Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 25 listopada 2020
w Esensji w Esensjopedii

Włóczykije: Źródła Sanu

Esensja.pl
Esensja.pl
Miejsca, które są „na początku” lub „na końcu” czegoś zawsze mnie fascynowały. W młodości zaczytywałem się w książkach Alfreda Szklarskiego przygodach Tomka a najbardziej lubiłem „Tomka u źródeł Amazonki”. Źródeł Amazonki pewnie nie zobaczę, ale gdy znajoma rzuciła pomysł wyprawy do źródeł Sanu, od razu zabrałem się do planowania. Przecież to „koniec Polski"!

Marcin Grabiński

Włóczykije: Źródła Sanu

Miejsca, które są „na początku” lub „na końcu” czegoś zawsze mnie fascynowały. W młodości zaczytywałem się w książkach Alfreda Szklarskiego przygodach Tomka a najbardziej lubiłem „Tomka u źródeł Amazonki”. Źródeł Amazonki pewnie nie zobaczę, ale gdy znajoma rzuciła pomysł wyprawy do źródeł Sanu, od razu zabrałem się do planowania. Przecież to „koniec Polski"!
Początek ścieżki<br/>Fot. Marcin Grabiński
Początek ścieżki
Fot. Marcin Grabiński
Ale jak tam dotrzeć? Koniec Polski jest faktycznie na końcu naszego kraju i nie prowadzi tam żadna droga. Należy dotrzeć własnym transportem do Bukowca, gdzie znajduje się parking i budka BdPN (patrz mapka poniżej). Jadąc od Ustrzyk Górnych kierujemy się na północ, mijamy Pszczeliny i w miejscowości Stuposiany skręcamy w prawo na Muczne. Po drodze zagroda Żubrów w Mucznem (polecam w drodze powrotnej). Droga początkowo przyzwoita, acz kręta, z czasem staje się wąska i wyboista aż w końcu asfalt znika zupełnie.
Cmentarz w Beniowej<br/>Fot. Marcin Grabiński
Cmentarz w Beniowej
Fot. Marcin Grabiński
I tu błąd – naczytałem się wcześniej jak kiepska jest ta droga i w trosce o samochód zaparkowałem na wygodnym parkingu przy Torfowisku w Tarnawie. A stąd do początku ścieżki jest 5,5km. Niby mało, prawda? Sama ścieżka do źródeł Sanu to 11km w jedną stronę. Mamy więc 22km, więc dodawanie sobie niepotrzebnych 11km żeby dojść na parking i z powrotem jest średnio sensowne. W ten sposób 5 z mojej 10 osobowej grupy nie dotarło do celu… Gdybym wiedział jak droga wygląda, pojechałbym do końca. I tak wam radzę – nawet po zniknięciu asfaltu droga jest przejezdna i nie trzeba terenówki.
„Grób Hrabiny”...<br/>Fot. Marcin Grabiński
„Grób Hrabiny”...
Fot. Marcin Grabiński
W budce BdPN uiszczamy opłatę i rozpoczynamy wędrówkę. Ścieżka nie jest szlakiem turystycznym PTTK, jest oznaczona zieloną skośną kresą w białym kwadracie – ścieżka krajoznawcza. Na całej długości jest dobrze oznaczona, są dość liczne tablice informacyjne i nawigacja nie stanowi problemu. Trasa jest łatwa, na 11km suma podejść to zaledwie 381m. W wielu miejscach gdzie zalega błoto, są drewniane kładki lub kłody, część prowadzi bitą drogą leśną. Mimo to polecam dobre buty, to nie jest spacer po chodniku.
...nosi znaki czasu<br/>Fot. Marcin Grabiński
...nosi znaki czasu
Fot. Marcin Grabiński
Na trasie ścieżki znajdziemy informacje o trzech wioskach, które tam istniały do 1945 roku: Bukowiec, Beniowa i Sianki. Te dwie ostatnie do dzisiaj istnieją po ukraińskiej stronie granicy. Ścieżka łączy walory przyrodnicze z wycieczką do świata, którego już nie ma.
Dworek Stroińskich<br/>Fot. Marcin Grabiński
Dworek Stroińskich
Fot. Marcin Grabiński
Szczególnym miejscem jest grób Klary i Franciszka Stroińskich („grób hrabiny”) oraz miejsce po ich dworku. Grób hrabiny jest dobrze widoczny, natomiast gdyby nie tablica informacyjna, miejsce po dworku Stroińskich można łatwo przeoczyć – ot, po prostu krzaki na małym wzniesieniu. Tu warto się zatrzymać na chwilę refleksji. 200 lat temu państwo Stroińscy żyli, prowadzili interesy (okoliczne wioski były ich własnością), bawili się, kochali i kłócili. Dzisiaj po ich dworku nie ma śladu. Memento Mori…
Granica na Sanie<br/>Fot. Marcin Grabiński
Granica na Sanie
Fot. Marcin Grabiński
Ścieżka prowadzi mniej więcej wzdłuż Sanu, który jest tutaj rzeką graniczną. Przypominają o tym słupki graniczne. Nie przechodzimy oczywiście na drugą stronę. Pod koniec ścieżki jest punkt widokowy, z którego widać ukraińskie Sianki. Warto pomyśleć, że kiedyś ta wioska była po obu stronach Sanu – rzeka łączyła, a nie dzieliła.
Symboliczne źródło Sanu<br/>Fot. Marcin Grabiński
Symboliczne źródło Sanu
Fot. Marcin Grabiński
I wreszcie dochodzimy do źródeł Sanu. W symbolicznym miejscu źródła (prawdziwe jest trochę na południe, już na terytorium Ukrainy) jest mały monument, natomiast San na powierzchnię wypływa 10m poniżej. Woda jest czysta i cudownie chłodna, warto uzupełnić bidony przed drogą powrotną (tą samą trasą, pod koniec można skorzystać z żółtej ścieżki rowerowej dla urozmaicenia).
Miejsce wypłynięcia Sanu na powierzchnię<br/>Fot. Marcin Grabiński
Miejsce wypłynięcia Sanu na powierzchnię
Fot. Marcin Grabiński
Po naczerpaniu wody dociera do mnie jaki błąd popełniłem zostawiając samochód 5,5km przed parkingiem… przede mną jeszcze 17km. Rada na koniec – jedźcie na końcowy parking, droga wyboista, ale utwardzona, nawet w czasie opadów będzie przejezdna. Aczkolwiek warto mieć koło zapasowe, znajomi rozorali sobie oponę na kamieniu…
koniec
21 sierpnia 2020
Artykuł zamieszczony pierwotnie na Blogu Włóczykijów.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Bukowiec, parking

