Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 29 marca 2020
w Esensji w Esensjopedii

Na granicy nauki

« 1 2

Wojciech Ostrowski

Na granicy nauki

Czym była Arka Przymierza?
Teorii dotyczących Arki Przymierza jest chyba tyle, ilu pensjonariuszy liczy zakład psychiatryczny w Morawicy, w woj. Świętokrzyskim. Każdy nieortodoksyjny archeolog i badacz niewyjaśnionych zjawisk stara się wyjaśnić, czym była ta tajemnicza skrzynia.
Ostatnie odkrycie, dokonane nad brzegami Morza Żywego w Egipcie, uświadomiło wielu ludziom, że rzeczywistość jest bardziej zaskakująca, niż urojenia chorego umysłu. Odnaleziono tam fragmenty rozpoczynającego „Stary Testament” „Pięcioksięgu Mojżesza”, czyli Tory.
Ponieważ nawet najbardziej szalonym badaczom tajemniczych wydarzeń nie udało się zrozumieć, o co w tych fragmentach chodzi, przytoczmy najciekawsze ich części bez komentarza.
Pewien księgowy z Kanaanu miał wielu synów. Był on bowiem bardzo płodnym księgowym. Jednego z nich – Józefa – miłował jednak bardziej niż pozostałych. Wszędzie z nim chodził. Kupił mu nawet wzorzystą suknię z rękawami, co bardzo rozzłościło braci Józefa, bo oni w miejscu rękawów mieli nogawki.
Zebrali się więc bracia Józefa i tak sobie mówili: „Jeśli pozbędziemy się naszego brata, ojciec kochać nas będzie o wiele bardziej, a przecież wiadomo, że miłość rodziców jest gwarancją prawidłowego rozwoju psychiki dziecka”. Złapali więc Józefa i wrzucili do wyschniętej studni, a suknie jego pomazali krwią tygrysa bengalskiego i zanieśli ojcu swojemu mówiąc. „Dziki zwierz pożarł naszego brata. Znaleźliśmy bowiem tę oto suknię i kilka wykałaczek, gdy szliśmy przez pustynię.” I poznał księgowy suknie syna swego i wpadł w wielką rozpacz tak, że przez wiele miesięcy nie pojawiał się w swojej ulubionej, chińskiej restauracji.
Z dalszej części księgi wynika, że Józef został uwolniony ze studni przez egipskiego kupca i trafił na dwór faraona, gdzie wskutek intryg został skazany na więzienie. W więzieniu zyskał szacunek strażników dzięki swym zdolnościom matematycznym.
A oto dalsza część tekstu:
Gdy Józef przebywał w więzieniu, faraon miał sen. Pytał on swoich mędrców, co sen ów znaczy, ale żaden z nich nie mógł wytłumaczyć jego znaczenia. We śnie faraon jechał swoim nowym Cadillakiem, a za każdym razem, gdy pytał: „Gdzie jest mój rydwan?” wielki sęp dziobał go w nos. Gdy więc faraon usłyszał, że Józef tłumaczy sny, kazał posłać po niego do więzienia.
Gdy Józef usłyszał, co śniło się faraonowi, rzekł: „Sen twój oznacza, że kraje produkujące ropę znacznie zmniejszą wydobycie. I nastanie rozpacz wśród narodów na Ziemi. I pytać będą ‘Gdzie są nasze konie?’, ale populacja koni zostanie znacznie zredukowana, więc dla wszystkich nie starczy.” I mówił dalej Józef: „Każ więc wykonać wiercenia blisko miasta Karniak, a odnajdziesz tam wielkie złoża ropy, a gdy nastanie kryzys paliwowy, ludzie ze wschodu i z zachodu przyjeżdżać będą, aby kupić twą ropę. Ty zaś opływać będziesz w dostatki, a Saudyjczycy zgrzytać będą ze złości zębami.”
I uczynił faraon, jak mu powiedział Józef i stał się naftowym potentatem. Józefa uczynił zaś ministrem gospodarki. Bracia prosili Józefa o wybaczenie, ten zaś nie tylko wybaczył im, ale każdemu przyznał koncesję na wydobycie.
W dalszej części następuje opis zagłady cywilizacji.
Wskutek zanieczyszczenia środowiska naturalnego, powstał efekt cieplarniany. Lodowce zaczęły topnieć. Europa, skuta kiedyś lodem, stała się żyzną krainą, w Afryce zaś wyschły pola i łąki. Morze wdarło się w głąb lądu tak, że woda zalała prawie wszystkie wielkie miasta. I powstał zamęt. Narody walczyły ze sobą, a cała cywilizacja upadła tak, że ludzie żyć zaczęli, jak w epoce kamienia.
Dalszy tekst pokrywa się ze znanym nam tekstem Pięcioksięgu, z jednym wszakże wyjątkiem. W opisie wyjścia Izraelitów z Egiptu czytamy:
A gdy Mojżesz wyprowadził Izrael z Egiptu, słudzy przyszli do faraona mówiąc: „Mojżesz ukradł z piramidy Cheopsa tą śmieszną rzecz z guziczkami, na których były numerki, a gdy przycisnęło się kilka guziczków, tajemniczy głos mówił »Nie ma takiego numeru«”. I wpadł faraon w wielką złość i postanowił gonić Mojżesza.
W świetle powyższych fragmentów jasne staje się, że kiedyś na Ziemi istniała wysokorozwinięta cywilizacja, która została zniszczona w wyniku jakiejś katastrofy, np. uderzenia w Ziemię meteorytu. W Arce Przymierza natomiast przechowywano miniaturowy reaktor jądrowy.
Pozostałe cuda w skrócie.
Kiedy wyprawa Kolumba wystawiała, w 1482 roku, pokaz przedpremierowy dotarcia do brzegów Ameryki, Indianie nie tylko nie zdziwili się widokiem białych, brodatych ludzi, ale twierdzili, że podobni przybysze już odwiedzali ich ląd. Pewien Indianin twierdził nawet z uporem, że jego przodek pożyczył znaczną sumę pieniędzy jakimś Druidom i domagał się, aby Hiszpanie podali mu numer telefonu do Stonehenge. Kolumb na wszelki wypadek kazał zabić Indianina, a jego wioskę spalić.
* * *
W pewnej, afrykańskiej wiosce mieszka plemię, którego mieszkańcy twierdzą, że ich przodkowie przylecieli z odległego układu słonecznego. Na pytanie, gdzie znajduje się ten układ, wódz plemienia wyciągnął w niebo rękę i powiedział „Tam”. Rzeczywiście - w miejscu, które wskazał, była gwiazda.
* * *
Kiedy, podczas rewolucji francuskiej, żołnierze odkopali trumnę Nostradamusa, zdarzyło się coś niesamowitego. Jeden z żołnierzy otworzył trumnę i znalazł w rękach sławnego wizjonera kartkę z napisem: „Masz fatalną fryzurę”. Rzeczywiście - kilka dni wcześniej roztargniony fryzjer, zamiast ostrzyc żołnierza, zrobił mu trwałą.
* * *
O istnieniu tajemniczych kręgów w zbożu słyszał chyba każdy. Jednak wydarzenia, które miały miejsce we wsi Ruda Strawczyńska, w woj. Świętokrzyskim, przyćmiły wszelkie dotychczasowe sensacje związane z kręgami. 25. czerwca 1986 roku, na polu jednego z rolników, pojawił się wielki napis: „Kocham Zosię”. Następnego ranka w tym samym miejscu widniał napis: „Też się kocham. Zosia.” Trzeciego dnia na tym samym polu było napisane „Pieprzona egoistka.”
* * *
Kiedy Amerykanie wylądowali na Księżycu, wszystkie światowe stacje telewizyjne transmitowały to wydarzenie. Transmisję jednak nagle przerwano, gdy jeden z astronautów powiedział: „Oni już tu byli”. Żaden z pracowników Amerykańskiej Agencji Kosmicznej NASA nie chciał potem skomentować tej wypowiedzi Nie potrafił też wytłumaczyć, dlaczego przerwano transmisję. Odpowiedź znalazł jednak krótkofalowiec – amator Trafił on na częstotliwość, na której porozumiewali się kontrolerzy lotu z księżycowym lądownikiem. Okazało się, że po wylądowaniu na Księżycu, astronauci znaleźli kryształową czaszkę z Mata Kółko.
koniec
« 1 2
15 maja 2004

Komentarze

04 X 2013   19:17:10

Mojrzesz ukradł telefon? Ciekawe czy to była komórka ;P

05 X 2013   08:46:27

Raczej komurka :P

A swoją drogą fajny tekst. Jakoś mi umknął.

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Abstynent<br/>Fot. Agnieszka Szady

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (26)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

31 XII 2019

Ostatnim tekstem w tym roku Redakcja Esensji dowodzi, ze dobrze się bawić potrafimy nie tylko w Sylwestra.

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (24)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

22 IV 2018

W dzisiejszym odcinku koncentrujemy się na przetrwaniu. Co można, gdy nie można, ale i tak trzeba... A w ramach bonusu Kapowniczek z Polconu 2015.

więcej »

Weekendowa Bezsensja: Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o… Esensji (23)
Agnieszka ‘Achika’ Szady

30 VII 2017

W dzisiejszym odcinku dowiemy się o zagrożeniach, jakie czyhają na biednych, bezbronnych nowych redaktorów Esensji, a także o reklamach i spamie, jakie czyhają na starych, doświadczonych redaktorów Esensji.
Starych oczywiście tylko stażem.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.