Dołącz do nas na Facebooku

x

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej.

Zapomniałem hasła
Nie mam jeszcze konta
Połącz z Facebookiem Połącz z Google+ Połącz z Twitter
Esensja
dzisiaj: 22 września 2019
w Esensji w Esensjopedii

kabaret PUK
‹Stuk›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStuk
Teatr Teatr KTO
Autorkabaret PUK
Reżyseriakabaret PUK
MuzykaKarol Bulski
ObsadaKarol Zapała, Agata Słowicka, Tomasz Biskup, Alan Pakosz
Data premiery10 stycznia 2009

Zabawnie, choć niespójnie
[kabaret PUK „Stuk” - recenzja]

Esensja.pl
Esensja.pl
Poprzedni program kabaretu PUK nosił tytuł „Puka Buka”, ale jako że w jednym z portali nazwę przekręcono na „Puka Baka”, kolejny swój występ zatytułowali już prościej – „Stuk”. Tak tytuł występu kabaretu PUK uzasadnił Alan Pakosz, siła napędowa i autor tekstów grupy. Muszę przyznać, że większość skeczy z zaprezentowanego w krakowskim teatrze KTO premierowego programu „Stuk” przypadła mi do gustu i sprawiła sporą przyjemność. Niestety, „Stuk” jako całość jest niespójny.

Paweł Piejko

Zabawnie, choć niespójnie
[kabaret PUK „Stuk” - recenzja]

Poprzedni program kabaretu PUK nosił tytuł „Puka Buka”, ale jako że w jednym z portali nazwę przekręcono na „Puka Baka”, kolejny swój występ zatytułowali już prościej – „Stuk”. Tak tytuł występu kabaretu PUK uzasadnił Alan Pakosz, siła napędowa i autor tekstów grupy. Muszę przyznać, że większość skeczy z zaprezentowanego w krakowskim teatrze KTO premierowego programu „Stuk” przypadła mi do gustu i sprawiła sporą przyjemność. Niestety, „Stuk” jako całość jest niespójny.

kabaret PUK
‹Stuk›

EKSTRAKT:70%
WASZ EKSTRAKT:
0,0 % 
Zaloguj, aby ocenić
TytułStuk
Teatr Teatr KTO
Autorkabaret PUK
Reżyseriakabaret PUK
MuzykaKarol Bulski
ObsadaKarol Zapała, Agata Słowicka, Tomasz Biskup, Alan Pakosz
Data premiery10 stycznia 2009
Na deskach teatru KTO króluje farsa – prócz obecnego od dość dawna „Atramentu dla leworęcznych”, swych sił w tym teatrze próbuje także PUK, który określa swoje dokonania bez ogródek – kabaretem. PUK nie jest na razie szeroko znany i pewnie za sprawą „Stuk” bardziej znany się nie stanie, co jednak nie zmienia tego, że całkiem skutecznie potrafi rozśmieszać, zachowując przy tym klasę. W skład PUK wchodzą cztery osoby: Alan Pakosz, Tomek Biskup, Agata Słowicka i Karol Zapała. Niewątpliwie każde z nich na swój sposób się wyróżnia. Kreują na scenie wyraziste postaci przewijające się w kolejnych skeczach. Członkowie kabaretu PUK doskonale się bawią, odgrywając swoje scenki, i ta swoboda udziela się widowni.
PUK najlepszy jest, gdy porusza tematykę otaczającej nas rzeczywistości – choćby sytuacji w autobusach MPK (seria krótkich skeczy). Warto także wspomnieć o nieco dłuższym skeczu wyśmiewającym z jednej strony pojawiające się w mediach dane statystyczne, z drugiej zaś – faktyczne przyzwyczajenia obecne w polskich domach. W obu przypadkach mamy do czynienia z inteligentnym żartem skłaniającym publiczność, by śmiała się sama z siebie. Cel trudny do osiągnięcia, lecz w tym wypadku PUK okazał się zwycięski.
Ponadto kabaret uraczył widownię serią dziewięciu scenek z wykorzystaniem dwóch przypadkowych zdań wyjętych z książki, co okazało się także dość błyskotliwe. Niestety, nie do końca rozumiem intencję włączenia akurat tego „eksperymentu” do programu „Stuk”. Ten pomysł kojarzy się z konkursem kabaretowym – „opowiedz dowcip na zadany temat”. Podobny eksperyment pojawia się jeszcze raz – wówczas PUK zadaje sobie pytanie (i udziela na nie odpowiedzi): co zmienić w danej nieśmiesznej scence, aby stała się zabawna? W ten sposób oglądamy aż cztery krótkie skecze.
Wśród podejmowanej tematyki PUK bryluje na gruncie napięć damsko-męskich. Głównie za sprawą Agaty Słowickiej śpiewającej o tym, że niełatwo być kobietą w kabarecie. I faktycznie, większość polskich formacji kabaretowych składa się głównie z mężczyzn. Agata zaśpiewała także inną piosenkę, w której zabawnie i z wdziękiem zasugerowała, że jest podrywana przez męską część widowni. Temat damsko-męski pojawia się jeszcze raz – w kolejnej scence Agata wyjawia kobiece marzenia dotyczące mężczyzny idealnego. Pozostali członkowie grupy uosobiają zaś rozmaite postawy – romantyka, macho i pantoflarza – umiejętnie wyśmiewając w ten sposób męskie podejście do kobiet.
Występ kabaretu PUK dostarcza przyjemności, chwilami jest całkiem zabawny i błyskotliwy. Podkreślić należy także umiejętną interakcję kabaretu z widownią. Jednak sądzę, że program „Stuk” nie stanowi całości, każda scenka pojawia się w tematycznej i stylistycznej próżni. Zrezygnowanie z któregokolwiek ze skeczy niewiele zmieni w obrazie całości. Szkoda, że PUK nie zdecydował się na stworzenie bardziej spójnego programu, choćby ograniczając poruszaną tematykę do dwóch motywów, w których są bardzo dobrzy – polskiej codzienności i relacji damsko-męskich. Tymczasem „Stuk” jako całość przypomina coś w rodzaju „The Best Of” – to zaprezentowanie wszystkich dobrych skeczy z repertuaru, nie zważając na to, czy cokolwiek prócz składu grupy je łączy. Nie wykluczam jednak, że akurat ten aspekt programu dla widowni zgromadzonej w KTO mógł nie mieć znaczenia. Być może taki był cel kabaretu PUK, a że występ trzeba było jakoś zatytułować… powstał „Stuk”.
koniec
24 stycznia 2009

