Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 21 sierpnia 2019
w Esensji w Esensjopedii

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja

Esensja.pl
Esensja.pl
Prezentujemy fotorelację z bardzo małego wycinka Nocy Kultury – małego, bo gdyby chcieć odwiedzić i sfotografować wszystkie atrakcje, reporter musiałby istnieć w kilku osobach.

Agnieszka ‘Achika’ Szady

Noc Kultury 2019 w Lublinie – fotorelacja

Prezentujemy fotorelację z bardzo małego wycinka Nocy Kultury – małego, bo gdyby chcieć odwiedzić i sfotografować wszystkie atrakcje, reporter musiałby istnieć w kilku osobach.
Achika maluje<br/>Fot. Anna Celińska-Banaszek
Achika maluje
Fot. Anna Celińska-Banaszek
1. Jeszcze przed zapadnięciem zmroku Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych urządziło warsztaty pasteli i akwareli, a także rodzaj happeningu. Był on co prawda dość skromny, bo polegał na tym, że trzy członkinie Towarzystwa stały ze sztalugami na ulicy przed wejściem do galerii i malowały, tym niemniej cieszył się sporym zainteresowaniem przechodniów. Natomiast wewnątrz galerii można było obejrzeć obrazy z konkursu „Lublin w malarstwie”.
Trzeba było przedrzeć się przez maszerujący tłum, żeby zrobić zdjęcie<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Trzeba było przedrzeć się przez maszerujący tłum, żeby zrobić zdjęcie
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
2. Zaułek Hartwigów w dzień jest malowniczymi acz niezbyt uczęszczanymi schodami prowadzącymi z ulicy Kowalskiej na Stare Miasto (w centrum Lublina prawie zawsze idzie się z górki albo pod górkę), natomiast z okazji każdej Nocy Kultury zmienia się w ciekawie oświetlone miejsce z jakąś ekspozycją. Tym razem były to ryby z barwionych i stapianych razem kawałków szkła, zawieszone między drzewkami i murem, przez który przelewała się kaskada kwitnącego dzikiego bzu. Autorką instalacji jest Karolina Karpińska, absolwentka wrocławskiej ASP.
Akrobacje odbywały się wysoko, a i tak niełatwo było coś zobaczyć<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Akrobacje odbywały się wysoko, a i tak niełatwo było coś zobaczyć
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
3. Strefa Wysokich Lotów wraz z Fundacją Sztukmistrze przedstawiła akrobacje na tak zwanych chustach wertykalnych. Podkładem muzycznym były wpadające w ucho piosenki, między innymi francuskie. Na sąsiadującej ze Starym Miastem ulicy Strefa prowadziła również warsztaty akrobacji dla dzieci i dorosłych.
Uau!<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Uau!
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
4. Nie próbujcie tego w domu!
Litery wyfruwają z okna po prawej stronie<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Litery wyfruwają z okna po prawej stronie
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
5. Jarosław Koziara jest „etatowym” projektantem dekoracji nie tylko na Noc Kultury, ale również wiele innych lubelskich wydarzeń. Rok temu zapełnił latającymi rybami ulicę Rybną, a tym razem, przy pomocy studentów z Wydziału Artystycznego UMCS, stworzył nad uliczką Złotą kłębowisko kolorowych liter. Z kolei nad Żmigrodem zawisły litery z innych niż łaciński alfabetów.
Najciekawsza była synkopowa wersja Dla Elizy<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Najciekawsza była synkopowa wersja Dla Elizy
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
6. Z okazji Nocy Kultury zawsze otwiera się kilka bram, na co dzień zamkniętych na głucho. W jednej z nich grał młody pianista (właściwie kilku pianistów, na zmianę). Zgromadzona publiczność była może niewielka, ale za to wierna – nikt nie ruszył się z miejsca aż do ostatniej nuty. No, a muzyk zapewne pierwszy raz w życiu dostał owację NA STOJĄCO…
Moją matką była kula dyskotekowa<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Moją matką była kula dyskotekowa
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
7. W kolejnej bramie stał tajemniczy posąg, pokryty lusterkami, które na zaniedbanych ścianach tworzyły mozaikę zajączków, co chwila w innym kolorze. Była to praca dyplomowa Marceliny Michty pod tytułem „Oblicze”.
Dziecięce rowerki miały przywoływać wspomnienia<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Dziecięce rowerki miały przywoływać wspomnienia
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
8. Instalacja z rowerów i ich części, umieszczona w oknach niezamieszkałej kamienicy, była częścią różnych innych cyklistycznych atrakcji tej nocy. Przygotowało ją m.in. Lubelskie Towarzystwo Retro Cyklistów.
Ekostojaki<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Ekostojaki
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
9. „Plac po Farze wam pokaże!” to była grupa obiektów i instalacji rozmieszczonych na placu i otaczających go ścianach. Były tam błękitne maski z czegoś przypominającego szkło, świecąca ściana z kolorowych ostrosłupów (w jakiś sposób kojarzyła mi się z latami 60.), i tak wielu innych rzeczy, że w pewnej chwili podeszłam do czegoś o dziwnym kształcie, okręconego białymi lampkami, biorąc to za kolejne dzieło sztuki. Tymczasem rodzice udekorowali w ten sposób wózek dziecinny…
Koralowiec<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Koralowiec
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
10. „Koralowiec” wyglądał tak niezwykle, że nikt by nie zgadł, że wykonano go z gąbek służących do zabezpieczania szkła przy pakowaniu. Autorzy: M4 WA (cokolwiek to znaczy) z UMCS.
Kwiat jednej nocy<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Kwiat jednej nocy
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
11. Dziwaczna rzeźba Agnieszki Adamiec wyglądała jak nieprawe potomstwo lampy kreślarskiej i worka rajstop, ale mimo to bardzo mi się spodobała.
Neonowa ściana<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Neonowa ściana
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
12. Patrycja Wójtowicz wykonała coś, co wygląda trochę jak parasole widziane z góry.
Okno czasu<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Okno czasu
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
13. Rustykalne okno w samym środku kłębiącego się tłumu wydawało się magiczną oazą spokoju. Aleksandra Kosmala i Marta Kutnerowska miały świetny pomysł. I w dodatku prosty w wykonaniu.
Miasto-księga<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Miasto-księga
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
14. W każdej bramie znalazło się coś ciekawego – tym razem dzieło Grupy „Kamienica Plac Po Farze 6”. Białe ściany bardzo ładnie kojarzyły się z niezadrukowanym papierem.
Kwiatowa zasłona<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Kwiatowa zasłona
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
15. Moja ulubiona instalacja: „Kwiaty z probówki”. Rośliny umieszczono w malutkich fiolkach z wodą, co zapewniło im świeżość w upalną, czerwcową noc. Co prawda zmieniające kolory oświetlenie wyglądało nieco… tandetnie, ale i ta całość była urocza. No i trzeba podziwiać ogrom pracy włożonej w „utkanie” tego przez studentów Szkoły Policealnej Pracowników Służb Społecznych.
Z bliska<br/>Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
Z bliska
Fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady
koniec
18 lipca 2019