Najnowsze

Drzewo genealogiczne książąt pomorskich; rycina, 1608<br/>W zbiorach Biblioteki Głównej Uniwersytetu Szczecińskiego<br/>fot. za zbc.ksiaznica.szczecin.pl

Korzenie: Drzewo genealogiczne, cz.1: W górę, w dół i na boki
Wojciech Gołąbowski

25 XI 2020

Zaczyna się niewinnie. Po krótkim opisaniu siebie dodajesz rodziców, rodzeństwo, może dzieci. Dziadków. Szwagrów, ciocie, wujków, kuzynostwo. Ani się spostrzeżesz, twoje drzewo genealogiczne jest tak duże, że nie mieści się na pojedynczej kartce.

więcej »
Drewniane figury pod Rymanowem Zdrój – lekcja tolerancji<br/>fot. Marcin Grabiński

Włóczykije: GSB – Etap 7: Wisłoczek – Chyrowa
Marcin Grabiński

20 XI 2020

Każdy z 21 etapów mojego GSB ma swoją literkę – sponsora. Dla etapu 7 jest nią Z jak Zdrój. Dzisiaj poznamy odpowiedź na dylemat dręczący nas od podstawówki – po co nam ‘H’ i ‘CH’ skoro brzmią tak samo?

więcej »
Widok ogólny<br/>fot. Agnieszka ‘Achika’ Szady

Miejsca, które warto odwiedzić: Roosevelt jest królem, a czołg skoczkiem
Agnieszka ‘Achika’ Szady

15 XI 2020

Było pochmurno i wietrznie, a obszerny, nowoczesny budynek Centrum Kultury Filmowej wyglądał na całkowicie opustoszały. Echo naszych kroków odbijało się od ścian, kiedy – kierując się przyklejoną do ściany kartką ze strzałką – schodziłyśmy do piwnicy. Wkrótce ciemność pochłonęła wszystko, a włącznika światła na ścianie jakoś nie dało się namacać.

więcej »

Polecamy

GSB – Etap 7: Wisłoczek – Chyrowa

Włóczykije:

GSB – Etap 7: Wisłoczek – Chyrowa
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 6: pod Tokarnią - Wisłoczek
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 5: Duszatyn – pod Tokarnią
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 4: Cisna – Duszatyn
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 3: Smerek – Cisna
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 2: Ustrzyki Górne – Smerek
— Marcin Grabiński

GSB – Etap 1: Wołosate – Ustrzyki Górne
— Marcin Grabiński

Główny Szlak Beskidzki – prolog
— Marcin Grabiński

Mount Kosciuszko
— Marcin Grabiński

W poprzek Tatr
— Marcin Grabiński

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.