Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Cena Życia

Autor określa niniejszy tekst jako scenariusz słuchowiska radiowego. Nie widzimy jednak przeszkód, by go nie móc wystawić na amatorskiej scenie teatralnej…

Dawid Klimczak

Cena Życia

Autor określa niniejszy tekst jako scenariusz słuchowiska radiowego. Nie widzimy jednak przeszkód, by go nie móc wystawić na amatorskiej scenie teatralnej…
Scena 1
Anna, Piotr
W tle słychać cichą muzykę.
Piotr
Jesteś pewna, że umawiałaś się na 6?
Anna
Nie panikuj, zaraz będą. Wiesz, jakie są korki o tej porze. Lepiej wyciągnij szklanki.
Odgłosy obijania szkła.
Piotr
Proszę. Nadal nie mogę zrozumieć, po co zorganizowałaś tę imprezę. Pojutrze mamy egzamin i lepiej byśmy się pouczyli.
Anna (irytacja)
Jezuu… ale ty jesteś nudny. Przecież sam chciałeś, żebyśmy to zrobili. Sporo zresztą o tym czytałeś, nie zaprzeczysz.
Piotr
Tak, ale teraz mam wątpliwości. Może jeszcze nie przyszedł na to czas, może powinniśmy zaczekać?
Anna
Chyba zdajesz sobie sprawę, że jest już za późno? Zaraz przyjdą Adam z Agatą i możemy zaczynać. Będziemy się świetnie bawić.
Piotr (po chwili, cicho)
Mam nadzieję…
Anna
Wyluzuj, zobaczysz, będzie fajnie!
Stukanie do drzwi/Dzwonek.
Piotr
Obyś się nie myliła. Pójdę otworzyć.
Scena 2
Anna, Piotr, Agata, Adam
W tle inna, szybsza muzyka. Co kilka minut słychać stukanie kieliszków.
Anna
Już za kwadrans siódma, chyba możemy zaczynać.
Adam
Ważne, żebyśmy wszyscy tego chcieli, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. To jak? Gotowi?
Anna
Jasne!
Agata
Zaczynajmy.
Adam
Piotrek?
Piotr
Oczywiście, zaczynajmy.
Adam
Dobrze… Agatko możesz podać mi plecak…? Dzięki, usiądźmy wokół stołu.
Anna (szeptem, z podnieceniem)
Ale jazda!
Adam
Piotr, przysuń się trochę bliżej. OK, teraz połóżcie ręce na strzałce, doskonale. Przez chwilę posiedźmy w milczeniu, aby oczyścić nasze czakramy.
Piotr
Jesteś pewien, że wiesz, co robisz?
Anna (szeptem)
Nie przeszkadzaj.
Scena 3
Anna, Piotr, Agata, Adam
Cisza/Mroczna cicha muzyka
Adam (z emfazą)
Czy jest ktoś wśród nas?
Mija kilka sekund.
Agata (szeptem)
Rusza się!
Adam (szeptem)
Cicho!
Adam (trochę głośniej)
Czy możesz nam zdradzić, kim jesteś?
Dlaczego nie?
Mija kilka sekund.
Anna (szeptem)
Poszedł sobie?
Adam
Wiesz kim jesteś?
Agata (szeptem)
Nie?
Adam
Czy możemy ci pomóc?
Anna (szeptem)
On coś pisze!
Adam
Zab… Zabij… Zabijcie się?!
Adam (szeptem)
Dlaczego?
Mija kilka sekund
Agata
Nie ma go już?
Piotr
Może sobie poszedł?
Adam (lakonicznie)
Może…
Anna
Zobaczcie znowu coś pisze… „Chcę… waszych… dusz…”?
Adam
To przestaje być zabawne.
Anna
Piotrek? To ty poruszasz strzałką? Prawda?
Piotr
Nie. Patrzcie znowu coś pisze.
Adam
Koniec… z wami.
Jakiś efekt (może starter neonówki)
Agata (krzyk), Anna (pisk)
Aaaaa! Iiiiii!
Adam (niepewnie)
O cholera! Może to tylko korki. Piotrek idź sprawdź!
Chwila ciszy.
Adam
Piotrek? … Nie rób sobie jaj, do ciężkiej cholery! To nie jest śmieszne!
Agata
Piotr? Odezwij się!
Jakiś efekt (może starter neonówki).
Anna
Światło!
Adam
Gdzie jest Piotr?
Scena 4
Anna, Agata, Adam
Muzyka w tle trochę szybsza, ale nadal mroczna, może jakaś psychodeliczna.
