Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 26 września 2021
w Esensji w Esensjopedii

Marzanna Bogumiła Kielar
‹Wybrane wiersze›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorMarzanna Bogumiła Kielar
TytułWybrane wiersze
OpisUrodziła się w 1963 r. w Gołdapi. Ukończyła Wydział Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. W 1993 r. za debiutancki tomik poezji Sacra conversazione (Suwałki 1992) otrzymała: Nagrodę Czasu Kultury, Nagrodę Poetycką im. Kazimiery Iłłakowiczówny, Nagrodę Fundacji im. Kościelskich w Genewie. W 1995 r. otrzymała nagrodę literacką „Kristal Vilenicy” w Słowenii. Jej wiersze były tłumaczone m.in. na: niemiecki, angielski, szwedzki, hebrajski, słoweński, litewski, macedoński, czeski, francuski. Publikowała m. in. w: „Czasie Kultury”, „NaGłosie”, „Zeszytach Literackich”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Borusii”, „Krasnogrudzie”, „Tygodniku Powszechnym”.
W 1999 roku ukazał się jej drugi tomik – Materia prima (Poznań, Wyd. Obserwator).
Więcej utworów Autorki można spotkać na stronach http://poems.of.pl
Gatunekpoezja

Wybrane wiersze

I nie możesz tego pojąć ani sprawdzić w żaden żywy
sposób. Tego, co tobie też będzie raz na zawsze dane;
niemal czarne, słodkie
zerwane wiśnie krwawią w mojej dłoni

Marzanna Bogumiła Kielar

Wybrane wiersze

I nie możesz tego pojąć ani sprawdzić w żaden żywy
sposób. Tego, co tobie też będzie raz na zawsze dane;
niemal czarne, słodkie
zerwane wiśnie krwawią w mojej dłoni

Marzanna Bogumiła Kielar
‹Wybrane wiersze›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorMarzanna Bogumiła Kielar
TytułWybrane wiersze
OpisUrodziła się w 1963 r. w Gołdapi. Ukończyła Wydział Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. W 1993 r. za debiutancki tomik poezji Sacra conversazione (Suwałki 1992) otrzymała: Nagrodę Czasu Kultury, Nagrodę Poetycką im. Kazimiery Iłłakowiczówny, Nagrodę Fundacji im. Kościelskich w Genewie. W 1995 r. otrzymała nagrodę literacką „Kristal Vilenicy” w Słowenii. Jej wiersze były tłumaczone m.in. na: niemiecki, angielski, szwedzki, hebrajski, słoweński, litewski, macedoński, czeski, francuski. Publikowała m. in. w: „Czasie Kultury”, „NaGłosie”, „Zeszytach Literackich”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Borusii”, „Krasnogrudzie”, „Tygodniku Powszechnym”.
W 1999 roku ukazał się jej drugi tomik – Materia prima (Poznań, Wyd. Obserwator).
Więcej utworów Autorki można spotkać na stronach http://poems.of.pl
Gatunekpoezja
W ogrodzie, boso
strącam mrówkę ze stopy
i patrzę, co zrobi z darowanym życiem,
z tą swoją kroplą czasu.
W żółtym świetle ścieżki, jak dogania inne,
zabijające właśnie jakiegoś owada, ruchliwe, żarłoczne.
Nieświadoma mojego, przez mgnienie, wahania.
Przy gorącym kamieniu, w ulewie słońca, ciężkich owoców
tyle tylko widzisz oko podobno przenikliwe,
ślepe oko poety:
tylko ten drapieżny kwiat o pięknej greckiej nazwie
/thanatos/, jak otwiera się i zamyka.
I nie możesz tego pojąć ani sprawdzić w żaden żywy
sposób. Tego, co tobie też będzie raz na zawsze dane;
niemal czarne, słodkie
zerwane wiśnie krwawią w mojej dłoni
* * *
zachód słońca w sierpniu: kropla
ożywia noc
koniuszkiem języka dotknąć
tej wilgoci
z tomiku Sacra conversazione
(Wydawnictwo STK, 1992)

