Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 20 sierpnia 2018
w Esensji w Esensjopedii

Patryk Doliński
‹Wiersze z samotni›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorPatryk Doliński
TytułWiersze z samotni
OpisPoeta, tłumacz, założyciel międzynarodowej grupy poetyckiej „Tertium Quid”. Autor zbiorów poezji „Głosy Wewnętrzne” (2003) i „Głosy Uliczne” (2004) wraz z grupą Tertium Quid, oraz „Samotnia” (2005). Publikuje w języku polskim, angielskim i holenderskim. Strona domowa: www.dolinski.hg.pl.
Gatunekpoezja

Wiersze z samotni

żyję w samotni
płyn limfatyczny spływa po ścianach
morderstwo na piętrze

Patryk Doliński

Wiersze z samotni

żyję w samotni
płyn limfatyczny spływa po ścianach
morderstwo na piętrze

Patryk Doliński
‹Wiersze z samotni›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorPatryk Doliński
TytułWiersze z samotni
OpisPoeta, tłumacz, założyciel międzynarodowej grupy poetyckiej „Tertium Quid”. Autor zbiorów poezji „Głosy Wewnętrzne” (2003) i „Głosy Uliczne” (2004) wraz z grupą Tertium Quid, oraz „Samotnia” (2005). Publikuje w języku polskim, angielskim i holenderskim. Strona domowa: www.dolinski.hg.pl.
Gatunekpoezja
Zakątki dziecięcego umysłu
oszklona szafa – poza zasięgiem
czarna zastawa
w cukierniczce kilka monet
slajdy
wyświetlane
na
ścianie
teatr strachu
w ciemnym pokoju gra cieni i kształtów
na widowni umysł dziecka
• • •
Kufer na strychu
dzikie jabłka
mają smak dzieciństwa
słodko-kwaśne wyzwalacze wspomnień
brodzenie w rzece
dom na drzewie
świerszcze w trawie
nie wrócisz tam nigdy
na dłużej niż jedno
mrugnięcie powiek
krótki błysk
sąsiedztwo winogron
braterstwo krwi
wspomnienia parują
w powolnym procesie
zapominania
• • •
Koniec sezonu
zapach palonych suchych liści
tysiące łyżeczek w powolnym tańcu
niewinny uśmiech
napis na naparstku
wilczy regres
echosonda
koniec sezonu
który spróbuję zapamiętać
• • •
Sen #1
kostnica setki oczu
spoglądają w sufit
stoły prześcieradła stopy
sprawdź czy są zimne
powiedz
czy ściany są zimne
obojętny hol
szeptane opowieści
pomóż mi się stąd wydostać
przebić się przez tą wilgotną błonę
• • •
Sen #2
pusty tramwaj
tylko ja
i moje odbicie
w tylnym oknie
które mówi coś do mnie
bezgłośnie
• • •
Wizja #3
pudełko zapałek
nadzieja lub światło
ktoś biegnie przez las
przecinając święte kręgi
usypane z soli
katharsis
kopulacja drozda
wysiadywanie jaj
skorupa łożysko twierdza
białko życiodajne białko
• • •
Wizja #2
‹Samotnia›
‹Samotnia›
kamienne schody
karta pocztowa z błędem
twarz która ciągle powraca
zimny wiatr
w moim oku
między lasem
a jeziorem
bez fal
• • •
W pokoju
w ciemnym pokoju
w gąszczu niepotrzebnych
szaf i krzeseł
siedzi człowiek o którym
lustra mówią że to ja
nie wiem
któremu ze swoich cieni
mogę wierzyć
który jest moim współlokatorem
a który zakładnikiem
• • •
Insekty
wyjął stare insekty z szuflady
myśląc o wieczornym przyjęciu
o tańcach i dzikich kopulacjach
w rdzawej wodzie obmył twarz
oczy piekły niemiłosiernie
zmęczone doświadczeniami wczorajszego dnia
gipsowe odlewy
wapienne formy
metalowe narzędzia
• • •
Żyję
żyję w samotni
płyn limfatyczny spływa po ścianach
morderstwo na piętrze
ktoś zbiega po schodach
ciepła krew powoli wsiąka w dywan
pukanie do drzwi
• • •
Za kurtyną
odsunięto cię
usunięto z pamięci
z wykluczonej przestrzeni
piszesz listy
snujesz opowieści
krzyczysz
w ciszę
miotasz się
jak ćma uwięziona
w kloszu
ewakuujesz wszystkie myśli
i na znak protestu
skaczesz z okna
w pustkę
• • •
Alfabet czterech ścian
A
zamurowało mnie
zamurowało mnie życie
w moich czterech ścianach
a może to ja sam
nie wiem
nie pamiętam
nie pamiętam kiedy wyszłaś
zostawiając mnie samego
krwawiącego gęstym ciepłym
wierszem
moja lewa ręka
pozszywała wszystkie rany
wniosek – jestem leworęczny
B
dziś wyszedłem
na długi spacer
kłamię
nigdzie nie wychodziłem
torebka herbaty
wpada do kubka
po chwili
wszystko na podłodze
C
dwa sny
pierwszy o kostnicy
w drugim rozmawiam z samym sobą
w tramwaju
w snach nie ma odpowiedzi
powoli wyślizguję się
z mokrej pościeli
w zimny pokój
narodziny
lub godzina przed
śmiercią
dźwięki z obrazu
jak młot pneumatyczny
wbijają się w moją głowę
antydialog
D
nowe reguły gry
nie otworzę drzwi
więc pukaj pukaj pukaj
nie będę podnosił słuchawki
więc możesz zadzwonić wieczorem
nie będę też odbierał poczty
więc możesz przysłać mi swoje paznokcie
E
budzik
prysznic
masturbacja
szybkie śniadanie
ring
gong
jeden narożnik
jest pusty
F
wczoraj dziś jutro
słowa słowa słowa
budzę się
czas na przebudzenie
uszczelniam
wszystkie drzwi i okna
ale tu wciąż jest zimno
po prostu zimno
nic więcej
G
wieczór
zbliża się burza
za oknem czarne psy
biegną w moją stronę
zakluczam drzwi
sięgam po broń
on uśmiecha się spokojnie
i gra na klawesynie
skurwiel wie co będzie dalej
H
przestałaś pukać
przestałaś dzwonić
czas się skończył
materia zapadła się
w sobie
koniec
18 listopada 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Żart i kara
Paweł Micnas

26 IX 2013

Rosjanie, pełni powagi, jak u Dostojewskiego, potrafią godzinami rozmawiać przy wódce o Bogu i sprawach najważniejszych. Ale to także naród niezwykle dowcipny i właśnie tę żartobliwą część rosyjskiej duszy mamy okazję poznać, czytając translatorski tom Jerzego Czecha.

więcej »

Tęskne wariacje w tonacji bliżej nieokreślonej
Kasia Florkowska

17 IX 2010

Drżącą ręką sięgnęłam za pazuchę umysłu,
Wyłowiłam zakurzone pudełko zapałek.
O kant duszy potarte, migotliwie rozbłysły.
Bladym ciepłem ogrzały me dłonie.

więcej »

Haiku #2
Aleksander Pietraszunas

24 VI 2010

tym samym sercem
lecz w pomiętej skórze
kolejna wiosna

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.