Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 24 maja 2018
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Galeria Antoniego Toborowicza

Esensja.pl
Esensja.pl
Podczas (nie tylko letnich) wojaży po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej często zjeżdża się z głównych dróg, by obejrzeć ciekawe i/lub malownicze ruiny zamków, pałaców oraz kilkusetletnie drewniane i murowane kościoły. Ale nie tylko. Będąc w Pilicy, warto przejechać kilka kilometrów na wschód drogą na Żarnowiec, by we wsi Wola Libertowska zwiedzić prywatne Muzeum Krzyży i Kapliczek, połączone z autorską galerią rzeźbiarza Antoniego Toborowicza.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Galeria Antoniego Toborowicza

Podczas (nie tylko letnich) wojaży po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej często zjeżdża się z głównych dróg, by obejrzeć ciekawe i/lub malownicze ruiny zamków, pałaców oraz kilkusetletnie drewniane i murowane kościoły. Ale nie tylko. Będąc w Pilicy, warto przejechać kilka kilometrów na wschód drogą na Żarnowiec, by we wsi Wola Libertowska zwiedzić prywatne Muzeum Krzyży i Kapliczek, połączone z autorską galerią rzeźbiarza Antoniego Toborowicza.
Ściana domu służy za billboard reklamowy<br/>Fot. © Wojciech Gołąbowski
Ściana domu służy za billboard reklamowy
Fot. © Wojciech Gołąbowski
– Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci – deklaruje Antoni Toborowicz. Urodzony w 1941 roku samouk porzucił pracę na tyskiej kopalni, gdy wpadło mu duże zlecenie artystyczne. – Trochę tego żałuję – przyznaje, gdy wspomni niedawne spotkanie z kolegami obecnie będącymi już na górniczych emeryturach. Jednak zaraz ożywia się i zaprasza do zwiedzania prowadzonych z córkami Muzeum Krzyży i Kapliczek oraz galerii autorskiej.
Wszystkie eksponaty umieszczono w starej wiejskiej chacie. Drewniane rzeźby przemieszane z obrazami córek (Małgorzaty Toborowicz, Julii Toborowicz i Weroniki Witkowskiej, absolwentek krakowskiej ASP) i starymi krzyżami przydrożnymi stoją na podłodze, na półkach, wiszą pod sufitem – są wszędzie. Zwiedzając z dziećmi, trzeba uważać, ale… można dotykać. A nawet pobujać pociechy na wyrzeźbionym koniku.
Pan Antoni jest wprawdzie chętny do rozmowy, ale szczegółów swej pracy nie zdradza. Mówi tylko, że jeśli przerwie pracę nad rzeźbą, to czasem ciężko mu do niej później wrócić. Wiadomo: co innego grało w duszy wtedy, co innego teraz. Z tego grania pewnie wzięło się bogactwo tematyki prac: spotykamy tu zarówno poważne przedstawienia sakralne, świątki, aniołki, diabły, jak i zwierzęta – realne czy mityczne.
„Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci…”<br/>Fot. © Wojciech Gołąbowski
„Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci…”
Fot. © Wojciech Gołąbowski
Kilka jego rzeźb, chwali się artysta, zostało zakupionych przez Muzeum Śląskie w Katowicach. Według tygodnika „Niedziela” „[Antoni Toborowicz] jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Zaprojektował i wykonał wystrój wnętrza kaplicy pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Szpitalu Wojewódzkim w Tychach, jak i czternaście rzeźb dla kościoła bł. Karoliny Kózkówny”. O ceny rzeźb nie pytamy, na odchodnym uiszczając pięć złotych (od osoby) za wstęp. Warto było.
Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

koniec
30 sierpnia 2008
Adres galerii: Galeria Antoniego Toborowicza, rzeźba-malarstwo-grafika, Wola Libertowska 132, 42-439 Żarnowiec, woj. śląskie, tel. 032 644 94 93, e-mail: toborowicz@poczta.fm.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Plan sytuacyjny<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Co dwa młyny to nie jeden
Wojciech Gołąbowski

2 V 2018

Gdy na drodze do Ojcowa tworzy się korek, a wokół Pieskowej Skały nie sposób zaparkować, zjedź z drogi pomiędzy nimi, by zwiedzić starą osadę młynarską – Boroniówkę.

więcej »

Pożegnania 2017 (4)
Jarosław Loretz

4 II 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące październik-grudzień.

więcej »
Martin Landau

Pożegnania 2017 (3)
Jarosław Loretz

26 I 2018

Przypomnijmy sobie, kto odszedł w roku 2017. Dziś miesiące lipiec-wrzesień.

więcej »

Polecamy

Co dwa młyny to nie jeden

Miejsca, które warto odwiedzić:

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Zobacz też

Z tego cyklu

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Rotunda św. Prokopa i kościół św. Trójcy w Strzelnie
— Sebastian Chosiński

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmińskim
— Sebastian Chosiński

Tegoż autora

Historia w obrazkach: Krwią płacić trzeba
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Czego się spodziewać
— Wojciech Gołąbowski

Krótko o filmach: Z córeczką do kina marsz
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Co znaczy być pięknym
— Wojciech Gołąbowski

Mała Esensja: Dywersyfikacja i wstrzemięźliwość
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Rozświetlanie nocy
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: To samo drzewo?
— Wojciech Gołąbowski

Kadr, który…: Bez dzwonków sań
— Wojciech Gołąbowski

Przeczytaj to jeszcze raz: Jaja jak atomowe berety
— Wojciech Gołąbowski

Nie wszystko złoto
— Wojciech Gołąbowski

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.