Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 18 stycznia 2020
w Esensji w Esensjopedii

Prima Aprilis: Cuda architektury

Esensja.pl
Esensja.pl
Rokrocznie w różnych zakątkach globu geniusze architektury wpadają na wiekopomne pomysły, które później realizują z wielkim zapamiętaniem. Niemal wszystkie projekty zasługują na uznanie. Oto subiektywny wybór najciekawszych osiągnięć architektonicznych, o których przyszłe pokolenia będą się uczyć z podręczników historii sztuki.

Paweł Sasko

Prima Aprilis: Cuda architektury

Rokrocznie w różnych zakątkach globu geniusze architektury wpadają na wiekopomne pomysły, które później realizują z wielkim zapamiętaniem. Niemal wszystkie projekty zasługują na uznanie. Oto subiektywny wybór najciekawszych osiągnięć architektonicznych, o których przyszłe pokolenia będą się uczyć z podręczników historii sztuki.
Dom kocioł</br> Fot. www.roxanneardary.com
Dom kocioł
Fot. www.roxanneardary.com
Dom kocioł to bez wątpienia jeden z ciekawszych projektów zrealizowanych w ciągu ostatniego półwiecza. Zbudowany został w Teksasie, w mieście Galveston, na południu Stanów Zjednoczonych. Warto zwrócić uwagę na innowacyjne podejście do problemu ścian, które wykonane zostały ze stali w latach pięćdziesiątych. Rozwiązanie to ma wiele zalet – dość wspomnieć znaczną odporność na zmienne warunki atmosferyczne i brak potrzeby malowania całego przybytku. Zmyślność tej koncepcji architektonicznej przejawia się także w kształcie zadaszenia, którego łagodna stromizna akcentuje surowość całej konstrukcji.
• • •
Żółty zaginiony pies</br> Fot. www.bryla.pl
Żółty zaginiony pies
Fot. www.bryla.pl
Żółty zaginiony pies to intrygujący projekt francuskiego architekta François Scaliego. Budynek zostanie wybudowany w Szanghaju z okazji nadchodzącego Expo 2010. Siedzący bulterier ma być przestrzenią wystawową muzeum cywilizacji, gdzie zgromadzone zostaną artefakty z zapomnianych i nieistniejących już miast. Na wzmiankę zasługuje sposób podparcia budynku, gdyż wewnątrz łap osiemdziesięciometrowego psa pokrytego syntetyczną żywicą umieszczone zostaną dwa solidne, betonowe filary. Można liczyć, iż inicjatywa architekta wpłynie na zmianę wizerunku psa w Chinach, który obecnie dobrze bywa postrzegany jedynie w menu.
• • •
Dom bąbel</br> Fot. www.bookofjoe.com
Dom bąbel
Fot. www.bookofjoe.com
Dom bąbel zbudowany został na wzgórzach niedaleko Nicei. Jest to dzieło niezwykle utalentowanego, 85-letniego Węgra o nazwisku Antti Lovag. Projekt zachwyca niewolniczym odwzorowaniem możliwości natury i okrągłych struktur, które wydają się pączkować. Niebagatelne znaczenie ma tutaj kolorystyka i usytuowanie kopulastych okien – barwa ożywia całą konstrukcję, a z pozoru chaotycznie rozmieszczone szklane kopuły w kontrolowany sposób przepuszczają światło do wnętrza mieszkania. Dom nie został jeszcze ukończony, gdyż od ponad 35 lat pomysł pączkuje, a funduszy jak na lekarstwo.
• • •
Domy ekologa</br> Fot. www.andrewmaynard.com.au
Domy ekologa
Fot. www.andrewmaynard.com.au
Dom ekologa to pomysł australijskiego architekta Andrew Maynarda, który przyszedł z odsieczą obrońcom natury. Ratując resztki lasu, ekolodzy przykuwali się do zagrożonych gatunków drzew w południowo-zachodniej Tasmanii, w rejonie Styx Valley. Warunki pogodowe w miesiącach zimowych znacznie tę akcję ratunkową utrudniały. Wspomniany architekt wyszedł z pomysłem mocowania domostw na drzewach, na wysokości 80 metrów. Jedną dwupoziomową konstrukcję zamieszkiwać mogą trzy osoby. Docenić należy wizjonerstwo projektanta, który założył, że takie usytuowanie mieszkań pozwoli ekologom zawczasu dostrzec najazd buldożerów.
• • •
Dom toster</br> Fot. www.nmda-inc.com
Dom toster
Fot. www.nmda-inc.com
Dom toster projektu Neila Dennari figuruje pod oficjalną nazwą jako „Useful + Agreeable House”. Warto podkreślić doskonale rozwiniętą przez architekta ideę budowania na jak najmniejszym skrawku gruntu. Krawędzie jasnej bryły zostały gustownie zaokrąglone, co nieco złagodziło toporność jednorodzinnego prostopadłościanu. Na każdym z pięter przewidziano pojedyncze pomieszczenie, a na dachu niewielki taras. Za ciekawą ideę uznać należy stawianie takich domostw z prefabrykowanych elementów, które dostarczane są na miejsce budowy. Zbliżony do opiekacza kształt to najpewniej inteligentne nawiązanie do technicyzacji współczesnej kuchni.
