Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 2 kwietnia 2020
w Esensji w Esensjopedii
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu

Esensja.pl
Esensja.pl
28 czerwca 2015 nad poznańską Maltą odbył się koncert Michaela Nymana wieńczący dwudziesty piąty już Malta Festival.

Tomasz Kujawski

Michael Nyman o wojnie w strugach deszczu

28 czerwca 2015 nad poznańską Maltą odbył się koncert Michaela Nymana wieńczący dwudziesty piąty już Malta Festival.
WASZ EKSTRAKT:
70,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
Wyszukaj / Kup
Michael Nyman po raz pierwszy zagrał na festiwalu maltańskim 20 lat temu, a koncert odbył się w auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Kompozytor w trakcie tej wizyty mieszkał w hotelu usytuowanym nad Jeziorem Maltańskim i otoczenie akwenu spodobało mu się na tyle, że zwrócił się z pytaniem do organizatorów, dlaczego nie grają koncertu tutaj. Usłyszał na to w odpowiedzi, iż agent Nymana utrzymuje, że kompozytor w plenerach nie gra. W tym roku udało się uzgodnić stanowiska i Michael Nyman Band zagrał otwarty koncert nad taflą jeziora. Niestety natura nie okazała się przychylna i uraczyła słuchaczy ulewnym deszczem.
Koncert rozpoczął się z lekkim, spowodowanym przez aurę opóźnieniem (trzeba było oczyścić scenę z kałuż), tuż po dwudziestej drugiej. Michael Nyman Band wkroczył na scenę w swoim standardowym składzie: fortepian, kwartet smyczkowy z towarzyszeniem siedmiu muzyków na instrumentach dętych i gitarze basowej.
Pierwsza część koncertu 'War Work'
Pierwsza część koncertu 'War Work'
Pierwszą godzinną część wypełniło premierowe wykonanie w Polsce najnowszego dzieła Nymana „War Work: Eight Songs with Film”. Cała kompozycja upamiętniająca I wojnę światową w setną rocznicę jej wybuchu to cykl ośmiu pieśni wykonywanych przez stałą współpracowniczkę Nymana Hilary Summers uzupełnionych dziesięcioma utworami instrumentalnymi oraz filmem wyświetlanym na ekranie zawieszonym za muzykami. Pieśni napisano są do słów autorstwa siedmiu prawie nieznanych poetów różnych narodowości, którzy za wyjątkiem jednego zginęli w trackie pierwszej wojny i wykonywane są w językach, w których zostały napisane. Film zaś to montaż głównie czarno-białych archiwalnych obrazów przedstawiających różne aspekty wojennej zawieruchy. Na ekranie można było zobaczyć zmagania militarne, badania żołnierzy, okaleczone ofiary, pojawiają się teksty zawierające wojenne statystyki.
Druga część koncertu 'The Baroque Programme'
Druga część koncertu 'The Baroque Programme'
Duże śpiewane utwory Nymana, zwłaszcza opery jak „Facing Goya” czy „Noises, Sounds & Sweet Airs”, pod względem wymagań stawianych słuchaczowi mocno odbiegają od tej bardziej popularnej strony kompozytora jako autora melodyjnych ścieżek dźwiękowych do „Fortepianu” czy „Królów życia”. Długie, amelodyjne i chaotyczne utwory zdecydowanie wymagają osłuchania i warunków do kontemplowania. „War Work” odbiega jednak od takiej stylistyki, okazał się dziełem przystępnym i przejmującym. Posępne utwory często grane są w szybszym tempie, a całość kompozycji utrzymana jest w niepokojącym klimacie ilustrującym grozę wojny. Pieśni i fragmenty instrumentalne mają zapewne ilustrować to, co oglądamy na ekranie, ale piszący te słowa musi przyznać, że po kilkunastu minutach przestał zwracać uwagę na film – w momencie, gdy do orkierstry dołączyła Hilary Summers, muzyka zdecydowania wzięła górę i opowiedziała swoją przejmującą historię.
Maestro przy fortepianie
Maestro przy fortepianie
Po pierwszej części koncertu nastąpiła przerwa, w trakcie której rozdano nagrody festiwalu. Można było w tym czasie nabyć płytę CD z całą kompozycją, której próżno na razie szukać po sklepach internetowych. Dostępne były także inne publikacje Nymana, co było nie lada gratką dla fanów – poza ścieżkami dźwiękowymi płyty te są towarem w polskich sklepach praktycznie niedostępnym.
Drugą część koncertu wypełnił „Program barokowy”, czyli utwory kompozytora ze ścieżek dźwiękowych, tych najbliższych stylistycznie muzyce barokowej, którą Nyman jest zafascynowany i nierozerwalnie związany. Niestety, nie usłyszeliśmy całego programu, a jedynie jego fragmenty, dlatego drugą część nosiła podtytuł „The Baroque Programme: Selection” i składała się z kilku utworów będących ilustracjami do filmów Greenawaya – były to same klasyki,
Pożegnanie z widownią w strugach deszczu
Pożegnanie z widownią w strugach deszczu
kompozycje bardzo często grane na koncertach. Na początek muzycy wykonali „Chasing Sheep is Best Left to Shepherds” z „Kontraktu rysownika”. Wśród pozostałych utworów znalazło się między innymi piękne, przejmujące i melodramatyczne „Time Lapse” z „Zet i dwa zera”, fragmenty „Water Dances” (bodajże część pierwsza „Dipping” i druga „Stroking”) i na bis „Queen of the Night” ponownie z „Kontraktu rysownika”. W trakcie tego ostatniego z nieba lały już się już strumienie wody, w Poznaniu doszło do podtopień i słuchacze częściowo rozpoczęli ewakuację. Publiczność nagrodziła wykonawców gorącymi brawami, zaś kompozytor gestami podziękował publiczności za wysłuchanie muzyki w takich warunkach pogodowych.
Darmowy koncert był z pewnością nie lada okazją i doświadczeniem niezwykłym. W plenerach poznańskiego jeziora przy okazji poprzednich Malta Festival niezwykle wrażenie zrobili już i Goran Bregović i Jan A. P. Kaczmarek, ale kompozycje Nymana przebiły poprzedników. Troszkę szkoda, że zabrakło ikonicznego tematu z „Fortepianu” Jane Champion, ale niech to pozostanie pretekstem, aby kompozytor powrócił na festiwal ponownie.
koniec
29 czerwca 2015

