Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 23 lipca 2018
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Esensja.pl
Esensja.pl
Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.
Starsza część ogrodu, widok z prawa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Starsza część ogrodu, widok z prawa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Pisarzowice to wieś położona na południowych krańcach ziemi oświęcimskiej, granicząca z miastem Bielsko-Biała, z Wilamowicami, z Hecznarowicami, z Kętami, Kozami, Starą Wsią i Janowicami. Liczy mniej więcej pięć tysięcy mieszkańców na 1384 hektarach ziemi. A wśród tego mniej więcej dziesięć szkółek drzew i krzewów, sklepów ogrodniczych oraz biur architektów krajobrazu. Szok kontrastu tych danych łagodzi nieco utarte w tym regionie powiedzenie, że Pisarzowice stały się sypialnią Bielska. I faktycznie – przejeżdżając przez wieś więcej widzi się nowej zabudowy willowej (ozdobnej i z dużym ogrodem), niż tradycyjnej, wiejskiej. W dodatku wciąż są przygotowywane i sprzedawane kolejne tereny pod zabudowę mieszkalną.
...z lewa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...z lewa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Duża konkurencja wymusza pomysłowy marketing. Posiadaczy ogrodu (do zagospodarowania) trzeba odpowiednio zachęcić do wizyty w danej szkółce, sklepie. Nie wiem, czy przyczyna była właśnie taka, czy może zupełnie inna, niemniej przy szkółce krzewów ozdobnych Pudełko powstał ogród japoński z klimatycznym pawilonem herbaciarni. Drewniany budynek stoi obecnie mniej więcej pośrodku ogrodu, lecz widać wyraźnie, że to skutek rozbudowy terenu ogrodu: z jednej strony budowli ogród jest wyraźnie starszy, z mniejszym oczkiem wodnym, z drugiej większy, mniej zarośnięty (jeszcze) i wciąż niedokończony – prawdopodobnie nadal rozbudowywany.
...i z bliska.<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...i z bliska.
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia, mimo japońskiej stylizacji (fascynacji?) i wielu dekoracji z Kraju Kwitnącej Wiśni, oferuje klientom wygodne europejskie fotele i krzesła przy drewnianych stolikach. W ładnym menu znajdziemy kilkadziesiąt odmian herbaty (czarnych, zielonych, owocowych, mieszanek… trudno wszystkie spamiętać, zwłaszcza że ponoć są niedostępne w handlu detalicznym), nieco deserów i – jakby wstydliwie upchnięte na koniec – kawę i bardziej konkretne jedzenie. Herbatę dostajemy w metalowych imbryczkach stojących na takichże podstawkach. Do zestawu (prócz filiżanki i spodeczka) dołączona jest także ozdobna klepsydra, odmierzająca czas potrzebny do właściwego przygotowania napoju.
Klimatycznie zamknięte przejście<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Klimatycznie zamknięte przejście
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbatę można pić wewnątrz pawilonu (mieszczącego także kącik dla maluchów, z tradycyjnymi dla naszej kultury zabawkami) lub na jego werandzie. Tu można wybrać miejsce z widokiem na niewielki plac zabaw lub na jedną z dwu części ogrodu. Jest na co patrzeć, woda łagodnie szumi, można zapaść w fotel i się zrelaksować…


Herbaciarnia od strony południowej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony południowej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe
Fot. Wojciech Gołąbowski


Nowsza część ogrodu<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Nowsza część ogrodu
Fot. Wojciech Gołąbowski


Jest i wodospad<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Jest i wodospad
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomysłowy mostek<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomysłowy mostek
Fot. Wojciech Gołąbowski


Herbaciarnia od strony północnej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony północnej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Altanka (?) w budowie<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Altanka (?) w budowie
Fot. Wojciech Gołąbowski


Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia
Fot. Wojciech Gołąbowski
koniec
17 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

O elfach i inteligentnych prezerwatywach
Agnieszka ‘Achika’ Szady

13 VII 2018

Seminarium Literackie Śląskiego Klubu Fantastyki to konwent, gdzie cały program mieści się na odwrocie identyfikatora (choć trzeba zauważyć, że identyfikatory są formatu pocztówki). Jest tylko jedna nitka programowa, w dodatku z przerwą obiadową w południe, co pozostawia dużo czasu na interakcje towarzyskie. Udział bynajmniej nie jest ograniczony do członków ŚKF-u, więc osoby nielubiące tłumów mogą się tam poczuć komfortowo.

więcej »
Plan sytuacyjny<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Co dwa młyny to nie jeden
Wojciech Gołąbowski

2 V 2018

Gdy na drodze do Ojcowa tworzy się korek, a wokół Pieskowej Skały nie sposób zaparkować, zjedź z drogi pomiędzy nimi, by zwiedzić starą osadę młynarską – Boroniówkę.

więcej »

Pożegnania 2017 (4)
Jarosław Loretz

4 II 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Polecamy

Co dwa młyny to nie jeden

Miejsca, które warto odwiedzić:

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Z tego cyklu

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 9 i 11
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 7 i 8
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 5 i 6
— Wojciech Gołąbowski

20 najlepszych książeczek Tytusa, Romka i A’Tomka
— M. Fitzner, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 3 i 4
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Warszawa od podwórka
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Pierwsze Zeszyty Iskier, cz. 1 i 2
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Promem przez Wisłę
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Nie całkiem w stronę zachodzącego słońca
— Wojciech Gołąbowski

Online: Ale jak to: zablokowane?
— Wojciech Gołąbowski

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.