Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2018
w Esensji w Esensjopedii

Weekendowa Bezsensja: Zostaliśmy ostrzeżeni, by trzymać się z daleka od Księżyca!

Esensja.pl
Esensja.pl
Konrad Wągrowski
Wszyscy wiemy o tym, że Amerykanie nigdy nie lądowali na Księżycu, a wszystko to było jedną wielką mistyfikacją. Dziś jednak zadamy kłam tej tezie. Amerykanie nie tylko lądowali, ale i spotkali tam kogoś NAPRAWDĘ ciekawego… Ta teoria dużo bardziej przemawia do naszej wyobraźni.

Konrad Wągrowski

Weekendowa Bezsensja: Zostaliśmy ostrzeżeni, by trzymać się z daleka od Księżyca!

Wszyscy wiemy o tym, że Amerykanie nigdy nie lądowali na Księżycu, a wszystko to było jedną wielką mistyfikacją. Dziś jednak zadamy kłam tej tezie. Amerykanie nie tylko lądowali, ale i spotkali tam kogoś NAPRAWDĘ ciekawego… Ta teoria dużo bardziej przemawia do naszej wyobraźni.
W oparciu o publikacje książkowe (m.in. „My z Kosmosu” Arnolda Mostowicza) i materiały z Internetu proponujemy mały przegląd kontaktów amerykańskich astronautów z tajemniczymi obiektami:
Program Mercury
Program Mercury to seria pionierskich lotów kosmicznych amerykańskich astronautów, wówczas jeszcze w jednosobowych kapsułach.
W lutym 1962 r. John Glenn zobaczył trzy podążające za nim i doganiające obiekty. Nazwał je „płatkami śniegu” i twierdził, że są niewielkich rozmiarów.
• • •
W maju 1963 r. major Gordon Cooper, podczas swojego lotu raportował o towarzyszącym mu cały czas zielonkawym świecącym obiekcie. Obiekt ów widoczny był również na radarze.
Jakiś czas później major Cooper wyznał komisji Narodów Zjednoczonych: „Wierzę, że te pozaziemskie pojazdy i ich załogi przylatują na Ziemię z innych planet”. Dodatkowo, dowody o ich działaniach są skrzętnie ukrywane, by nie wywoływać paniki. „Government denies knowledge” i „The truth is out there”…
• • •
Program Gemini
Zacznijmy z grubej rury – podobno wszystkie loty programu Gemini były monitorowane przez UFO, dotyczy to również późniejszego programu Apollo (cokolwiek znaczy owo monitorowanie). Program Gemini, obejmujący loty dwuosobowych załóg, był już przygotowaniem do wyprawy na Księżyc.
W czerwcu 1965 r. astronauci Ed White i James McDivitt dostrzegli nad Hawajami tajemniczy metaliczny obiekt i zrobili mu zdjęcia. Zdjęcia nigdy nie zostały opublikowane.
• • •
W grudniu 1965 roku James Lovell i Frank Borman (późniejsi uczestnicy pierwszego załogowego lotu wokół Księżyca w statku Apollo 8) w Gemini 7 podczas 14 dnia swojego lotu dostrzegli tajemniczy obiekt. Kontrola zapytała, czy nie jest to fragment ich rakiety nośnej, Wywiązał się dialog:
Lovell: Obiekt na godzinie 10 nad nami.
Kontrola: Tu Houston. Powtórz 7.
Lovell: Powiedziałem, że mamy obiekt na godzinie 10 nad nami.
Kontrola: Gemini 7, czy to rakieta nośna, czy rzeczywista obserwacja?
Lovell: Mamy kilka… rzeczywistych obserwacji.
Kontrola: Szacowana odległość i rozmiar?
Lovell: Widzimy również rakietę nośną…
Po powrocie na Ziemię Lovell ogłosił: „Święty Mikołaj naprawdę istnieje”. To określenie zostało użyte kilka lat wcześniej przez Waltera Schirrę i PODOBNO oznaczało nieznany obiekt latający.
• • •
Program Apollo
Wiele ciekawego działo się podczas lotu Apollo 11, czyli pierwszej misji księżycowej – tej, której 40 rocznicę świętowaliśmy kilka dni temu.
Neil Armstrong zgłasza informację o świetle na brzegu krateru. Kontrola prosi o więcej informacji. Dalsza rozmowa nie jest już transmitowana.
Przed wyjściem na powierzchnię Armstrong stwierdza:
„W odległości około pół mili od nas widać ślady, które wyglądają, jak gdyby były pozostawione przez gąsienice czołgu…”
Wreszcie – najważniejsze. Według radioamatorów następujący dialog został przechwycony:
Kontrola: Co się dzieje? Kontrola misji wzywa Apollo 11.
Apollo 11: Te „dzieciaki” są wielkie, Sir! Ogromne! O mój Boże! Nie uwierzycie w to! Mówię wam, że widzę tam inne statki kosmiczne, po drugiej stronie krateru! Oni są na Księżycu i śledzą nas!
Wkrótce poznaliśmy (?) pełną wersję owego dialogu:
Armstrong & Aldrin: To są olbrzymie obiekty. Nie, nie, nie – to nie jest złudzenie optyczne. Nikt w to nie uwierzy!
Houston: Co… co… co… Co do diabła się dzieje?
Armstrong & Aldrin: Oni są tu pod powierzchnią.
Houston: Co tam jest?
Armstrong & Aldrin: Mamy gości. Byli tu przez chwilę.
Houston: Powtórzcie swoją ostatnią informację!
Armstrong & Aldrin: Mówię, że były tu inne statki kosmiczne. Stoją po drugiej stronie krateru!
Houston: Powtórz, powtórz!
Armstrong & Aldrin: Sfilmować to? Boże, jeśli te cholerne kamery niczego nie zdejmą – co wtedy?
Houston: Czy coś uchwyciliście?
Armstrong & Aldrin: Nie mam żadnego filmu. Trzy ujęcia spodków czy czymkolwiek są, które zniszczyły film.
Houston: Tu kontrola. Jesteście w drodze? Co z UFO?
Armstrong & Aldrin: Wylądowali. Są tutaj i obserwują nas.
Houston: Lustra, lustra – czy je ustawiliście?
Armstrong & Aldrin: Tak, są na miejscu. Ale ktokolwiek robił te statki, z pewnością może przylecieć jutro i je usunąć. Koniec transmisji.
• • •
Armstrong rzekomo miał udzielić kilka lat później następującego nieautoryzowanego wywiadu:
Pytanie: Co naprawdę wydarzyło się na Księżycu?
Armstrong: To oczywiście nieprawdopodobne, ale faktem jest, że zostaliśmy ostrzeżeni, by trzymać się z daleka od Księżyca. Nigdy później nie było już mowy o bazie kosmicznej czy księżycowym mieście.
Pytanie: Co Pan ma na myśli, mówiąc: „ostrzeżeni”?
Armstrong: Nie mogę wchodzić w szczegóły poza tym, że ich pojazdy górują nad naszymi zarówno pod względem rozmiaru, jak i technologii – Och, one były wielkie… I przerażające! Nie, nie ma mowy o stacji kosmicznej.
Pytanie: Ale NASA miała kolejne misje po Apollo 11?
Armstrong: Oczywiście, takie było wcześniejsze założenie i nie można było ryzykować paniki na Ziemi. Ale to był szybki wyskok i szybki powrót.
• • •
Uczciwie przyznamy, że dokonaliśmy perfidnej selekcji materiałów, wykluczając te, które dowodziły, że powyższe da się wyjaśnić w sposób nieangażujący Kosmitów (np. refleksami słońca na wizjerze statku, oglądaniem innych satelitów, etc.) lub są zwykłym oszustwem. Ale teoria o spotkaniu na Księżycu z UFO dużo bardziej nas bawi niż teoria o tym, że lot odbył się jedynie w studiu telewizyjnym.
A poza tym – czyż to nie pięknie tłumaczy, dlaczego po sześciu udanych lotach Księżyc został całkowicie porzucony na wiele, wiele lat?
koniec
25 lipca 2009