Anna
Przecież ot tak sobie nie poszedł, nie mógł rozpłynąć się w powietrzu.
Adam
Mówię wam, że zaaranżował całą awarię i się gdzieś schował. Od początku nie podobał mu się ten pomysł.
Adam (krzycząc)
Stary! Wyłaź, wygrałeś!
Agata (przeraźliwy krzyk)
Aaa!!
Adam
Co jest…? O ja… Co do…
Anna (krzycząc)
Czytaj!
Adam
…e żartuję… będziecie… następni…
Anna
Może to też sobie zaaranżował.
Agata
O Boże…
Adam
Zamknijcie się! To jakiś obłęd! Chyba nie wierzycie, że jakieś cholerstwo…!
Agata (histerycznie)
To twoja wina, to był twój pomysł!
Adam
Nikt nie kazał wam tu przychodzić.
Anna
Uspokójcie się, proszę. Musimy coś zrobić.
Kilka sekund ciszy.
Adam
Może przeszukamy mieszkanie?
Scena 5
Anna, Agata, Adam
Muzyka bez zmian.
Anna
Nigdzie go nie ma.
Agata
Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę. Dzwonię na policję.
Adam
Ehe, jasne. I ciekawe, co im powiesz? (parodiując) Panie władzo zrobiliśmy sobie seans spirytystyczny i tak jakoś wyszło, że nasz kolega zniknął, więc może wpadniecie spisać protokół?
Agata
To co mamy zrobić według ciebie? Piotra nie ma, nikt nie wie, gdzie on jest… a ON powiedział, że będziemy następni.
Adam
Nikt nie będzie następny, Piotrek zaraz się znajdzie i skończymy tę zabawę.
Agata
Zabawę? To ciekawa jestem, jak mi wyjaśnisz to wszystko, na przykład samoporuszającą się strzałkę. (po chwili, z niepokojem) Gdzie jest ouija?
Adam
Nie panikuj, schowałem ją do plecaka.
Anna
A może powinniśmy JEGO zapytać, co się stało z Piotrkiem?
Adam (irytacja)
Oszalałaś!
Agata
Anka ma rację.
Adam
Obie oszalałyście!
Scena 6
Anna, Agata, Adam
Muzyka bardziej pogodna.
Adam
Same widzicie, leży tak już pięć minut i nic.
Agata
Poczekajmy jeszcze chwilę. Może się odezwie?
Adam (donośnie)
Hej skubańcu! Odezwij się!
Anna
Zamknij się!
Adam
Mam tego dość. Spadam do siebie. Jak Piotrek się znajdzie to przekażcie mu, że tak mu nakopie do dupy, aż odechce mu się głupich żartów…
Dzwonek do drzwi.
Scena 7
Anna, Agata, Adam, Piotr
Adam
Może otworzymy?
Kroki, odgłos otwieranych drzwi.
Piotr
Cześć, sorry, że nie mogłem przyjść wcześniej, ale zatrzymali mnie na uczelni… Widzę, że przegapiłem całą zabawę?
Września, 24 lutego 2004 r.
koniec
1 października 2005

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Przed podziałem
Bartosz Wieczorek

20 I 2009

Obsada:
Kierownik – człowiek silny, zdecydowany
Kuba – psycholog; młody człowiek, spokojny
X – charyzmatyczna postać
Ksiądz – wesoły, o głosie pełnym troski

więcej »

Strzelec wyborowy
Adam Słowikowski

4 I 2008

Miejsce: Park miejski
Czas: Bliżej nieokreślony, chociaż podejrzewa się 15 kwietnia 2006 roku
Występują:
Eros jako Amor, Jan Kowalski jako Mężczyzna, Jakub Burski jako Lekarz

więcej »

Skecz z przydziału pod tytułem Wars moriendi
Kuba Myszkorowski

31 V 2005

Ciotka (do MatkiPolki): To dziadek jeszcze dwa tygodnie temu z całym tym swoim Staszkiem na ryby jeździł?
MatkaPolka: A co tam! Siedem lat temu tego jego cholernego Staszka prąd zabił. Jak ryby łowili na stawach akumulatorem od malucha. Za wcześnie chciał karasia wyciągać.

więcej »

Polecamy

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.