Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Esensja.pl
Esensja.pl
Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.
Starsza część ogrodu, widok z prawa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Starsza część ogrodu, widok z prawa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Pisarzowice to wieś położona na południowych krańcach ziemi oświęcimskiej, granicząca z miastem Bielsko-Biała, z Wilamowicami, z Hecznarowicami, z Kętami, Kozami, Starą Wsią i Janowicami. Liczy mniej więcej pięć tysięcy mieszkańców na 1384 hektarach ziemi. A wśród tego mniej więcej dziesięć szkółek drzew i krzewów, sklepów ogrodniczych oraz biur architektów krajobrazu. Szok kontrastu tych danych łagodzi nieco utarte w tym regionie powiedzenie, że Pisarzowice stały się sypialnią Bielska. I faktycznie – przejeżdżając przez wieś więcej widzi się nowej zabudowy willowej (ozdobnej i z dużym ogrodem), niż tradycyjnej, wiejskiej. W dodatku wciąż są przygotowywane i sprzedawane kolejne tereny pod zabudowę mieszkalną.
...z lewa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...z lewa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Duża konkurencja wymusza pomysłowy marketing. Posiadaczy ogrodu (do zagospodarowania) trzeba odpowiednio zachęcić do wizyty w danej szkółce, sklepie. Nie wiem, czy przyczyna była właśnie taka, czy może zupełnie inna, niemniej przy szkółce krzewów ozdobnych Pudełko powstał ogród japoński z klimatycznym pawilonem herbaciarni. Drewniany budynek stoi obecnie mniej więcej pośrodku ogrodu, lecz widać wyraźnie, że to skutek rozbudowy terenu ogrodu: z jednej strony budowli ogród jest wyraźnie starszy, z mniejszym oczkiem wodnym, z drugiej większy, mniej zarośnięty (jeszcze) i wciąż niedokończony – prawdopodobnie nadal rozbudowywany.
...i z bliska.<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...i z bliska.
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia, mimo japońskiej stylizacji (fascynacji?) i wielu dekoracji z Kraju Kwitnącej Wiśni, oferuje klientom wygodne europejskie fotele i krzesła przy drewnianych stolikach. W ładnym menu znajdziemy kilkadziesiąt odmian herbaty (czarnych, zielonych, owocowych, mieszanek… trudno wszystkie spamiętać, zwłaszcza że ponoć są niedostępne w handlu detalicznym), nieco deserów i – jakby wstydliwie upchnięte na koniec – kawę i bardziej konkretne jedzenie. Herbatę dostajemy w metalowych imbryczkach stojących na takichże podstawkach. Do zestawu (prócz filiżanki i spodeczka) dołączona jest także ozdobna klepsydra, odmierzająca czas potrzebny do właściwego przygotowania napoju.
Klimatycznie zamknięte przejście<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Klimatycznie zamknięte przejście
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbatę można pić wewnątrz pawilonu (mieszczącego także kącik dla maluchów, z tradycyjnymi dla naszej kultury zabawkami) lub na jego werandzie. Tu można wybrać miejsce z widokiem na niewielki plac zabaw lub na jedną z dwu części ogrodu. Jest na co patrzeć, woda łagodnie szumi, można zapaść w fotel i się zrelaksować…


Herbaciarnia od strony południowej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony południowej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe
Fot. Wojciech Gołąbowski


Nowsza część ogrodu<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Nowsza część ogrodu
Fot. Wojciech Gołąbowski


Jest i wodospad<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Jest i wodospad
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomysłowy mostek<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomysłowy mostek
Fot. Wojciech Gołąbowski


Herbaciarnia od strony północnej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony północnej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Altanka (?) w budowie<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Altanka (?) w budowie
Fot. Wojciech Gołąbowski


Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia
Fot. Wojciech Gołąbowski
koniec
17 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Plan sytuacyjny<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Co dwa młyny to nie jeden
Wojciech Gołąbowski

2 V 2018

Gdy na drodze do Ojcowa tworzy się korek, a wokół Pieskowej Skały nie sposób zaparkować, zjedź z drogi pomiędzy nimi, by zwiedzić starą osadę młynarską – Boroniówkę.

więcej »

Pożegnania 2017 (4)
Jarosław Loretz

4 II 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »
Martin Landau

Pożegnania 2017 (3)
Jarosław Loretz

26 I 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Co dwa młyny to nie jeden

Miejsca, które warto odwiedzić:

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Z tego cyklu

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Kadr, który…: Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o filmach: Z córeczką do kina marsz
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Co znaczy być pięknym
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Dywersyfikacja i wstrzemięźliwość
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Rozświetlanie nocy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: To samo drzewo?
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Bez dzwonków sań
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Jaja jak atomowe berety
— Wojciech Gołąbowski

Nie wszystko złoto
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Furia ze Złotego Wieku SF
— Wojciech Gołąbowski

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.