Komentarze

10 I 2011   09:47:28

There is a massive alien presence on the Moon. Beware.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Makieta Akropolu.<br/>Fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Palisada nad Olzą
Wojciech Gołąbowski

25 VIII 2018

Jeśli nie zabraknie funduszy i woli rozwoju, za kilka lat Archeopark Chotěbuz-Podobora (oddział Muzeum Těšínska) będzie przyciągać tłumy turystów. Niemniej warto tam zajrzeć już teraz, na godzinę-dwie odrywając się od nieco młodszego, acz bardzo obfitego w zabytki Cieszyna.

więcej »
Małysz Galeria zaprasza<br/>fot. Wojciech Gołąbowski

Miejsca, które warto odwiedzić: Małysz w drewnie i czekoladzie
Wojciech Gołąbowski

4 VIII 2018

Jeśli zastanawialiście się kiedyś, co się dzieje z tymi wszystkimi nagrodami zdobywani przez wielkich sportowców, przykładową odpowiedź możecie znaleźć w beskidzkiej Wiśle.

więcej »
Fot. szopkaolsztyn.pl

Miejsca, które warto odwiedzić: Jurajskie Betlejemowo
Wojciech Gołąbowski

28 VII 2018

Olsztyn (ten położony na Jurze, blisko Częstochowy), szczyci się nie tylko pięknymi, malowniczymi ruinami zamku. W centrum tego niegdysiejszego miasta przez cały rok można podziwiać ludową, ruchomą szopkę.

więcej »

Polecamy

Palisada nad Olzą

Miejsca, które warto odwiedzić:

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Galeria Antoniego Toborowicza
— Wojciech Gołąbowski

Zobacz też

Tegoż autora

Krótko o filmach: Sicario 2: Soldado
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: McQueen
— Konrad Wągrowski

Krótko o filmach: Mamma Mia: Here We Go Again
— Konrad Wągrowski

Niespełnione argentyńskie marzenie
— Konrad Wągrowski

Krótko o komiksach: Pszczółka
— Konrad Wągrowski

Tok, tok, tok!
— Konrad Wągrowski

Piłka w rękach tyranów
— Konrad Wągrowski

20 najlepszych książeczek Tytusa, Romka i A’Tomka
— M. Fitzner, Wojciech Gołąbowski, Adam Kordaś, Marcin Osuch, Agnieszka ‘Achika’ Szady, Konrad Wągrowski

Nadal w drodze
— Konrad Wągrowski

Mała Esensja: Rysuj, pokazuj, opowiadaj
— Konrad Wągrowski

Wkrótce

zobacz na mapie »

W trakcie (wybrane)

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.