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Na Bieszczady nie ma rady…
Agnieszka ‘Achika’ Szady

30 III 2020

…chciałem sobie pokowboić, a tu trzeba krowy doić. Tej piosenki co prawda nie odśpiewano, za to wysłuchaliśmy wielu innych – zarówno znanych poetów (Kaczmarski, Gintrowski) jak i uczestników konkursu. Do tego można było obejrzeć wystawę malarstwa, kupić szydełkowany naszyjnik albo tomik poezji, jednym słowem – zanurzyć się w klimatach artystycznych. Było też sporo humoru i Kapowniczek Achiki został zapisany bardziej, niż na niejednym konwencie.

więcej »

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2019 (3/4)
Jarosław Loretz

10 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż autora

Inwazja głupot
— Tomasz Kujawski

Gdzie jest pomysł?
— Tomasz Kujawski

Śmierć na lodach Arktyki
— Tomasz Kujawski

Historia niesie pisarza
— Tomasz Kujawski

O Kingu nijako i biograficznie
— Tomasz Kujawski

Co by było, gdyby…
— Tomasz Kujawski

Byliśmy wieczni
— Tomasz Kujawski

Miasto zbrodni
— Tomasz Kujawski

Zawsze można spróbować od nowa
— Tomasz Kujawski

Opowiadanko
— Tomasz Kujawski

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.