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Wspomnienie o Maćku
Paweł Laudański

4 VI 2019

To była końcówka lat osiemdziesiątych – 1988, choć raczej 1989 rok. Warszawa, Empik przy ul. Dąbrowskiego. Spotkanie poświęcone polskiej fantastyce socjologicznej, mającej najlepsze lata już za sobą, choć wtedy niewielu pewnie zdawało sobie z tego sprawę. Wśród prowadzących – On, redaktor działu prozy polskiej w miesięczniku „Fantastyka”, pisma, które zdobywało się wtedy spod lady, i to pomimo nakładu oscylującego w okolicy 150 tysięcy sztuk. Maciej Parowski, jeden z idoli mojej młodości.

więcej »

Ten dziwny wiek XIX: Trudne początki
Miłosz Cybowski

23 II 2019

Za początek Wielkiej Emigracji uważa się przybycie anonimowego polskiego żołnierza do Paryża w październiku 1831. Rozpoznany przez Francuzów, pozostał on w centrum spontanicznej manifestacji, która tylko dowiodła francuskiej sympatii dla Polski.

więcej »

Pożegnania 2018 (4)
Jarosław Loretz

11 I 2019

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2018 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Tegoż autora

A może rzucić to wszystko i wyjechać w kosmos?
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cudowne lata (oj, lata, lata – jak szalona)
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

„Marvel” znaczy „coś cudownego”
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Inspektor Ishida na tropie
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Spider-Manowie wszystkich wymiarów, łączcie się!
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Nie tylko klata
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Oklejeni plasterkami
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rąbek u spódnicy
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Cyniczny, bezczelny i… ulubiony
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Niuchacz, czarownica i stary Kredens
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.