Brzeg
już od tamtej strony nie odgradza nas nic,
nawet mgły nad Bałtykiem i zimową plażą
które zniosły granice między żywiołami, rano, i dymią teraz
wysoko. Ani te stare łodzie wciągnięte na piach, ni lodowaty,
gorący
altostratus wody. Może jedynie
światło, poskręcane w oblodzone węzły, w linach
na promie – nim się wycofa i zmieni w ciężki gąszcz
w głębi chmur, intruzyjne złogi;
ścinki blasku u wyjścia z zatoki, rozlewający się
samozapalny płyn… Kwilą ptaki niesione przez powietrzną falę,
szkli się stoliwo nadbrzeża i pas kamieni, skorup
trawionych przez sól – jeszcze, przez mgnienie,
światło
wymieszane z bryzgami przyboju. W nierównym wietrze
jego spłoszony dotyk; płożą się jałowce
obrane z igieł: rafa, wykruszona
rozmywana przez wydmy
* * *
dzień zaczepiony o słoneczne druty, na wpół wyrwany ze zbocza, z korzeniami
obwieszonymi ziemią; szarzeją szwy przyciętych konarów
na marcowym niebie. Obrzęki,
odrośla godzin – ich ciemność przetrwała,
jak płat śniegu w cieniu ścian
skalnego kotła; nasze ostatnie rozmowy, słowa -
zgorzelinowe rany. Słowa zaciskające się w pierścienie, szorstko,
jak słoje w pniu jabłoni, uschłej poprzedniej zimy, i której kiedyś
czytaliśmy z ust
* * *
jak ty umrzesz, taki do siebie przywiązany, ze słońcem
między igłami sosny, jasny dniu? Z tym
jaskrawym blaskiem w lusterkach samochodu
gdy wjeżdżam w leśną drogę; z czerwieniejącą kulą
nad pociemniałą, rozoraną ziemią
za stawami, nad bruzdą pola wrażliwą na dotyk stóp.
Gdy wiatr otwiera niebo – i żadnych śladów
w koronach drzew. Dniu -
z żółknącą pokrzywą na ścieżce, przy zejściu
do wody, z komarem, nieostrożnym, na moim nadgarstku
- umrę?, taka do ciebie przywiązana
i do nocy, do miłości; niebo jak okorowana kłoda
wgnieciona w darń na wzgórzach.
Pod nią dziurawe szczawie tłoczą się w mokrym pęku.
Wzrok wczepia się w obłok, w szarość – jej odwinięty
rozpalony brzeg
z tomiku Materia prima
(Wydawnictwo Obserwator, Poznań 1999)
koniec
1 stycznia 2001

Komentarze

08 X 2010   21:10:14

Bardzo Ładne wiersze.
Bardzo Mi się podobają.
Wielkie Brawo Pani Marzeno
Brawa!!

01 II 2021   15:54:03

Pisanie, bajanie....

17 V 2021   13:45:55

strącam mrówkę ze stopy
i patrzę, co zrobi z darowanym życiem


Piękne... :-)

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Piekło na starość
Artur Konrad Żołądź

25 IX 2021

Jeszcze bezmyślnie chcąc coś ugrać; jeszcze,
jak gdyby czując okruszki odwagi,
Powiedz coś do mnie! Tutaj jestem!” – wrzeszczę,
lecz ty najmniejszej nie zwracasz uwagi.

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Koralowce
Dorota Chołody

11 IX 2021

dopiero teraz widzę
że to nie jest
film o miłości

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Nasze gwiazdy
Szymon T. Cwen

28 VIII 2021

Niech zostawią nasze gwiazdy w spokoju,
Gdyż komu one przeszkadzają,
Gdy w nocy, po całym dniu znoju
Spokojnie nad nami latają?

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.