Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 kwietnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Osiemset lat w 4½ godziny

Esensja.pl
Esensja.pl
Wbrew tytułowi, do porządnego zwiedzenia Muzeum Historii Żydów Polskich potrzeba byłoby godzin co najmniej sześciu. Tylko kto tyle wytrzyma?

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Osiemset lat w 4½ godziny

Wbrew tytułowi, do porządnego zwiedzenia Muzeum Historii Żydów Polskich potrzeba byłoby godzin co najmniej sześciu. Tylko kto tyle wytrzyma?
Plakat wystawy
Plakat wystawy
Po przejściu przez ogromny, ascetycznie kamienny hall trafiamy do strefy muzeum właściwego, która na pierwszy rzut oka wydaje się istnym labiryntem. Jednak malowane na podłodze strzałki zręcznie prowadzą widza przez kolejne epoki. Ciemne korytarzyki z podświetlonymi we wnękach eksponatami otwierają się na hale zastawione makietami, mapami, symulacjami i tablicami lub na rozmaite wnętrza: biblioteki rabina, komnaty pałacu fabrykanta albo nawet poczekalni dziewiętnastowiecznego dworca kolejowego. Jest też szkoła z autentycznymi zeszytami w gablotach ukrytych pod pulpitami ławek i targowisko w małym miasteczku. Wyrzeźbione z drewna warzywa, owoce i drób wystawione na straganach kryją w sobie niewielkie tabliczki z informacjami, do jakich potraw i z jakich okazji najczęściej były używane. Najefektowniejszym miejscem jest nieco pomniejszona replika niedużej, ale przepięknie zdobionej synagogi z Gwoźdźca. Jej kopuła przebija się przez strop, wystając ponad podłogę sali piętro wyżej (gdzie otaczają ją gabloty zawierające fotorelację z malowania wnętrza oraz zdjęcia innych przedwojennych drewnianych synagog).
Wczesne średniowiecze<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Wczesne średniowiecze
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Na pewno łatwiej jest zwiedzać słuchając nagrania ze słuchawek, bo jeśli ktoś wybierze czytanie wszystkich tabliczek, reprintów i podpisów, dostanie bólu głowy mniej więcej w połowie osiemnastego wieku. Wiele informacji napisano tak drobnym drukiem, że ledwie je widać, a w dodatku wzrok wciąż musi radzić sobie z ostrymi kontrastami światła i ciemności. Na szczęście jest nieco zakątków, gdzie można przysiąść i wysłuchać wykładu lub fragmentu kroniki z głośnika, często z dodatkowymi efektami dźwiękowymi, jak stukot kopyt czy szczęk broni. Często-gęsto można trafić na tabliczki po angielsku, objaśniające wybrane elementy polskiej historii, na przykład powstanie kozackie czy insurekcję kościuszkowską. Aczkolwiek nie mam pojęcia, ile z tak krótkich notek zrozumie przeciętny cudzoziemiec.
Synagoga<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Synagoga
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Co ciekawe, w muzeum nie ma zbyt wielu autentycznych przedmiotów – raptem kilka monet i ozdób ze średniowiecza, gazety i plakaty z okresu międzywojennego – za to wszystkiego innego można dotknąć, otworzyć, pokręcić, wyświetlić i posłuchać. Na prostej prasie drukarskiej wydrukujemy sobie kopię starej ryciny, na symulacji komputerowej zaprojektujemy monetę, wytyczymy drogę kupca z Chin do Wenecji, a po otworzeniu nie rzucającej się w oczy szafki znajdziemy postać, na której z każdej strony narysowany jest inny rodzaj ubrania: tradycyjny lub XVIII-wieczny, kiedy to zaborcy zaczęli wymuszać europeizację strojów.
Szczególnie podobały mi się wyłożone tu i ówdzie książki, wyglądające z daleka na prawdziwe starodruki. Dopiero dokładniejsza inspekcja wykazała, że większość grubej księgi to monolit i tylko kilka stronic wydrukowano na cienkim plastiku. Za to informacje tam zawarte bywają niezwykle ciekawe, na przykład rady dotyczące właściwego wychowywania synów i córek.
Przedwojenna ulica<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Przedwojenna ulica
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Od dziewiętnastego wieku zaczynają się lepiej oświetlone pomieszczenia, jednak kiedy tam dotarłam, na większość informacji już tylko rzucałam okiem ze zmęczenia. Znane z książek i filmów międzywojnie przeszłam spacerkiem: Tuwim, kabarety, emigracja do Ameryki, założenie Izraela, żydowskie partie polityczne… Ściany wyklejone były plakatami i stronicami gazet, ale nie miałam sił się wczytywać. Zainteresowały mnie tylko informacje o istnieniu żydowskiej organizacji sportowej i zdjęcia z zawodów oraz obozów młodzieżowych przez nią prowadzonych. Drugą wojnę i dość lakonicznie zaprezentowane czasy po niej minęłam bez specjalnych kontemplacji, niemal padając z nóg. Utkwiły mi w pamięci tylko tory kolejowe znikające w ścianie – prosty, a przejmujący symbol.
Lata najnowsze<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Lata najnowsze
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Wyszedłszy do holu trafiłam na miejsce, skąd można wziąć karty z dwujęzycznie wydrukowanym pytaniem, czemu się przyszło do muzeum. Wrzuciłam kartkę do urny i poszłam szukać wyjścia – a tu patrzę, na ścianie wyświetlane są wpisy z tych kart! W tym również rozbrajająco szczere, na przykład „Dziewczyna mi kazała”.
koniec
10 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Ten dziwny wiek XIX: Trudne początki
Miłosz Cybowski

23 II 2019

Za początek Wielkiej Emigracji uważa się przybycie anonimowego polskiego żołnierza do Paryża w październiku 1831. Rozpoznany przez Francuzów, pozostał on w centrum spontanicznej manifestacji, która tylko dowiodła francuskiej sympatii dla Polski.

więcej »

Pożegnania 2018 (4)
Jarosław Loretz

11 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2018 (3)
Jarosław Loretz

10 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Tegoż autora

Krótko o komiksach: Zła dziewczynka
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Nie będziesz pierwszym, którego zabiłam, kumasz?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Skrzyżowanie „Calvina i Hobbesa” z „Sisters”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Przedstawienie musi trwać
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Krótko o komiksach: Happy endy są dla mięczaków
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Nieco zdegenerowany owad
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Kadr, który…: Kiedy klaun zmyje uśmiech
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.