• • •
Dom grzyb</br> Fot. www.agilitynut.com
Dom grzyb
Fot. www.agilitynut.com
Dom grzyb został wybudowany w Cincinnati, w stanie Ohio. Rzut oka na projekt wystarczy, by zauważyć, że projektował go prawdziwy mistrz architektury. Jest to dzieło Terry’ego Browna, profesora wykładającego na lokalnym uniwersytecie. Idea zakładała kopiowanie rozwiązań wypracowanych przez naturę i stosowanie ich w budowaniu domostw. Nawet laik doceni poziom symulacji grzybni oraz kunszt, z jakim oddano poszczególne blaszki spodu kapelusza. Naturalne formy, takie jak wnęki wyżarte przez ślimaki, zastosowano do wprowadzenia otworów okiennych. To chyba jedyny przypadek, kiedy mieszkańcy nie przejmują się, że ich dom opanował grzyb.
Dom kościół</br> Fot. www.bryla.pl
Dom kościół
Fot. www.bryla.pl
• • •
Dom kościół to dość nowatorska koncepcja przystosowania wnętrza sakralnego do potrzeb mieszkalnych. Holenderscy architekci z agencji Zacc włączyli w obręb projektu wszystkie charakterystyczne elementy budownictwa kościelnego, zmienili kolor ścian na biel, a całość uzupełnili czarnymi, skórzanymi meblami. Niezwykły efekt uzyskano poprzez odrestaurowanie organów i pozostawienie witraży w gotyckich oknach. Przestronne pomieszczenia nieoczekiwanie stały się niezwykle przytulne. Choć to nowatorskie rozwiązanie, można zakładać, że rychło zyska rozgłos nie tylko ze względów estetycznych.
• • •
Szalona chatka</br> Fot. www.community.iexplore.com
Szalona chatka
Fot. www.community.iexplore.com
Szalona chata formalnie nosi nazwę „Hang Nga Villa”, jednak niewielu określa ją w taki sposób. Powstała w latach 90. XX wieku z inicjatywy architekt z Wietnamu, Dang Viet Nga. Projektantka nie od razu przebiła się ze swoimi wysmakowanymi koncepcjami – najwidoczniej ówczesnym obserwatorom zabrakło wyobraźni do ogarnięcia potęgi jej wizji. Chata pokryta jest betonową plątaniną korzeni, które rozstępują się łaskawie, jedynie by zrobić miejsce niewielkim oknom. Drewnopodobny twór wydaje się wzrastać i kwitnąć, co potęgują doskonale wpasowane w kompozycję żywe rośliny. Chata wybudowana w takim stylu na pewno idealnie wtapia się w miejską dżunglę.
• • •
Budynek koszyk</br> Fot. www.longaberger.com
Budynek koszyk
Fot. www.longaberger.com
Budynek koszyk to siedziba firmy Longaberger, która od 35 lat produkuje wiklinowe kosze. Jako że przedstawiciele stwierdzili, iż chcą budynku nawiązującego do sprzedawanych towarów, architekci zaproponowali nawiązanie dość dosłowne. Siedziba firmy jest mianowicie repliką średniej wielkości kosza, który można odnaleźć w katalogu produktów. Bryła ta to doskonały przykład fuzji architektonicznego piękna i marketingowej strategii. Niezwykłym jest, że projektantom udało się pogodzić różne priorytety, by stworzyć nową jakość, co zapewne pozostanie wzorem dla licznych naśladowców.
Drewniany dom</br> Fot. www.telegraph.co.uk
Drewniany dom
Fot. www.telegraph.co.uk
• • •
Drewniany dom niekiedy bywa nazywany „Ósmym cudem świata”. Nikolai Sutyagin wybudował go w Archangielsku. Budynek ma trzynaście pięter, a właściciel stawiał go przez 15 lat, choć zaczynał z myślą o dwupokojowym mieszkaniu. Uznanie należy się autorowi projektu za niezwykłą wytrwałość, a także kreatywne i sukcesywne rozbudowywanie planów przy zachowaniu znacznej spójności pomysłu. Architektura tego drewnianego domostwa to czysty eklektyzm. Na uznanie i naśladownictwo zasługuje konsekwentne stosowanie jednego materiału budulcowego. Dzięki pasji i pracy powstało dzieło wiekopomne i intrygujące zarazem.
koniec
1 kwietnia 2008

Komentarze

24 VIII 2010   22:46:31

takie budynki ala rudery mają coś w sobie, chociaż trudno o nich powiedzieć "ładne". Natomiast koszyk nie podoba mi się wcale

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Pożegnania 2019 (4/4)
Jarosław Loretz

11 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »

Pożegnania 2019 (3/4)
Jarosław Loretz

10 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Pożegnania 2019 (2/4)
Jarosław Loretz

9 I 2020

Nadszedł czas na podsumowanie strat szeroko pojętej popkultury w 2019 roku. Dziś miesiące kwiecień-czerwiec.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.