Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 czerwca 2021
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Esensja.pl
Esensja.pl
Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej

Ogrody japońskie w swej ojczyźnie bywają spore (pamiętamy piękny park w Kioto ukazany w filmie „Wasabi”, prawda?). Ten w Pisarzowicach jest o wiele mniejszy. Ale i tak ładny.
Starsza część ogrodu, widok z prawa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Starsza część ogrodu, widok z prawa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Pisarzowice to wieś położona na południowych krańcach ziemi oświęcimskiej, granicząca z miastem Bielsko-Biała, z Wilamowicami, z Hecznarowicami, z Kętami, Kozami, Starą Wsią i Janowicami. Liczy mniej więcej pięć tysięcy mieszkańców na 1384 hektarach ziemi. A wśród tego mniej więcej dziesięć szkółek drzew i krzewów, sklepów ogrodniczych oraz biur architektów krajobrazu. Szok kontrastu tych danych łagodzi nieco utarte w tym regionie powiedzenie, że Pisarzowice stały się sypialnią Bielska. I faktycznie – przejeżdżając przez wieś więcej widzi się nowej zabudowy willowej (ozdobnej i z dużym ogrodem), niż tradycyjnej, wiejskiej. W dodatku wciąż są przygotowywane i sprzedawane kolejne tereny pod zabudowę mieszkalną.
...z lewa...<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...z lewa...
Fot. Wojciech Gołąbowski
Duża konkurencja wymusza pomysłowy marketing. Posiadaczy ogrodu (do zagospodarowania) trzeba odpowiednio zachęcić do wizyty w danej szkółce, sklepie. Nie wiem, czy przyczyna była właśnie taka, czy może zupełnie inna, niemniej przy szkółce krzewów ozdobnych Pudełko powstał ogród japoński z klimatycznym pawilonem herbaciarni. Drewniany budynek stoi obecnie mniej więcej pośrodku ogrodu, lecz widać wyraźnie, że to skutek rozbudowy terenu ogrodu: z jednej strony budowli ogród jest wyraźnie starszy, z mniejszym oczkiem wodnym, z drugiej większy, mniej zarośnięty (jeszcze) i wciąż niedokończony – prawdopodobnie nadal rozbudowywany.
...i z bliska.<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
...i z bliska.
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia, mimo japońskiej stylizacji (fascynacji?) i wielu dekoracji z Kraju Kwitnącej Wiśni, oferuje klientom wygodne europejskie fotele i krzesła przy drewnianych stolikach. W ładnym menu znajdziemy kilkadziesiąt odmian herbaty (czarnych, zielonych, owocowych, mieszanek… trudno wszystkie spamiętać, zwłaszcza że ponoć są niedostępne w handlu detalicznym), nieco deserów i – jakby wstydliwie upchnięte na koniec – kawę i bardziej konkretne jedzenie. Herbatę dostajemy w metalowych imbryczkach stojących na takichże podstawkach. Do zestawu (prócz filiżanki i spodeczka) dołączona jest także ozdobna klepsydra, odmierzająca czas potrzebny do właściwego przygotowania napoju.
Klimatycznie zamknięte przejście<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Klimatycznie zamknięte przejście
Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbatę można pić wewnątrz pawilonu (mieszczącego także kącik dla maluchów, z tradycyjnymi dla naszej kultury zabawkami) lub na jego werandzie. Tu można wybrać miejsce z widokiem na niewielki plac zabaw lub na jedną z dwu części ogrodu. Jest na co patrzeć, woda łagodnie szumi, można zapaść w fotel i się zrelaksować…


Herbaciarnia od strony południowej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony południowej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomiędzy tym, co stare, a tym, co nowe
Fot. Wojciech Gołąbowski


Nowsza część ogrodu<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Nowsza część ogrodu
Fot. Wojciech Gołąbowski


Jest i wodospad<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Jest i wodospad
Fot. Wojciech Gołąbowski


Pomysłowy mostek<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Pomysłowy mostek
Fot. Wojciech Gołąbowski


Herbaciarnia od strony północnej<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Herbaciarnia od strony północnej
Fot. Wojciech Gołąbowski


Altanka (?) w budowie<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Altanka (?) w budowie
Fot. Wojciech Gołąbowski


Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski
Żywy, zielony mur broni przed kontrastem typowego wiejskiego otoczenia
Fot. Wojciech Gołąbowski
koniec
17 września 2017

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Alfabet EURO 2020
Joanna Kapica-Curzytek

15 VI 2021

Dla kibiców początkujących i zaawansowanych.

więcej »
Wschód słońca znad pasma Skrzycznego, widziany spod schroniska na Stożku<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 21: Stożek - Ustroń
Marcin Grabiński

26 II 2021

Każdy z 21 etapów mojego Głównego Szlaku Beskidzkiego ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu 21go jest nią K jak KONIEC.

więcej »
Fragment szlaku pod Baranią Górą<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 20: Węgierska Górka – Stożek
Marcin Grabiński

19 II 2021

Każdy z 21 etapów mojego Głównego Szlaku Beskidzkiego ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu #20 jest nią Ś jak Śląski Beskid.

więcej »

Polecamy

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.