, jak u Dostojewskiego, potrafią godzinami rozmawiać przy wódce o Bogu i sprawach najważniejszych. Ale to także naród niezwykle dowcipny i właśnie tę żartobliwą część rosyjskiej duszy mamy okazję poznać, czytając translatorski tom Jerzego Czecha.

więcej »

Tęskne wariacje w tonacji bliżej nieokreślonej
Kasia Florkowska

17 IX 2010

Drżącą ręką sięgnęłam za pazuchę umysłu,
Wyłowiłam zakurzone pudełko zapałek.
O kant duszy potarte, migotliwie rozbłysły.
Bladym ciepłem ogrzały me dłonie.

więcej »

Haiku #2
Aleksander Pietraszunas

24 VI 2010

tym samym sercem
lecz w pomiętej skórze
kolejna wiosna

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.