Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 lutego 2018
w Esensji w Esensjopedii

Ciało mężczyzny składa się z kobiet

barman krzyczy przy drzwiach
dobranoc
i wyrzuca nas na brzeg
pościeli pachnącej krochmalem
mamy plecy po to aby się sobie oprzeć
i oczy do zawracania z drogi

starczy nas na godzinę
może dwie
potem w milczeniu rozejdziemy się autostradą

Karolina Grządziel
‹Ciało mężczyzny składa się z kobiet›

WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
AutorKarolina Grządziel
TytułCiało mężczyzny składa się z kobiet
OpisAutorka pisze o sobie:
Urodzona roku pańskiego 1983, na obrzeżach czasów komunizmu. Ciałem małomiasteczkowa, duchem wielkomiejska Absolwentka Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ciągła poszukiwaczka, przekopująca z mozołem mrówki działy poezji, malarstwa, muzyki i filmu. Od grudnia 2004 roku regularnie zamieszcza swoje wiersze w Internecie (m.in. na Poemie, Plezantropii, Jest-Lirycznie, Poezji-polskiej oraz w miesięczniku kulturalnym PKPzin). Od czerwca 2008 roku redaktor działu „film”, działu „muzyka” i działu „rysunek” w traktującym szeroko o sztuce Polskim Kulturalnym Podziemiu.
Gatunekpoezja
Nelly
nabiega krwią za zębami
niedomknięta furtka
przez którą będę cię odwiedzał
jakie to ma znaczenie
że spinasz włosy na wysokości
do której nigdy nie dotarłem
masz mnie na krótko
przed opuszczeniem ramiączek
za cenę cienia przy uchu
i tego poniżej co nazywają przypływem
nie będę kłamał
przecież
w oparciu o ścianę jesteś statyczną kobietą
hazardzistka
kiedy mnie pierwszy raz
upuściłeś
w sam środek miasta szepcząc
na kościach kobiety zawsze wypada szóstka
nie wierzyłam szczęściu
przypadkom i kazaniom
szerokie źrenice
przepuszczały dużo światła
w kasynach
rolowałam pończochy
na podobieństwo kobiety
wypatrzonej z tłumu
grałam o wszystko
po trzykroć pas
zaczyna się ściemniać
nad partią kart
szuler wdycha kiery
czas do domu
Ilustracja: <a href='mailto:ortheza@wp.pl'>Łukasz Matuszek</a>
Ilustracja: Łukasz Matuszek
mój mniejszy brat mężczyzna
wyszedłeś
z potłuczonym kolanem do babci
lepkimi krówkami usypaną ścieżką
po zapach spirytusu i bandaże
jak weteran wojny na ogryzki
po medal
za zakrętem wznieciłeś bunt
o paliwo papierosy i gin
w każdym porcie inna dziwka
żuła twoje imię nad gazetą
po wakacjach zostały
nawroty
prześcieradła jak całuny
religie w tabletkach
ołtarzyki ze zdjęć i mchu
moja ty
mrówkoważkobiedronko
wdeptana w asfalt
Ilustracja: <a href='mailto:ortheza@wp.pl'>Łukasz Matuszek</a>
Ilustracja: Łukasz Matuszek
jednokierunkowa
dryfujemy między stolikami
odpierając falę dymu
wentylator znosi nasze twarze
ku sobie
przepowiadam kolizję
kieliszków
wymyślonych od ręki imion
przekręconych szwów
barman krzyczy przy drzwiach
dobranoc
i wyrzuca nas na brzeg
pościeli pachnącej krochmalem
mamy plecy po to aby się sobie oprzeć
i oczy do zawracania z drogi
starczy nas na godzinę
może dwie
potem w milczeniu rozejdziemy się autostradą
Ilustracja: <a href='mailto:ortheza@wp.pl'>Łukasz Matuszek</a>
Ilustracja: Łukasz Matuszek
ciało mężczyzny składa się z kobiet
kiedy stawałam się
pisałeś na maszynie długie opowiadanie
o tym jak żebro
strąciło drzewko cytrusowe z balkonu
boli najbardziej gdy ruszasz
odpadłam od ciebie jak tynk
w talerz zupy
nieproszona i nieoczekiwana
rysując patykiem wąwóz na czole
wszystko jedno podzielone
na dwoje
koniec
6 września 2008
dodajdo

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Najnowsze

Żart i kara
Paweł Micnas

26 IX 2013

Rosjanie, pełni powagi, jak u Dostojewskiego, potrafią godzinami rozmawiać przy wódce o Bogu i sprawach najważniejszych. Ale to także naród niezwykle dowcipny i właśnie tę żartobliwą część rosyjskiej duszy mamy okazję poznać, czytając translatorski tom Jerzego Czecha.

więcej »

Tęskne wariacje w tonacji bliżej nieokreślonej
Kasia Florkowska

17 IX 2010

Drżącą ręką sięgnęłam za pazuchę umysłu,
Wyłowiłam zakurzone pudełko zapałek.
O kant duszy potarte, migotliwie rozbłysły.
Bladym ciepłem ogrzały me dłonie.

więcej »

Haiku #2
Aleksander Pietraszunas

24 VI 2010

tym samym sercem
lecz w pomiętej skórze
kolejna wiosna

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.