Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 15 listopada 2018
w Esensji w Esensjopedii

Miejsca, które warto odwiedzić: Galeria Antoniego Toborowicza

Esensja.pl
Esensja.pl
Podczas (nie tylko letnich) wojaży po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej często zjeżdża się z głównych dróg, by obejrzeć ciekawe i/lub malownicze ruiny zamków, pałaców oraz kilkusetletnie drewniane i murowane kościoły. Ale nie tylko. Będąc w Pilicy, warto przejechać kilka kilometrów na wschód drogą na Żarnowiec, by we wsi Wola Libertowska zwiedzić prywatne Muzeum Krzyży i Kapliczek, połączone z autorską galerią rzeźbiarza Antoniego Toborowicza.

Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Galeria Antoniego Toborowicza

Podczas (nie tylko letnich) wojaży po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej często zjeżdża się z głównych dróg, by obejrzeć ciekawe i/lub malownicze ruiny zamków, pałaców oraz kilkusetletnie drewniane i murowane kościoły. Ale nie tylko. Będąc w Pilicy, warto przejechać kilka kilometrów na wschód drogą na Żarnowiec, by we wsi Wola Libertowska zwiedzić prywatne Muzeum Krzyży i Kapliczek, połączone z autorską galerią rzeźbiarza Antoniego Toborowicza.
Ściana domu służy za billboard reklamowy<br/>Fot. © Wojciech Gołąbowski
Ściana domu służy za billboard reklamowy
Fot. © Wojciech Gołąbowski
– Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci – deklaruje Antoni Toborowicz. Urodzony w 1941 roku samouk porzucił pracę na tyskiej kopalni, gdy wpadło mu duże zlecenie artystyczne. – Trochę tego żałuję – przyznaje, gdy wspomni niedawne spotkanie z kolegami obecnie będącymi już na górniczych emeryturach. Jednak zaraz ożywia się i zaprasza do zwiedzania prowadzonych z córkami Muzeum Krzyży i Kapliczek oraz galerii autorskiej.
Wszystkie eksponaty umieszczono w starej wiejskiej chacie. Drewniane rzeźby przemieszane z obrazami córek (Małgorzaty Toborowicz, Julii Toborowicz i Weroniki Witkowskiej, absolwentek krakowskiej ASP) i starymi krzyżami przydrożnymi stoją na podłodze, na półkach, wiszą pod sufitem – są wszędzie. Zwiedzając z dziećmi, trzeba uważać, ale… można dotykać. A nawet pobujać pociechy na wyrzeźbionym koniku.
Pan Antoni jest wprawdzie chętny do rozmowy, ale szczegółów swej pracy nie zdradza. Mówi tylko, że jeśli przerwie pracę nad rzeźbą, to czasem ciężko mu do niej później wrócić. Wiadomo: co innego grało w duszy wtedy, co innego teraz. Z tego grania pewnie wzięło się bogactwo tematyki prac: spotykamy tu zarówno poważne przedstawienia sakralne, świątki, aniołki, diabły, jak i zwierzęta – realne czy mityczne.
„Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci…”<br/>Fot. © Wojciech Gołąbowski
„Chciałbym rzeźbić to, co malują dzieci…”
Fot. © Wojciech Gołąbowski
Kilka jego rzeźb, chwali się artysta, zostało zakupionych przez Muzeum Śląskie w Katowicach. Według tygodnika „Niedziela” „[Antoni Toborowicz] jest laureatem wielu prestiżowych nagród. Zaprojektował i wykonał wystrój wnętrza kaplicy pw. Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w Szpitalu Wojewódzkim w Tychach, jak i czternaście rzeźb dla kościoła bł. Karoliny Kózkówny”. O ceny rzeźb nie pytamy, na odchodnym uiszczając pięć złotych (od osoby) za wstęp. Warto było.
Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

Fot. © Wojciech Gołąbowski
Fot. © Wojciech Gołąbowski

koniec
30 sierpnia 2008
Adres galerii: Galeria Antoniego Toborowicza, rzeźba-malarstwo-grafika, Wola Libertowska 132, 42-439 Żarnowiec, woj. śląskie, tel. 032 644 94 93, e-mail: toborowicz@poczta.fm.

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Reklamy Muzeum występują w mniejszej i większej formie<br/>fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
Wojciech Gołąbowski

23 IX 2018

Tego lata w Wiśle nie sposób było przeoczyć wielkoformatowych banerów zachęcających do zwiedzenia Ochorowiczówki – Muzeum Magicznego Realizmu.

więcej »
Makieta Akropolu.<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Palisada nad Olzą
Wojciech Gołąbowski

25 VIII 2018

Jeśli nie zabraknie funduszy i woli rozwoju, za kilka lat Archeopark Chotěbuz-Podobora (oddział Muzeum Těšínska) będzie przyciągać tłumy turystów. Niemniej warto tam zajrzeć już teraz, na godzinę-dwie odrywając się od nieco młodszego, acz bardzo obfitego w zabytki Cieszyna.

więcej »
Małysz Galeria zaprasza<br/>fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Małysz w drewnie i czekoladzie
Wojciech Gołąbowski

4 VIII 2018

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z tymi wszystkimi nagrodami zdobywani przez wielkich sportowców, przykładową odpowiedź możecie znaleźć w beskidzkiej Wiśle.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

Z tego cyklu

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.