Komentarze

Dodaj komentarz

Imię:
Treść:
Działanie:
Wynik:

Dodaj komentarz FB

Najnowsze

Fot. za zygmunthubner.pl

Ulisses: Everyman, czyli rzecz o inscenizacji Zygmunta Hübnera
Paweł Kozłowski

30 VIII 2015

„Ulisses”, monumentalna powieść Jamesa Joyce’a, w 1970 roku została wyreżyserowana przez Zygmunta Hübnera i wystawiona na deskach gdańskiego Teatru Wybrzeże.

więcej »

Scena za ciasna na Lód
Karolina „Nem” Cisowska

3 V 2014

Wystawienie „Lodu” Jacka Dukaja na scenie wydawało się pomysłem tak szalonym, trudnym w realizacji i niezrozumiałym, że oczywiste było, iż sama ciekawość przyciągnie do teatru na Woli w Warszawie widzów zarówno z obozu fantastycznego, jak i mainstreamowego. I sama ciekawość została zaspokojona.

więcej »

O monologach romantyków
Miłosz Cybowski

13 IV 2014

Jak dowodzą „Towiańczycy. Królowie chmur” Jolanty Janiczak, na temat polskiego romantyzmu, polskich wieszczów i ich życia można powiedzieć bardzo dużo. Szkoda tylko, że wystawiony na deskach Teatru Starego w Krakowie spektakl w reżyserii Wiktora Rubina wygląda raczej jak nieskoordynowany monolog.

więcej »

Polecamy

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia

Miejsca, które warto odwiedzić:

Wielka historia i jeszcze większa nie-historia
— Wojciech Gołąbowski

Palisada nad Olzą
— Wojciech Gołąbowski

Małysz w drewnie i czekoladzie
— Wojciech Gołąbowski

Jurajskie Betlejemowo
— Wojciech Gołąbowski

Co dwa młyny to nie jeden
— Wojciech Gołąbowski

Dziewczyna z końskim ogonem w garści
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Skrawek Japonii na ziemi oświęcimskiej
— Wojciech Gołąbowski

Osiemset lat w 4½ godziny
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Fauna i flora morska na Podbeskidziu
— Wojciech Gołąbowski

Tajemnice wschodniej strony Wisły
— Agnieszka ‘Achika’ Szady

Zobacz też

W trakcie

zobacz na mapie »
Copyright © 2000- – Esensja. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Jakiekolwiek wykorzystanie materiałów tylko za wyraźną zgodą redakcji magazynu „Esensja”.