Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 5 grudnia 2022
w Esensji w Esensjopedii

Piotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk
‹Zaduszkowo›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorPiotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk
TytułZaduszkowo
OpisTegoroczny listopadowy odcinek poetycki Esensji dedykować chcieliśmy – zaduszkowo – 2 artystom, którzy w tym roku odeszli na Niebieskie Połoniny – Piotrowi „Kaktusowi” Bartoszewskiemu, bieszczadnikiemu rzeźbiarzowi, poecie i eseiście oraz Józefowi Kołodziejczykowi, miłosnikowi Bieszczadów i Roztocza, twórcy i liderowi zespołu Wątli Kołodzieje.
Gatunekpoezja

Zaduszkowo

Piotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk
liść wspomnienia rozkołysał
wokół pozłacana cisza
w sukni z ciszy będziesz szła

Piotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk

Zaduszkowo

liść wspomnienia rozkołysał
wokół pozłacana cisza
w sukni z ciszy będziesz szła

Piotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk
‹Zaduszkowo›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorPiotr „Kaktus” Bartoszewski, Józef Kołodziejczyk
TytułZaduszkowo
OpisTegoroczny listopadowy odcinek poetycki Esensji dedykować chcieliśmy – zaduszkowo – 2 artystom, którzy w tym roku odeszli na Niebieskie Połoniny – Piotrowi „Kaktusowi” Bartoszewskiemu, bieszczadnikiemu rzeźbiarzowi, poecie i eseiście oraz Józefowi Kołodziejczykowi, miłosnikowi Bieszczadów i Roztocza, twórcy i liderowi zespołu Wątli Kołodzieje.
Gatunekpoezja
Piotr „Kaktus” Bartoszewski – PTAK (fragmenty)
Czasem staniesz przed progiem patrząc na chmury
wlokące ku górom brzemię Wielkiej Tęsknoty
Czasem zrozumiesz
że twój świat potrafi być grobem
Zagrałem zielono
Ujrzałem błekit w strumieniu
Zagrałem z błękitnozielonym
W nieskazitelnie-przejrzyste
Ja
oddany sługa Jej Wysmukłości Trawy
badałem źdźbło
Nie znalazłem słów równoważącch taką zieleń
pogłeboną światłem Jaśnie Głębokości Łąki
Nie znalazłem nic
dla Ich Wielmożnych już stworzonych
jeszcze Nieskonczenie Twórczych
Ja
badałem Wielce Niezbadane
Zaistnieć jeszcze raz
na gliniastej drodze w leszczynach
Jeszcze nie raz
Opłukać skórę w górskim potoku I może
spotkać tam kogoś równie-przejrzystego
I nie pytając o nic
Ujrzeć w nim lustrzaną równie-przejrzystość
tej samej drogi w leszczynach To znaczy
zaistnieć na pewno
Otwieram oczy
– deszczowe pasaże snu
Poniżej świat
uwikłany w ołowiane strugi
Bezszelestna Księga Przebudzenia
… zetłałe w popiół skrzydła motyla
i to wołanie kamieni
o którym wspominał ON

Piotr „Kaktus” Bartoszewski – NA KRAWĘDZI
Wdycham Księżyc Nocą
przez szybę
Rzeźbię niebyt w cztery formy
jedna pochylona
druga w drodze
trzeciej nie ma
czwartą pamiętam Jeszcze pamiętam
o żywych Kiedy w Niebie
rozpuszcza się światło Jeszcze trwam
Drzewa chcą być posadzone
Ludzie chcą żyć A my – ptaki
budujemy domy w kwiatach
My chwalimy Pana kolorami
woda ziemia powietrze
I znów
czas osiąga swój cel
Przez szybę

Józef Kołodziejczyk – LUBISZ WCZESNĄ JESIEŃ
lubisz wczesną jesień
nad polami dymy niby mgła
mgła spowiła wrzesień
w sukni z mgły jesiennej będziesz szła
liść wspomnienia rozkołysał
wokół pozłacana cisza
w sukni z ciszy będziesz szła
lubisz wczesną jesień
przed-odlotu niecierpliwy gwar
w posierpniowy wrzesień
w sukni z ptasich lotów będziesz szła
wiatr Twe myśli poprzeplata
pajęczyną zdarzeń lata
w sukni z marzeń będziesz szła
lubisz wczesną jesień
u mnie właśnie taka jesień trwa
cóż ta jesień niesie
w jakieś sukni ze mną będziesz szła
w jakiej będziesz wędrowała
jaką do snu zdejmowała
co nam wczesna jesień da?

Józef Kołodziejczyk – DO WIDZENIA
Do widzenia, do widzenia,
Drogę swą dalej już znasz.
Do wiedzenia, do widzenia,
Dobrze w zielone już grasz.
Do widzenia, do widzenia,
umiesz już w sercu się śmiać.
Do widzenia, do widzenia,
umiesz wziąć wszystko, nic dać.
REF: Weź w dłonie krople rosy,
puść z wiatrem swoje włosy.
Słońce w swoim sztambuchu
zapisze cię tak.
Do widzenia, do widzenia,
żegna Cię łąka i las.
Do widzenia, do widzenia,
żegna Cię wieczór i brzask.
Do widzenia, do widzenia,
jutro rozwieje nas wiatr.
Do widzenia, do widzenia,
rozlicz się z zysków i strat.
koniec
5 listopada 2022

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Najlepsza pora dla poezji
Aleksander Pietraszunas, Józef Bilski, Andrzej Samborski, Teresa Patyna

20 XI 2022

I znów jesień… Dym ściernisk, klangor żurawi, zapach mokrej ziemi i butwiejących liści. Najlepsza pora dla poezji…

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Odpuście Sobie
Kamil Frankiewicz

22 X 2022

bo życie
to tu i to teraz
nie będzie za chwilę
nie będzie za górką

więcej »
Ilustracja: <a href='mailto:aszady@uw.lublin.pl'>Agnieszka ‘Achika’ Szady</a>

Jakoś tak…
Teresa Paryna

8 X 2022

Na sędziwym murze
linie papilarne stuleci
i brutalnie – współczesne graffiti.

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.